Manna poza zasięgiem, D’Amico wraca na prowadzenie

Giovanni Manna pozostaje jednym z nazwisk rozważanych przez Romę przy wyborze nowego dyrektora sportowego, ale rozmowy stały się trudniejsze. Napoli nie zamierza oddawać swojego działacza za darmo, a w tle pojawia się nawet możliwość przedłużenia jego umowy.

fot. © juventus.com

Roma musi zaplanować nowy etap i stworzyć wokół Gasperiniego stabilną strukturę. Trener otrzymał w klubie bardzo mocną pozycję, ale do pracy nad przyszłą kadrą potrzebuje dyrektora sportowego, który będzie działał z nim w jednej linii. Nie będzie nim Frederic Massara, coraz bliższy odejścia, dlatego od kilku tygodni trwa selekcja kandydatów do zastąpienia obecnego ds.

Do niedawna na prowadzeniu był Giovanni Manna, obecny dyrektor sportowy Napoli. Teraz jednak jego kandydatura napotkała poważną przeszkodę. Jak informuje Il Tempo, Aurelio De Laurentiis byłby gotów zwolnić go z kontraktu, ale tylko za odszkodowaniem – nie w wysokości 10 mln euro, jak mówiono wcześniej, ale w wysokości około 5-6 mln euro.

Kwota ochłodziła rozmowy

Żądanie Napoli nie zamknęło całkowicie tematu, ale wyraźnie schłodziło negocjacje. Dla Romy to znaczący koszt, zwłaszcza że chodzi o dyrektora sportowego, a nie piłkarza. Friedkinowie muszą więc ocenić, czy Manna jest profilem, za który warto zapłacić tak wysoką kwotę, czy lepiej przesunąć uwagę na inne rozwiązania.

W tym momencie na prowadzenie wraca Tony D’Amico. Jego nazwisko od dawna znajduje się na liście kandydatów, a przy komplikacjach wokół Manny staje się opcją bardziej praktyczną. Roma nadal szuka osoby, która będzie mogła współpracować z Gasperinim przy budowie drużyny, ale czas i koszty zaczynają mieć coraz większe znaczenie.

W Neapolu mówią o możliwym przedłużeniu

Z południa Włoch płyną też sygnały w przeciwnym kierunku niż te, które łączą Mannę z Romą. Według neapolitańskiego dziennika Il Mattino, dyrektor jest obecnie skoncentrowany na mercato swojego klubu i pracuje nad przedłużeniami kontraktów zawodników z wygasającymi umowami, przede wszystkim Rrahmaniego.

Nie wyklucza się również, że Manna sam usiądzie do rozmów z De Laurentiisem w sprawie nowego kontraktu. Obaj mieliby ponownie spotkać się, by omówić warunki umowy, która wiąże byłego działacza Juventusu z Napoli od 2024 roku.

Dla Romy oznacza to sytuację coraz mniej prostą. Manna pozostaje cenionym kandydatem, ale między żądaniami Napoli, możliwością jego pozostania w Napoli i powrotem D’Amico na prowadzenie, wybór nowego dyrektora sportowego wciąż pozostaje otwarty.

Komentarze

  • Totnik
    10 maja 2026, 09:22

    Wydać 10 baniek na włoskiego Monchiego, takie koncepcje to tylko w Romie :)

  • sierug
    10 maja 2026, 15:57

    Tony Soprano D'amico jest git :)