Gianluca Mancini w wywiadzie dla „Corriere dello Sport” opowiedział o współpracy z trenerami oraz zadeklarował przyszłość w Romie.
Gianluca Mancini w wywiadzie dla „Corriere dello Sport” opowiedział o współpracy z Gian Piero Gasperinim, wpływie José Mourinho na swoją karierę oraz o tym, dlaczego zostanie w Romie na zawsze jest jego największym marzeniem.
Czujesz się już symbolem klubu?
– Może widzą we mnie najbardziej charyzmatycznego, ale „symbol” to duże słowo. Może, gdy skończę grać, poczuję to naprawdę.
Chciałbyś związać się z Romą na całe życie?
– Tak, absolutnie. Jestem tu od 2019 roku i zostanie klubową bandierą byłoby spełnieniem marzeń. Roma na zawsze? Brzmi świetnie.
Kontrakt kończy się w 2027 roku. Martwisz się?
– Jeszcze o tym nie rozmawiamy i wcale mnie to nie stresuje. Zero zmartwień.
Gasperini mówi, że kapitana wybierze według liczby występów, a ty spadłbyś z wicekapitana na czwarte miejsce. Przeszkadza ci to?
– Wcale. Ważne, że u nas każdy lider czuje się kapitanem. Opaska to tylko niedzielny symbol.
Jak oceniasz formę Pellegriniego?
– Jest napakowany energią. Spędzaliśmy razem wakacje, a on ciągle znikał na treningi – codziennie dwie sesje. Roma czeka na niego z otwartymi ramionami, a on pokaże wielki sezon.
Jakim trenerem jest Gasp?
– Najlepszym nauczycielem taktyki, jakiego spotkałem. Na boisku to młot: wymaga maksimum, nie szuka alibi. Z nim poprzeczka zawsze idzie w górę.
A co znaczył dla ciebie Mourinho?
– Potwór, który pojawił się i sprawił, że pomyślałem: „on może zmienić moje życie i historię nas wszystkich”. Dał nam charyzmę, mentalność zwycięzców, pewność siebie. Na boisku byłem jego wodzem – czasem przesadzałem, ale czułem, że poprowadzi nas do triumfu.
I teraz? Czujesz, że Roma znów może o coś powalczyć?
– Mamy wszystko, by spróbować ponownie – także w Europie.
Czy finał w Budapeszcie wciąż boli?
– Śni mi się często. I zawsze koszmarnie.
Komentarze
Il capitano. Moim zdaniem włosi biorą słowa Gaspa zbyt dosłownie. Myślą ze on na bieżąco sprawdza statystyki z transfermarktu? Udzielajac wywiadu nie byl świadomy tego że jest 4 zawodnikow ktorzy mają niemal po równo występów. Co do słów o Pellegrninim, wywiad wyszedł zaraz po plotce o zainteresowaniu Trabzonsporu 😆
Wielki sezon Pellegriniego jest tak samo możliwy jak opady śniegu na Malcie w lipcu.