Donyell Malen oficjalnie został nowym piłkarzem Romy. Holenderski napastnik, sprowadzony w zimowym okienku, nie kryje entuzjazmu i już na starcie jasno określa swoją rolę na boisku.
Donyell Malen udzielił pierwszego wywiadu jako zawodnik AS Roma. Holender, który trafił do stolicy Włoch na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu, opowiedział o pierwszych wrażeniach, powodach wyboru Romy oraz swoich ambicjach sportowych.
Jakie są twoje pierwsze odczucia po podpisaniu kontraktu z Romą?
– Czuję się bardzo dobrze i jestem naprawdę szczęśliwy, że tu jestem. To były długie dni, ale jestem podekscytowany i zmotywowany.
Jak ważne jest dla ciebie ciepłe przyjęcie i pasja kibiców?
– W piłce nożnej nie ma nic ważniejszego niż pasja. Sam gram z pasją i mam nadzieję, że uda mi się zbudować relację z kibicami i razem zrobić coś wyjątkowego.
Co sprawiło, że powiedziałeś „tak” Romie?
– Pasja fanów, ambicja właścicieli i cele wyznaczone przez klub. To naprawdę wielki klub i bardzo się cieszę, że mogę tu być.
Co oznacza dla ciebie praca z Gian Piero Gasperinim?
– To bardzo ważna postać dla tego klubu. Wcześniej wykonywał świetną pracę także w innych zespołach, a jego drużyny zawsze grały atrakcyjny futbol. Napastnicy pod jego wodzą regularnie robili różnicę, dlatego nie mogę się doczekać współpracy.
Masz preferowaną pozycję na boisku?
– Wolę grać w środku ataku. Uważam, że jako klasyczna „dziewiątka” mogę być bardziej niebezpieczny, kreować sytuacje i zdobywać bramki. To pozycja, na której czuję się najlepiej.
Jak wyobrażasz sobie grę w Serie A?
– Dobrze znam tę ligę, oglądałem wiele meczów w tym sezonie i wcześniej. Serie A zawsze mnie interesowała, dlatego bardzo się cieszę, że mogę tu grać.
Jesteś bliskim przyjacielem Justina Kluiverta. Co ci powiedział o Romie?
– Znamy się od dziewiątego roku życia. Gdy pojawiły się pierwsze plotki, napisał do mnie, że Roma to wyjątkowy klub i że mogę tutaj zrobić coś naprawdę dużego. Dużo o tym rozmawialiśmy.
Dlaczego wybrałeś numer 14?
– To był najładniejszy numer dostępny. W przeszłości już z nim grałem i dobrze się z nim czułem.
Jakie masz oczekiwania związane z życiem w Rzymie?
– Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani. Nigdy wcześniej tu nie byłem, ale zawsze słyszałem, że to jedno z najpiękniejszych miast w Europie. Nie mogę się doczekać, aż je poznam.
Pierwszy zabytek, który chcesz zobaczyć?
– Koloseum. Widziałem mnóstwo zdjęć i uważam, że to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie.
Twoje pasje poza piłką?
– Lubię samochody, mógłbym godzinami je oglądać. Interesuję się też innymi sportami: tenisem, koszykówką i golfem.
Próbowałeś już carbonary?
– Tak, kilka razy, ale nie sądzę, żeby była taka jak w Rzymie. Na pewno spróbuję tej prawdziwej, lokalnej.
Na koniec – wiadomość dla kibiców Romy.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Będę walczył dla tego klubu, dam z siebie wszystko, żeby strzelać gole i notować asysty. Jestem pełen entuzjazmu. Forza Roma!
Komentarze
Donny musisz :)
Chyba jednak niewiele wie o Gasperinim :) Mnie tam nie interesuje gadanie zawodników, interesuje mnie ich postawa na boisku. Myślę, że Malen to dobry wybór.
Oczywiście że dobry. Nic nie robienie jest najgorsze. Próbujemy ustrzelić kogoś, kto nam da gole. Może ten strzał będzie celny. Zobaczymy. Wiem że nie czas i pora ale ja chcę więcej niż tylko Malena.
Ja go pamiętam z gry w reprezentacji, tam mi się bardzo podobał, był szybki, waleczny trochę jak wygłodniały pitbull spuszczony ze smyczy, przypomina mi Carlosa Teveza i oby taki był u nas bo wtedy to będzie dobry deal. Jedno jest pewne na pewno nie będzie tak leniwy i bierny na środku ataku jak Dowbyk i Ferguson.