Malen jak Batistuta: ogromny wpływ na drużynę od samego początku

Trzy gole w czterech pierwszych meczach sprawiły, że Donyell Malen zapisał się w historii Romy. Holender wyrównał osiągnięcie Gabriela Batistuty i przebił wejścia do zespołu napastników tej klasy co Dżeko, Lukaku, Balbo czy Völler.

fot. © asroma.com

Donyell Malen potrzebował zaledwie kilku występów, by nadać nowe DNA ofensywie Romy. Już 26 minut po debiucie w barwach Giallorossich trafił do siatki przeciwko Torino, a dublet zdobyty w ostatnim meczu z Cagliari potwierdził, że jego wpływ na grę zespołu jest natychmiastowy. Trzy gole w czterech pierwszych spotkaniach czynią z Holendra najbardziej „impaktowego” napastnika Romy na starcie przygody z klubem w XXI wieku.

Jedynym, który może pochwalić się identycznym dorobkiem w pierwszych czterech występach, pozostaje Gabriel Batistuta w sezonie 2000/01. Argentyńczyk poszedł jednak wtedy jeszcze dalej, bo już w piątym meczu dołożył hat-tricka przeciwko Brescii i miał na koncie sześć bramek. Malen zrównał się więc z Argentyńczykiem na pierwszym etapie, co samo w sobie jest osiągnięciem wyjątkowym.

Dla porównania, Artem Dowbyk zdobył trzy bramki w trzynastu ligowych występach, a Evan Ferguson potrzebował szesnastu meczów, by osiągnąć identyczny dorobek. Równie wymownie wyglądają zestawienia z napastnikami, którzy w przeszłości stanowili ofensywną oś Romy. Edin Dżeko w swoim pierwszym sezonie w klubie, w czterech otwierających występach, zdobył tylko jednego gola, choć niezwykle cennego, bo przeciwko Juventusowi. Tammy Abraham w rozgrywkach 2021/22 również miał po czterech meczach jedno trafienie, mimo że już na starcie zanotował asysty. Romelu Lukaku w sezonie 2023/24 strzelił dwa gole w pierwszych czterech kolejkach, a trzeci dołożył dopiero w piątej.

Jeszcze dalej cofając się w czasie, Vincenzo Montella rozpoczął sezon 1999/2000 od dubletu z Piacenzą, ale w trzech kolejnych spotkaniach nie trafił już do siatki. Marco Delvecchio w sezonie 1995/96 potrzebował trzech meczów na pierwszego gola, Abel Balbo w sezonie 1993/94 miał po czterech występach dwie bramki, a Rudi Völler i Roberto Pruzzo kończyli pierwsze cztery mecze z jednym trafieniem.

W całej historii klubu, poza Batistutą, tylko Pedro Manfredini w sezonie 1959/60 zdołał zdobyć trzy gole w pierwszych czterech występach. Co więcej, Malen dokonał tego, dołączając do zespołu w trakcie sezonu, co czyni jego wejście jeszcze bardziej imponującym. W ostatniej dekadzie jedynie El Shaarawy w 2016 roku miał porównywalny wpływ po zimowym transferze, notując w pierwszych czterech meczach dwa gole i asystę.

Gasperini: „Jeśli będziemy go dobrze obsługiwać, strzeli wiele goli”

Po zwycięstwie 2:0 z Cagliari, które pozwoliło Romie zrównać się punktami z Juventusem na czwartym miejscu, Gian Piero Gasperini nie krył entuzjazmu, ale jednocześnie podkreślał, że rozwój sytuacji nie jest dla niego zaskoczeniem.

„Byłem i nadal jestem przekonany, że strzeli w tym sezonie wiele goli. Musimy tylko potrafić go wspierać i odpowiednio obsługiwać, zgodnie z jego charakterystyką. Potrzebujemy ataku o wysokiej jakości, który będzie współgrał z jego cechami, bo są one bardzo trudne do zatrzymania” – mówił szkoleniowiec.

Malen nie jest klasyczną „dziewiątką” ani typowym łowcą bramek w polu karnym. Doskonale odnajduje się jednak w systemie Gasperiniego: cofa się po piłkę, łączy grę z partnerami, potrafi zagrać na ścianę i przede wszystkim atakuje wolne przestrzenie, dyktując linie podań i szukając pionowości. Tak padł także jego pierwszy gol z Cagliari, poprzedzony prostopadłym podaniem.

Roma znalazła napastnika, który idealnie wpisuje się w jej obecne potrzeby. Można się zastanawiać, jak wyglądałby sezon, gdyby Malen był w drużynie od sierpnia, ale znacznie rozsądniej jest patrzeć w przód. Druga część rozgrywek wciąż pozostaje otwarta, a z „AniMalenem” ograniczenia ofensywne zespołu przestają być realnym problemem.

Komentarze

  • Kreatos
    10 lutego 2026, 14:12

    Ja pi****le, 3 gole w 4 meczach i już Batistuta…
    Oczywiście sadzę się do autorów takich tekstów. Bo z całego serdusza życzę sobie, nam, żeby strzelił i nawet 60 goli.

    • hako
      10 lutego 2026, 14:30

      Tu chodzi tylko o statystyki napastników z pierwszych czterech spotkań, a nie o całokształt kariery. To są fakty, a nie pompowanie balonika

    • Kreatos
      10 lutego 2026, 17:48

      Dla mnie fakt pisania takiego artykułu jest pompowaniem balonika.

  • delvecchio
    10 lutego 2026, 14:31

    Nooo z tym Batigolem to się wstrzymajmy ale ten transfer odmienił atak i to jest ważne

  • Totnik
    10 lutego 2026, 15:43

    Belotti też mial mecz z dwoma golami i gdzie jest teraz ? Bez przesady z tym Batistuta :)

  • assuncao
    10 lutego 2026, 17:25

    Ci wszyscy wymienieni napastnicy łącznie z Malenem mogą co najwyżej Batistucie buty czyścić. Fakt statystycznie Malen strzelił tyle samo goli w pierwszych 3 meczach co Batigol…

  • Canis
    10 lutego 2026, 19:42

    Nie chodzi o trzy gole w czterech meczach, tylko o to, ile ten facet umie. Gdyby on miał z kim grać w tym ataku, tak jak miał z kim grać kiedyś Batistuta, to by chłop był superkoksem i już by tych goli miał z sześć albo tyle asyst by zaliczył. Sęk w tym, że ta nasza ofensywa, jest kulawa jak Franklin Roosevelt i na tle kumpli z ataku, Malen wygląda świetnie.

    • samber
      10 lutego 2026, 19:50

      Jakby Malen był u boku Tottiego, to ja nie wiem co by to było – miazga jakaś :) Ale teraz mamy tylko Dybalę i to chorego więc trudno. Malen i tak mi się podoba.

  • samber
    10 lutego 2026, 19:46

    Bati to jest gość który sam sobie wyznaczał poprzeczkę. Nie ma sensu nikogo do niego porównywać. Faktem jest jednak, że Malen prezentuje się bardzo dobrze. Odważe się stwierdzić, że gdyby cały zespół nie zagrał gówna z Udine, to Malen tam też by ustrzelił. Ale nie o statystyki chodzi. Chłopak świetnie pracuje na boisku, jest silny i przy tym sprytny. Co będzie dalej nie wiemy, ale obecnie jest to transfer marzeń.

  • Kattolik
    11 lutego 2026, 13:35

    Czyżby po sezonie niektórzy musieli przeprosić Masarę? I to przez jednego człowieka?! XD

  • wojtas
    11 lutego 2026, 14:26

    Początek spoko zobaczymy jak na koniec sezonu będą wyglądały jego liczby.Ale miło w końcu miec kogoś kto strzela .Oby mu się wiodło.