Liga Mistrzów warta 55 milionów: nikt we Włoszech nie zarobiłby więcej od Romy

Zysk z ewentualnego awansu Giallorossich do Ligi Mistrzów przyniósłby do kasy rzymskiego klubu największy zastrzyk gotówki spośród wszystkich klubów Serie A.

fot. © fcbayern.com

Liga Mistrzów przynosi pieniądze, i to spore. To nic odkrywczego. Według Gazzetta dello Sport, jednak, przychód Romy, jeśli Atalanta zajmie piąte miejsce, byłby wyższy niż przewidywano.

Wysoki ranking, wygenerowany przez świetne wyniki w ostatnich latach, oraz prognozy z zakresu marketingu i sprzedaży biletów przyniosłyby przewidywane 55 milionów euro za udział w Lidze Mistrzów. Więcej niż Inter i Juventus, które miałyby zarobić po 53 miliony. Za nimi plasują się Atalanta z 49 milionami i Milan z 46 milionami. Daleko w tyle pozostaje Bologna z przewidywanymi „zaledwie” 27 milionami. Niestety, wszystko teraz zależy od rywali w wyścigu o te fundusze. Decydujące będą wyniki Bologny (dzisiaj z Genoą), Juve (jutro z Monzą) i przede wszystkim Atalanty, która zmierzy się w niedzielę z Torino oraz 2 czerwca w meczu zaległym z Fiorentiną.

Komentarze

  • Totnik
    24 maja 2024, 12:17

    To teraz Frytkin dzwoni do prezesa Attalanty " no to jak będzie ? Fyfty- Fyfty?" 😭

    • SokoleOko
      24 maja 2024, 12:33

      Na co prezes Atalanty mruży oczy i mówi "forty-forty".
      Ehh, puścić do tego jakąś muzyczkę z radia bez panela zamontowanego w espero i średni odcinek by był :)

  • completny
    24 maja 2024, 12:51

    Atalanta nam krzywdy nie zrobi. Włosi lubią wbijać sobie szpilki miedzy sobą, ale myślę, że jeszcze bardziej potrafią się jednoczyć. Na szali jest dobro Serie A. Kluby muszą trzymać się razem. Nikt nie mówi o odpuszczaniu meczu. Wystarczy leniwe 0:0, a Juve z Bologną zrobią swoje 😊 Jestem dziwnie spokojny, że mamy to "klepnięte".

    Jak to mówią – raz wy nam oddacie, w następnym sezonie my wam oddamy. Roma awansuje do LM, a w kolejnym campionato 6 pkt. leci na konto Bergamaskich. Tak to widzę:)

    • Totnik
      24 maja 2024, 13:09

      Pobożne życzenia. Włosi się tak jednoczą że Romie mecz z Udine wrypali przed Leverkusen co by Roma była w gorszej sytuacji co nie …

    • jubikej
      24 maja 2024, 13:16

      Też coś wydaje mi się, że będzie remis z Torino.

    • Dwojak
      24 maja 2024, 13:20

      No tylko, że to jest tak średnio w interesie samej Atalanty. Nie dość, że za 3 miejsce mogą zarobić więcej niż za 5 (choć różnica jakaś ogromna nie jest) to przy awansie Romy do LM mogą też mniej zarobić za samą LM (pula która jest zależna od wyników drużyn z danego kraju), chyba że ze zmianą formatu to również zostało zmienione. Dodatkowo w kontekście walki w przyszłym sezonie o dodatkowe miejsce w LM dla ligi, też lepiej dla nich, żeby mniej drużyn było w pucharach a Roma grała w LE i dobrze tam zapunktowała.

    • ryniek
      24 maja 2024, 14:19

      Tak tak już Gasp wystawia 3 garnitur żeby tylko przypadkiem nie wygrać 2 meczów i żeby Roma awansowała. Dawno większej bzdury nie słyszałem a akurat we Włoszech to szpileczki lubią sobie wbijać. Atalanta nie odpuści 3 miejsca zejdźcie na ziemię.

    • Malinek
      24 maja 2024, 15:43

      Jasne że nie odpuści. Ale to nie oznacza z automatu że mają wygrać oba mecze. Torino i Viola to nie są jakieś losowe drużyny na poziomie Serie B, tylko ekipy walczące o europejskie puchary. Ja też oceniam szanse na jakieś 20-30%.

    • samber
      24 maja 2024, 21:39

      Ale co Atalanta? Mają przegrać dwa mecze? Jufki mają nas w garści.

  • riss
    24 maja 2024, 18:14

    Mecz Atlanty z Torino będzie arcyważny, ale wydaje mi się że Atalanta tego nie wygra oni są bardzo zmęczeni po finale LE, a Torino wypoczęte i ma o co grać o europejskie puchary które bądź co bądź dają ekstra kasę granacie. Bergamczycy na pewno będą bardzo zmęczeni, po środowym meczu widać było ile siły włożyli w ten mecz. Torino natomiast słynie z wybiegania i taki mecz z tak dobrze wybieganym rywalem będzie turbo ciężki w tym widzę szanse na korzystny wynik.

  • samber
    24 maja 2024, 21:39

    Nie wierzę że będziemy mieli LM. Atalanta to jedno, ale Jufki się położą z szeroko rozłożonymi nogami. Bolonia? – oni może jeszcze mają trochę honoru.
    P.S. Po meczu Bologii nie mam już wątpliwości :)