Artem Dowbyk znów był bezbarwny w sparingu z Evertonem, ale jego przyszłość może rozstrzygnąć się szybko. Leeds United – wspólnie z West Hamem – obserwuje Ukraińca i szykuje ofertę, która mogłaby odblokować ruchy Romy w ataku.
Po wygranej Romy w Liverpoolu napastnik znów sprawiał wrażenie odciętego od gry, co – po meczach z Aston Villą i Lens – pogłębiło wątpliwości co do jego roli u Gian Piero Gasperiniego. Mimo że szkoleniowiec deklaruje cierpliwość, w Trigorii nie wykluczają sprzedaży, jeśli pojawi się właściwa propozycja. Według doniesień, na trybunach zasiadali wysłannicy Leeds, beniaminka Premier League, a Ukrainiec jest też na liście West Hamu.
Kwota wyjścia i domino na rynku
Szacuje się, że oferta rzędu 32 mln euro wystarczyłaby, by Roma uniknęła straty kapitałowej i zyskała środki na finalny szturm po Nikolę Krstovicia z Lecce – napastnika dobrze znanego Gasperiniemu jeszcze z czasów Atalanty. Sam zawodnik naciska na transfer, a prezes Lecce Saverio Sticchi Damiani potwierdził kierunek rozmów: „Nikola wyraził chęć zrobienia kolejnego kroku. Jeśli pojawi się właściwa dla wszystkich strona propozycja, odejdzie; w przeciwnym razie zostanie”.
W Romie panuje gotowość na oba scenariusze: pozostanie Dowbyka i dalszą pracę nad formą, albo szybkie uruchomienie planu B z Krstoviciem. Kluczowe będą najbliższe dni i ruch ze strony Premier League – jeśli Leeds przejdzie od obserwacji do konkretów, w mercato Romy pojawi się potrzeba znalezienia napastnika.
Komentarze
Im szybciej się pozbędziemy banderasa tym lepiej
Sprzedawać póki ktoś chce się jeszcze na niego nabrać. Jego gra się nie zmieni, bo on ma po prostu okrutne ograniczenia. Inna sprawa, że Krstovic to chyba też żadne rozwiązanie.
No nie wiem, Krstovic umie chociaż piłkę przyjąć i zagrać na ścianę, w Lecce była laga na niego i coś tam robił w ataku, udział przy 16 bramkach (11+5) gdzie łącznie Lecce uzbierało 27 trafień.
Podpisuję się oboma ręcami pod tym co napisali Koledzy powyżej. Za rok prawdopodobnie będzie już całkowicie zdemaskowany i bezwartościowy. Do tego wygląda na to, że Gasp go rozkodował w 2 miesiące i go poprostu nie chce.
Istnieje milion porównań, statystyk w których nie wypada on tak najgorzej, ale jeżeli przypatrzymy się jego grze; i tym co reprezentuje sobą na boisku to jest to po prostu kalectwo. La Liga to nie jest to co serie A. Nawet Solbakken strzelił (jedynego) spoko gola z bardzo trudnej pozycji. Nie mówię już o uzbeckim Messim który nic nie ustępuje wg mnie banderasowi. Trzeba wierzyć gaspowi i spółce