Kontrakt Dybali pełen bonusów. Tak wygląda nowa umowa z Romą

Nowy kontrakt Paulo Dybali z AS Roma opiera się na stosunkowo niskiej pensji podstawowej, ale zawiera rozbudowany system premii uzależnionych od występów i osiąganych wyników. Klub postawił na rozwiązanie, które ma wynagradzać Argentyńczyka przede wszystkim za regularną grę.

fot. © asroma.com

Paulo Dybala kilka dni temu oficjalnie przedłużył kontrakt z AS Roma do 30 czerwca 2027 roku. Jak informuje Il Tempo, nowa umowa została skonstruowana w taki sposób, aby znaczną część zarobków stanowiły premie związane z liczbą występów oraz indywidualnymi i drużynowymi osiągnięciami.

Premie za występy i liczby

Podstawowe wynagrodzenie Dybali wyniesie 2,2 mln euro netto za sezon. Do tego dochodzi rozbudowany system bonusów.

Za każdy mecz rozpoczęty w wyjściowym składzie i rozegranie co najmniej 45 minut Argentyńczyk otrzyma 100 tys. euro. Premia będzie obowiązywać maksymalnie do 20 spotkań, a od 21. występu wzrośnie do 150 tys. euro za każdy kolejny mecz.

Umowa przewiduje również dodatkowe wynagrodzenie za wejścia z ławki rezerwowych. Jeśli Dybala rozegra co najmniej 20 minut, otrzyma 75 tys. euro. Ten mechanizm także obejmuje limit 20 spotkań, po którym premia wzrośnie do 100 tys. euro za każdy kolejny występ w roli rezerwowego.

Dodatkowe bonusy zapisano również za udział przy bramkach. Za każde pięć goli i asyst Dybala będzie inkasował premie rozpoczynające się od 100 tys. euro. Maksymalna nagroda w tej kategorii może sięgnąć 1 mln euro po osiągnięciu 30 bramek i asyst.

Również premie za sukcesy drużyny

Nowa umowa uwzględnia także cele zespołowe. Dybala może liczyć na dodatkowe wynagrodzenie, jeśli Roma wywalczy awans do Ligi Mistrzów lub sięgnie po trofea.

W klubie liczą, że Argentyńczyk odegra ważną rolę w zespole Gian Piero Gasperiniego. Według źródła to właśnie Dybala i nowo pozyskany Donyell Malen mają obecnie stanowić dwa najpewniejsze punkty ofensywy przed rozpoczęciem nowego sezonu.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • riss
    16 lipca 2026, 16:23

    To ile on będzie w sumie zarabiać 10 baniek … za każde 10 meczy od razu banieczka na konto ekstra …

    • samber
      16 lipca 2026, 16:28

      Nie chce mi się liczyć, ale wygląda że będzie zarabiał tyle co miał :) Różnica jest jednak taka, że dostanie tę kasę za obecność na boisku, a nie w szpitalu albo w domu. I to jest spora różnica.

    • jamtaicho
      16 lipca 2026, 16:29

      Być może obiecali mu gruszki na wierzbie bo i tak mało realne, że on dużo będzie grał.

    • Junkhead
      16 lipca 2026, 16:43

      Jak będzie zdrowy i będzie dużo grał, strzelał brameczki, to niech sobie zarabia. Przynajmniej wtedy będziemy mieli przeczucie, że zapracował. Ale i tak pewnie tradycyjnie połowę sezonu będzie pauzował, więc nie ma co srać żarem.

    • Totnik
      16 lipca 2026, 18:11

      Przecież zdrowszy nie będzie. Jak zagra 1/3 meczy to będę gratulował :)

  • Marcin
    16 lipca 2026, 16:47

    Nic tylko współczuć księgowej

  • adrian
    16 lipca 2026, 17:05

    Jestem ciekaw ile przy takich warunkach zarobiłby w poprzednim sezonie i jakie są te premie za wyniki drużyny, okaze się że rzekoma obniżka jest tylko iluzoryczna.

    • Youngpusseydon
      16 lipca 2026, 18:58

      Nie jest iluzoryczna, to typowa umowa za wydajność, pieniądze leżą na boisku i wystarczy je podnieść. Będzie połamany to klub zaoszczędzi na tym okresie, nie będzie już czy się stoi czy się leży, 8 baniek się należy.

    • adrian
      16 lipca 2026, 21:57

      Skąd wiesz że nie jest iluzoryczna? Znasz wszystkie warunki? Wiesz ile dostanie np za awans zespołu do LM? Dajmy na to że będzie mniejszym połamańcem niż w ostatnim sezonie i zagra te 30 kwalifikowanych meczów to już daje dodatkowe 3,5 mln, strzeli kilka goli i zrobi parę asyst do tego i mamy 6mln. Moim zdaniem te premie są za wysokie

  • RomanRomanowski
    16 lipca 2026, 17:24

    Jak będzie grał, to zapewne będzie dawał jakość. A za jakość się płaci. Jeśli będzie tak błyszczał jak w końcówce sezonu i przełoży się to na sukcesy drużyny, to może mieć w tych bonusach nawet 5 milionów, bo klub i tak zyska finansowo na wynikach sportowych.