Po tym, jak wykluczono powrót Evana Fergusona w tym sezonie, również Ukrainiec może mieć problem z szybkim powrotem do gry.
Sytuacja Artema Dowbyka zaczyna wyglądać bardzo niepokojąco dla Romy. Jeszcze niedawno w klubie liczono, że napastnik zdoła wrócić do gry pod koniec kwietnia, ale najnowsze sygnały z Włoch każą coraz ostrożniej podchodzić do tego scenariusza. W praktyce coraz poważniej trzeba brać pod uwagę, że sezon Ukraińca już się zakończył.
Problemy zdrowotne Dowbyka zaczęły się na początku stycznia, gdy doznał poważnego urazu lewej nogi. Chodziło o uszkodzenie w tylnej części uda, dokładnie w miejscu łączenia mięśnia ze ścięgnem. To nie był zwykły uraz przeciążeniowy, lecz dolegliwość na tyle poważna, że ograniczała mu normalne funkcjonowanie i uniemożliwiała bezpieczny powrót do pełnych obciążeń. Początkowo próbowano opanować problem bez operacji, ale leczenie zachowawcze nie przyniosło oczekiwanych efektów. Ostatecznie zapadła decyzja o zabiegu, który wykonano w Finlandii u doktora Lasse Lempainena, lekarza specjalizującego się w skomplikowanych urazach mięśniowo-ścięgnistych u sportowców. Operacja, która odbyła się 19 stycznia miała naprawić uszkodzone miejsce w obrębie lewego uda i stworzyć zawodnikowi szansę na pełny powrót do sprawności.
Po zabiegu zakładano, że rekonwalescencja potrwa około dwóch i pół do trzech miesięcy. Teraz jednak rehabilitacja ma przebiegać wolniej, niż początkowo przewidywano, dlatego termin powrotu coraz bardziej się oddala.
Komentarze
Szik 2.0
Rehabilitacja przebieg wolniej, bo to klasyczny leń. Hajs się zgadza to sobie zrobił wakacje
Romie też pasuje, bo choremu płaci ubezpieczyciel a i tak z niego gówno jest.
Ma kontuzję, ma alibi. Gdyby był zdrowy to musiałby słuchać krytyki, a tak spokój.
Jakoś za nim nie tęsknię. W zasadzie to go nie lubię. Szkoda tylko że jest gówno wart, bo na nim stracimy finansowo. Mam nadzieję, że w barwach Romy, już go nigdy nie zobaczę.
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD