Kolejna fatalna wiadomość z obozu Giallorossich.
Z obozu Romy napływają kolejne złe wieści. Po odpadnięciu z Ligi Europy, po porażce z Bologną, tym razem doszło do wypadnięcia z gry, na dłuższy okres, Manu Kone.
Jak podaje Filippo Biafora, u Francuza stwierdzono uraz zginacza uda i nie będzie zdolny do gry przez około miesiąc. To duży cios dla Gasperiniego, który od dłuższego czasu nie może skorzystać z usług Dowbyka, Fergusona, Dybali i Soule. Pierwszej trójki możemy nawet już nie zobaczyć w tym sezonie. Jeśli chodzi o młodego Argentyńczyka, Biafora podaje, że powinien on wrócić do stopniowych treningów z grupą w przyszłym tygodniu i być gotowym do gry po przerwie reprezentacyjnej.
Obecna sytuacja kadrowa zobliguje trenera do wystawienia przeciwko Lecce Cristante i Pisillego w środku pola. Niewiele opcji jest w ofensywie, gdzie za plecami Malena trudno znaleźć jakościowe rozwiązania, z Zaragozą i Venturino na czele.
Komentarze
W pierwszej części sezonu chyba najlepszy i najstabilniejszy grajek obok Svillara. Od niedawna już w gorszej formie. Poza tym i tak gramy bez Dybali czy Soule, to kolejny Kone nam różnicy nie zrobi :P
Bardzo możliwe że ostatnie słabe mecze to wynik problemów zdrowotnych.
To jeszcze Svilar albo Malen i makao
Makao w kakao to będzie jak nie wygramy z Lecce w niedzielę. K.O. sezonu chyba będzie.
Jeśli stracimy znowu 2 gole, to nawet w przypadku zwycięstwa 3-2 uznam to za kompromitację drużyny i szorowanie po dnie gołym pępkiem. Wyniki mamy złe, grę też, ale najdziwniejsze że nagle zaczęliśmy tracić gole i to po dwa co najmniej.
No ostatnio grał dosyć słabo, tylko zabierał miejsce w pomocy Pisillemu. Co nie znaczy, że to idealna sytuacja, że kolejny piłkarz będzie niedostępny. Lista kontuzjowanych jest już gigantyczna.
No nwm czy zabierał miejsce Pisilliemu, skoro to obecnie nasz optymalny duet w środku pomocy. Nawet będący w słabej formie (i pewnie niedoleczony) Kone jest lepszy od Cristante czy Marokańczyka