Powrót Manu Koné to dla Romy impuls sportowy i ważna informacje w kontekście reszty sezonu.
Po czterech meczach przerwy Manu Koné jest gotowy, by ponownie przejąć kontrolę nad środkiem pola. Francuz wyleczył uraz mięśniowy uda i ma rozpocząć spotkanie z Cremonese w wyjściowym składzie. Dla Gasperiniego to wzmocnienie o ogromnym znaczeniu, szczególnie w kontekście zbliżającego się starcia z Juventusem.
Koné to dziś jeden z najcenniejszych piłkarzy w kadrze. Jego wartość rynkowa systematycznie rośnie, a zbliżające się wielkie turnieje reprezentacyjne tylko podbijają zainteresowanie ze strony czołowych klubów. Brak awansu do Ligi Mistrzów mógłby latem wystawić Romę na poważną próbę, dlatego zarówno klub, jak i sztab potrzebują jego wkładu w drugiej fazie sezonu.
Statystyki wyraźnie pokazują, jak istotna jest jego obecność. Bez Koné Roma w trzech ligowych meczach zdobyła cztery punkty, notując średnią 1,33 punktu na spotkanie. Z nim na boisku zespół osiągał średnią bliską dwóm punktom na mecz, co przekłada się na tempo drużyny walczącej o miejsce w elicie.
Francuz jest jedynym pomocnikiem w kadrze, który w równym stopniu potrafi pracować w destrukcji i wspierać fazę ofensywną. Najbliżej mu charakterystyką do Pisilliego, lecz młodszy zawodnik nie gwarantuje jeszcze tej samej intensywności i dojrzałości taktycznej.
Możliwa zmiana systemu
Powrót Koné skłania Gasperiniego do refleksji nad ustawieniem zespołu. Problemy w ataku są widoczne. Dybala wciąż dochodzi do siebie po kłopotach z kolanem, Soulé zmaga się z pubalgią, Ferguson i Artem Dowbyk pozostają poza grą, a forma Pellegriniego jest słaba. Nowi zawodnicy potrzebują czasu, by w pełni odnaleźć się w strukturze zespołu.
W tej sytuacji trener rozważa wariant z bardziej zagęszczonym środkiem pola, z duetem Koné i Pisilli, ewentualnie El Aynaouim, oraz Cristante ustawionym wyżej. Takie rozwiązanie było już testowane i pozwalało zachować większą równowagę między liniami.
Komentarze
Roma i pubalgia widzę nie mogą istnieć bez siebie xD
Świetna wiadomość. Ktoś umiejący grać w piłkę, zawsze się przyda.