Roma wykorzystała przerwę na mecze reprezentacji, rozgrywając sparing z Roma City. Spotkanie zakończyło się efektownym zwycięstwem 8:0, a bohaterem dnia został 17-letni Lorenzo Paratici, który skradł show, zdobywając hat-tricka.
Dziś zespół rozegrał sparing z Roma City, który zakończył się zwycięstwem 8:0. Na pierwszy plan wysunął się młodziutki Lorenzo Paratici, ustawiony przez Gasperiniego w centrum ataku, który zdobył trzy bramki. Urodzony 21 października 2008 roku w Turynie, Lorenzo jest synem Fabio Paraticiego, byłego działacza Sampdorii, Juventusu i Tottenhamu. To nowoczesna „dziewiątka”, prawonożny napastnik, którego największymi atutami są mobilność i umiejętność gry na wolne pole.
Paratici piłkarsko dorastał w Pro Vercelli i Sampdorii, zanim kilka dni temu — tuż przed końcem letniego okna transferowego — przeniósł się do Romy. Gasperini dostrzegł jego talent i natychmiast wprowadził go na boisko, biorąc pod uwagę jednoczesną absencję Fergusona i Dowbyka.
W poprzednim sezonie młody napastnik zdążył się już wyróżnić, zdobywając 17 bramek w 39 meczach w barwach zespołów Sampdorii U17, U18 oraz Primavera. To jednak nie wszystko: zanim opuścił klub, został włączony do pierwszej drużyny przez Massimo Donatiego i rozegrał fragment spotkania towarzyskiego przeciwko Rosa Camunia podczas okresu przygotowawczego.
Komentarze
Ten Paratici jest lepszy od Dovbyka. Śmiem twierdzić, że Dovbyk by tych goli nie strzelił, z pozycji, które miał Paratici. Tyle tylko, że ten Lorenzo to krasnal pokroju Baldanziego. Przynajmniej tak to na filmiku wyglądało.
Wg Sofascore ma 180cm, więc najniższy to on nie jest. Najwyższy też nie :)
To może tak mi się tylko wydawało. Ma 16 lat, to coś może jeszcze urosnąć 😄
Za chwilę 17, ale to prawda – może jeszcze złapać wzrostu :)
I tak nie będzie w 1. drużynie grał w ligowych spotkaniach.
Przeczytałem PARALITYK ale spojrzałem w profil i ogólnie jest nieźle także motorycznie :)
Ależ bym się cieszył jakby nam się jakiś włoski talent w końcu trafił.
K-Hole … ??
Super jakby on albo Arena mieli szansę w najbliżej przyszlosci przebić sie u nas w ataku, jednak ta pozycja od lat u nas kuleje.
W końcu jakiś kocurowaty Lorenzo :)
To dzieciak więc trudno cokolwiek prorokować. Czeka go dużo pracy i niebezpieczeństw. Najpewniej seniorzy szybko by go zweryfikowali, bo czasy kiedy taki dzieciak przebojem i na trwałe mógł wejść w seniorską piłkę już chyba za nami. Chłopak potrzebuje cierpliwości i zaufania. Niedobrze, że dziennikarze już się o nim rozpisują, bo łatwo tak zniszczyć talent.
Na 99% skończy jak 99% dzieciaków ze szkółki Romy. W Juve Stabia, Messinie albo w innej Cracovii.