Kim jest Leonardo Balerdi?

Wychowanek Boca Juniors ma za sobą pobyt w Borussii Dortmund i kilka sezonów w Olympique Marsylia, gdzie wyrobił sobie opinię stopera nowoczesnego, odważnego i bardzo pewnego siebie z piłką przy nodze.

Balerdi nie jest klasycznym obrońcą bazującym wyłącznie na sile fizycznej i prostym oddalaniu zagrożenia. Jedną z jego największych zalet jest gra z piłką. Lubi rozpoczynać akcje od tyłu, wychodzić spod pressingu, szukać podań pionowych i, jeśli otwiera się przestrzeń, samemu prowadzić piłkę wyżej. W poprzednim sezonie należał do obrońców wyróżniających się wysoką skutecznością podań oraz dokładnością zagrań do przodu. Dzięki temu może pełnić w pierwszej fazie budowania akcji rolę niemal dodatkowego rozgrywającego.

Pasuje również do sposobu bronienia preferowanego przez Gasperiniego. Balerdi jest agresywny, chętnie wychodzi przed napastnika i próbuje przeciąć podanie jeszcze zanim rywal zdąży przyjąć piłkę. Nie lubi biernie czekać w polu karnym. W trzyosobowej defensywie taka charakterystyka może być szczególnie przydatna, ponieważ pozwala jednemu ze stoperów mocno wyskakiwać do przeciwnika. Ma przy tym sporo pewności siebie i nie unika odpowiedzialności. To jednak również źródło jego największych problemów. Balerdi momentami zbyt mocno wierzy we własne możliwości techniczne i próbuje wykonać zagranie trudniejsze, niż wymaga sytuacja. Nieudane wyjście do przeciwnika albo strata podczas wyprowadzania piłki mogą wtedy pozostawić drużynę w bardzo trudnym położeniu.

W Marsylii zdarzało mu się przeplatać bardzo dobre spotkania poważnymi błędami, co prowadziło również do krytyki i gwizdów na Vélodrome. Nie jest więc stoperem bez słabych punktów. Jego sufit jest wysoki, ale wiele zależy od ograniczenia zbędnego ryzyka i utrzymania koncentracji.

Doświadczenie jest atutem, łydka wymaga dokładnego sprawdzenia

Balerdi wychowywał się w Boca Juniors, skąd w 2019 roku przeniósł się do Borussii Dortmund. Później trafił do Marsylii i właśnie we Francji zbudował swoją pozycję na europejskim poziomie. Ma również występy w reprezentacji Argentyny. Największym znakiem zapytania przed ewentualnym transferem pozostaje obecnie stan jego prawej łydki. Nie jest zawodnikiem, który przez całą karierę regularnie zmagał się z kontuzjami, ale w ostatnich miesiącach ten sam obszar sprawiał mu problemy kilkukrotnie.

W marcu Marsylia informowała o urazie prawej łydki. W czerwcu pojawiła się kolejna kontuzja w tej samej okolicy, tym razem uszkodzenie mięśnia płaszczkowatego, przez które Balerdi stracił możliwość udziału w mundialu z reprezentacją Argentyny. Podczas letnich przygotowań wrócił do gry i wydawało się, że problem został rozwiązany. W sierpniu ponownie poczuł jednak ból łydki i z tego powodu nie wystąpił w pierwszym meczu sezonu Marsylii ze Strasbourgiem.

Nie przesądza to, że Argentyńczyk jest zawodnikiem szczególnie podatnym na urazy, ale po niedawnej historii z Jaydenem Oosterwolde Roma z pewnością zwróci na ten aspekt szczególną uwagę podczas badań medycznych. Sportowo Balerdi byłby zmianą profilu względem Ziółkowskiego. Polak pozostaje młodym zawodnikiem rozwijającym się i potrzebującym regularnych minut, natomiast Argentyńczyk ma przyjść jako piłkarz bardziej doświadczony, gotowy od razu rywalizować na wysokim poziomie. Potrafi budować akcję, broni agresywnie i ma osobowość potrzebną w systemie Gasperiniego. Największym wyzwaniem będzie sprawić, żeby jego odwaga częściej pozostawała zaletą niż prowadziła do niepotrzebnego ryzyka.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    29 sierpnia 2026, 00:38

    Babolarz Pierwszej Kategorii.

  • Mogiel
    29 sierpnia 2026, 00:57

    Co by nie mówić jak dla mnie jest to upgrade w stosunku do Ziółkowskiego.

  • Marcin
    29 sierpnia 2026, 09:16

    Pytanie też jaką rolę odegrał w tym wszystkim maestro De Zerbi który prosi żeby za każdym razem grali i ryzykowali grą od bramkarza nawet gdy wynik był ba styku czy nie prosił obrońców o częste wyjścia itd.Gasperini powie że zero ryzykownych wejść , to nie wierzę że bedzie robił na przekór , bo go trener w styczniu wywali.

    • samber
      29 sierpnia 2026, 10:41

      Zryte łby charakteryzują się właśnie tym, że są zryte, czyli w dupie mają co trener powiedział na odprawie, to na nich nie działa, bo są zryte :). "trener go wywali"? – jak? kto go weźmie i za ile? podpisany kontrakt to jest zobowiązanie finansowe na parę lat i warto być rozsądnym. Są problemy z łydką? – dla mnie odpada. Pellegrini też był zdrowy do czasu, a teraz się sypie. Niektórzy dochodzą do maksimum organizmu i potem już wszystko leci. Fizjologii nie oszukasz siłą woli.

  • Marcin
    29 sierpnia 2026, 10:45

    Z tego co czytam to jest to wypożyczenie z opcją wykupu

  • riss
    29 sierpnia 2026, 19:55

    To taki wczesny Mancini, czyli potrafi zagrać genialnie, ale też potrafi zjebać koncertowo. Orzeszek się ogarnął ciekawe jak będzie z tym ananasem.