Roma sonduje rynek młodych talentów: "El Diablito" Claudio Echeverri, 19-latek z Manchesteru City, może trafić do drużyny Gasperiniego.
Roma nie zwalnia tempa na rynku transferowym, chcąc zapewnić Gian Piero Gasperiniemu kadrę zdolną do rywalizacji na wszystkich frontach w nadchodzącym sezonie.
Jednym z najnowszych nazwisk na liście życzeń Massary jest Claudio Echeverri – utalentowany Argentyńczyk z rocznika 2006, który nie zdołał jeszcze przebić się do składu Manchesteru City prowadzonego przez Pepa Guardiolę.
Giallorossi rozważają wykorzystanie drugiego miejsca dla gracza spoza Unii Europejskiej, jeśli angielski klub zgodzi się na wypożyczenie z opcją wykupu.
Kim jednak naprawdę jest Claudio Echeverri? Zawodnik porównywany do Messiego, z numerem 10 na plecach w reprezentacji Argentyny, który w młodzieżowych rozgrywkach potrafił zdobyć cztery gole przeciwko Juventusowi.
LUJÁN, RIVER PLATE I MANCHESTER CITY – HISTORIA MŁODEGO WYBRAŃCA
Claudio Jeremías Echeverri urodził się w 2006 roku w Resistencia, w Argentynie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w klubie Luján, a w 2015 roku dołączył do akademii River Plate, gdzie przeszedł pełną drogę szkoleniową aż do pierwszej drużyny.
Prawdziwy przełom nastąpił w 2023 roku podczas Mistrzostw Świata U-17, kiedy jego występy przyciągnęły uwagę całego piłkarskiego świata. Lewoskrzydłowy z doskonałą kontrolą piłki i dużą szybkością w grze na małej przestrzeni zyskał przydomek „El Diablito” – nawiązujący do nazwiska słynnego boliwijskiego piłkarza Marco Antonio Etcheverry’ego, znanego jako „El Diablo”.
Manchester City uprzedził konkurencję, płacąc za niego 18,5 miliona euro w styczniu 2024 roku, zostawiając go jednak do końca sezonu w River Plate. Po przenosinach do Anglii Echeverri zanotował jedynie trzy występy i jednego gola – jak dotąd nie udało mu się na stałe zadomowić w zespole Guardioli.
OD GUARDIOLI DO GASPERINIEGO?
Co ciekawe, Echeverri miał już okazję zaprezentować się we Włoszech – choć w zupełnie innych okolicznościach. W 2017 roku, grając z rówieśnikami z River Plate, wziął udział w Venice Champions Trophy – prestiżowym turnieju U-11 z udziałem najlepszych drużyn młodzieżowych świata. Bilans młodego Argentyńczyka? Dziewięć bramek, z czego cztery zdobyte w meczu z Juventusem. Jak mówi przysłowie – dobry początek to połowa sukcesu.
Ze względu na styl gry oraz numer 10 na plecach, Echeverri bywa nazywany „nowym Messim”. Oczekiwania wobec niego są ogromne, a sam zawodnik musiał szybko dorosnąć do tej roli. Dziś Roma widzi w nim potencjalne wzmocnienie i chce stworzyć mu odpowiednie warunki, by mógł rozwijać się u boku takich graczy jak Dybala i Soulé. Argentyński rytm, yerba mate i ogromna chęć rewanżu – być może właśnie Echeverri okaże się idealnym profilem dla zespołu Gasperiniego.
Komentarze
Nie to żebym się czepiał ale w artykule jest Tiago Massara😉
Po prostu sprawdzam, czy ktoś czyta te newsy… :) Dzięki za czujność
Strzelił 4 gole jufkom? Brać go! Nie musi cały sezon nic robić aby tylko wjeb* im 4 gole w Turynie :) (ale w Serie A ma się rozumieć) :) A Franek niech go nauczy jak się to pokazuje :)
Wtedy do tudora na boisku, wiec dobrze sie składa bo teraz znowu jest tylko na ławce:)
Porównywanie do Messiego to kula u nogi dla chłopaka. Chyba wczoraj był artykuł o młodym Tottim, który nie zniósł presji nazwiska. Eh
Zwykłe wypożyczenie to tylko ogrywanie chłopaka dla city. Wątpię aby city chciało go sprzedać bo to może być top topów.
U nas natomiast krucho z kasą to szukamy. Na tylu fajnych grajków z kończącymi się umowa zabojad nie zgarnął nikogo. Nawet z francuskiej ligi która przecież dobrze zna 🤦
Pewnie masz rację, ale co zrobić? Nie stać nas na kupowanie konkretnych graczy więc trzeba kombinować aby jakoś zrobić LM. Ten sezon to budowanie solidnej bazy pod kolejne okienko. Ogólnie nie mam nic do zarzucenia – tak krawiec kraje jak materii staje.
Claudio Echeverri to ponoć już temat nieaktualny.
Jeden z dwóch największych talentów ostatnich lat z Argentyny, jeśli byłaby opcja wypożyczenie z wykupem to wielkie tak, ale samo ogrywanie na suchym wypożyczeniu byloby bez sensu, zwłaszcza ze mamy jeszcze miesiąc czasu na znalezienie gracza na te pozycje.