Roma oficjalnie powierzyła Johnowi Galanticowi funkcję dyrektora generalnego, podkreślając jego międzynarodowe doświadczenie biznesowe, znajomość włoskiego sportu oraz wieloletnie przywiązanie do klubu i miasta.
Po dwóch latach od odejścia Liny Souloukou Roma ponownie ma osobę odpowiedzialną za bieżące zarządzanie operacyjne i strategiczne klubem. Nowym Chief Executive Officer został John Galantic, amerykańsko-szwajcarski menedżer włoskiego pochodzenia, który zna już Trigorię, ponieważ w czasach prezydentury Jamesa Pallotty zasiadał w Radzie Dyrektorów giallorossich.
Kim jest John Galantic?
John Galantic urodził się w Bostonie. Ukończył Tufts University, a następnie zdobył tytuł magistra w Harvard Business School. Większość kariery zawodowej zbudował poza futbolem, zajmując wysokie stanowiska w międzynarodowych przedsiębiorstwach z branży dóbr luksusowych, kosmetycznej i konsumenckiej.
Pierwsze doświadczenia zdobywał w Procter & Gamble, gdzie odpowiadał za obszary marketingu i sprzedaży, pracując we Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Następnie przeszedł do GlaxoSmithKline, a później został prezesem Coty Americas w grupie Coty Beauty.
Najważniejszy etap jego kariery był związany z Chanel. Galantic spędził w tej firmie 16 lat, pełniąc między innymi funkcje prezesa oraz dyrektora operacyjnego. Uczestniczył w międzynarodowym rozwoju marki, wzmacnianiu jej pozycji na światowych rynkach i prowadzeniu jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm sektora luksusowego. Po zakończeniu pracy w Chanel w kwietniu 2023 roku dołączył do rad dyrektorów Ferrari oraz Bacardi Limited. Przed przyjęciem propozycji Romy był dyrektorem generalnym grupy Tod’s, z której odszedł 27 maja 2026 roku.
W Romie Galantic ma odpowiadać nie za codzienne decyzje sportowe dotyczące transferów czy składu, lecz za całościowe funkcjonowanie przedsiębiorstwa: strategię klubu, finanse, strukturę organizacyjną, rozwój komercyjny i współpracę pomiędzy poszczególnymi działami. Jego zadaniem będzie również uporządkowanie zarządzania po długim okresie bez stałego CEO oraz przeprowadzenie klubu przez szczególnie ważny czas powrotu do Champions League, obchodów stulecia i prac nad nowym stadionem.

Komentarze
Po opowiadaniu rodziny friedkinów chłopak naprawdę kocha Rzym. :-)
Ech.. Ferrari, Dolcze Banana. Co on może o życiu wiedzieć? Bardziej by się przydał ktoś z doświadczeniem w polskiej patodeweloperce, by nie liczył się z żadnym lasem czy ekspertyzą środowiskową, tylko cyk wjeżdża na Pietralatę szwagier z ekipą budowlaną i jazda.
John Galactic?
Tak
Galancik
Chłop do korpodrabinki do brania kasy i składania swojej parafki na dokumentach.
Pozostaje pytanie z kim wejdzie w konflikt i kto z tego tytułu poleci…
Może i lepiej, że nie ma wielkiego doświadczenia piłkarskiego. Niech zajmie się finansami i technikaliami, a zarządzanie sportowe zostawi innym, to nikt nie będzie sobie wchodzić w paradę