Jak Gasperini może wykorzystać Morę?

Rodrigo Mora nie jest klasycznym skrzydłowym, ale jego profil bardzo dobrze oddaje sposób, w jaki trener buduje ofensywę. Portugalczyk może pełnić rolę trequartisty zarówno za dwoma napastnikami, jak i w duecie ofensywnych pomocników ustawionych za „dziewiątką”.

fot. © fcporto.pt

Podstawowym ustawieniem Gasperiniego nie musi być zawsze 3-4-2-1. W poprzednim sezonie trener regularnie przechodził również na 3-4-1-2, szczególnie przeciwko rywalom broniącym w ustawieniu z czwórką defensorów. W takim wariancie dwóch napastników gra blisko siebie, a za nimi funkcjonuje trequartista, czyli ofensywny pomocnik odpowiedzialny za poruszanie się między liniami, łączenie środka pola z atakiem i kreowanie ostatniego podania.

To pozycja stworzona pod charakterystykę Mory. Portugalczyk nie potrzebuje pozostawać szeroko przy linii. Lepiej czuje się w centralnych i półbocznych sektorach, gdzie może otrzymać piłkę między formacjami przeciwnika, obrócić się w kierunku bramki i uruchomić jednego z napastników. Gasperini bardzo często wykorzystywał takie rozwiązanie już wcześniej. Jednym z najlepszych przykładów był poprzedni sezon i mecz z Milanem, gdy Soulé występował za duetem Malen–Dybala. Na pozycji trequartisty pojawiali się również Pellegrini, Cristante, El Aynaoui czy Pisilli.

Podczas tegorocznych przygotowań trener jeszcze mocniej zaakcentował ten wariant. W czterech z pięciu międzynarodowych sparingów – z Cannes, Cardiff, Newport i Brighton – Roma rozpoczynała w systemie 3-4-1-2. Trzykrotnie za napastnikami występował Soulé, a raz Cristante. Dopiero przeciwko Borussii Dortmund, grającej trójką obrońców, Gasperini wrócił do 3-4-2-1.

Mora daje mu więc zawodnika naturalnie przygotowanego do roli, którą dotychczas często trzeba było obsadzać piłkarzami o innej charakterystyce. Jest techniczny, dobrze operuje w ciasnych przestrzeniach i może stać się łącznikiem między pomocą a duetem Malen/Castro–Dybala. Taki wariant może zostać wykorzystany praktycznie od początku sezonu. Fiorentina, Lecce i Atalanta, czyli pierwsi ligowi rywale Romy, mają grać z czteroosobową linią defensywy. Gasperini może więc już w pierwszych kolejkach wrócić do ustawienia z dwoma napastnikami i jednym trequartistą.

W 3-4-2-1 obok Dybali, a w przyszłości również w jego roli

Druga możliwość to ustawienie Mory jako jednego z dwóch ofensywnych pomocników w 3-4-2-1. W takim przypadku Portugalczyk może rozpoczynać akcje nominalnie z lewej strony, ale bez obowiązku funkcjonowania jak klasyczny skrzydłowy. Ma schodzić do środka, szukać wolnych przestrzeni i współpracować z napastnikiem oraz drugim trequartistą. Tak właśnie Gasperini wykorzystywał w przeszłości wielu zawodników o podobnej charakterystyce. W Atalancie za środkowym napastnikiem grali między innymi Alejandro Gómez, Josip Iličić, Lazar Samardžić czy Charles De Ketelaere. Żaden z nich nie był typowym skrzydłowym przywiązanym do linii bocznej.

Podobny mechanizm funkcjonował już w Romie z Pellegrinim. Na lewej stronie za napastnikiem kapitan nie miał grać jak klasyczne skrzydło, lecz bardziej jak dodatkowy rozgrywający: schodzić do środka, pomagać w utrzymaniu piłki i szukać podań między liniami. Mora może zaoferować Gasperiniemu podobną funkcję, ale z większą naturalnością w dryblingu i grze na małej przestrzeni. Dlatego ewentualne sprowadzenie Fofany nie oznaczałoby rywalizacji dwóch zawodników o jedno miejsce. Belg jest bardziej dynamicznym skrzydłowym, którego zadaniem byłoby atakowanie przestrzeni, pojedynki jeden na jednego i nadawanie ofensywie szybkości. Mora daje zupełnie inny rodzaj gry: więcej kombinacji, techniki i kreacji w środku.

Gasperini mógłby więc zmieniać charakter zespołu w zależności od przeciwnika. Przeciwko drużynie broniącej głęboko wykorzystać Morę, aby zwiększyć jakość gry między liniami. Gdy potrzebna będzie większa dynamika i przestrzeń do kontrataku, postawić na zawodnika pokroju Fofany. Jest jeszcze jeden, bardziej długoterminowy aspekt. Mora może być stopniowo przygotowywany do roli, którą dziś pełni Paulo Dybala. Nie oznacza to oczywiście natychmiastowego zastępowania Argentyńczyka, który pozostaje centralną postacią ofensywy. Portugalczyk ma jednak podobną swobodę poruszania się za napastnikiem i predyspozycje do kreowania gry w ostatniej tercji.

W krótkiej perspektywie Mora daje więc Gasperiniemu kolejne narzędzie taktyczne. W 3-4-1-2 może być klasycznym trequartistą za dwoma napastnikami, w 3-4-2-1 jednym z dwóch kreatywnych zawodników za „dziewiątką”. A w dłuższej perspektywie może stać się jednym z piłkarzy, wokół których Roma będzie budowała ofensywę po erze Dybali.

Komentarze

  • samber
    18 sierpnia 2026, 21:56

    Ale naturalny trequartista to Dybala i właściwie tylko on. W tym sensi młody mógłby być fajnym uzupełnieniem. Moim zdaniem Dybala na napastniku to połowa Dybali. Dybala-Malen-Castro to sobie można poklepać, a młody będzie miał oczywiście przewagę w dynamice nad Dybalą – wszystkiego innego powinien się od mistrza uczyć i dobrze na tym wyjdzie.

  • edemon
    18 sierpnia 2026, 22:01

    Jak już przychodzi, to pozostaje trzymać za niego kciuki. To okienko jest o tyle ciekawe, że praktycznie nic mi nie mówią te nazwiska i nie oglądałem ich w akcji, może poza Moliną na MŚ. Nie mam za wielkich oczekiwań, oby Gasp wykorzystał potencjał tego chłopaka i reszty.

  • jasiekasr
    18 sierpnia 2026, 22:29

    Kto grał w FMa 26 wie co to za kocur. On i buaddi zamiatali cala resztę w grze. Oby tak bylo w realnym swiecie czego jemu i nam życzę:)