Roma sprawdziła możliwość sprowadzenia Jadona Sancho z Manchesteru United. Na dziś koszty całej operacji są jednak poza zasięgiem klubu ze Stadio Olimpico.
Rzymianie sondowali teren po zakończeniu wypożyczenia Anglika w Chelsea i zebrali pierwsze dane o potencjalnym transferze. Jak informuje „Il Tempo”, Roma uznała, że łączny koszt – między kartą zawodnika, prowizjami i pensją – jest zbyt wysoki i na ten moment nie jest w stanie złożyć oferty. Z kolei „Il Messaggero” podaje wycenę na około 20 mln euro oraz wynagrodzenie gracza przekraczające 6 mln euro netto rocznie; możliwe byłyby jedynie „kreatywne” formuły, np. udział United w wypłacie pensji.
Mercato: Juve prowadzi, Inter się włącza
Pozycja Romy nie jest uprzywilejowana: faworytem Sancho pozostaje Juventus, a w ostatnich godzinach do gry miał wejść także Inter – wynika z doniesień przytaczanych przez „Il Messaggero”. Dla Romy scenariuszem minimum byłoby wypożyczenie z częściowym pokryciem pensji przez United; inaczej projekt finansowo się nie spina. Na razie – podkreśla „Il Tempo” – to bardziej sondaż niż zaawansowana negocjacja.
25-latek wciąż nosi metkę talentu, który błyszczał w Borussii Dortmund (sezony z 20+ golami/asystami łącznie), ale po transferze do Manchesteru United nie odzyskał dawnej regularności. Ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu – najpierw wrócił do BVB, a miniony sezon dograł w Chelsea, zdobywając z londyńczykami Ligę Konferencji – bez pełnego powrotu do „wersji z Dortmundu”. Dla Romy byłby to skok jakościowy na skrzydle, lecz tylko przy warunkach finansowych, które nie rozbiją letniego budżetu.
Równolegle Roma analizuje profil Abde Ezzalzouliego z Betisu: Hiszpanie wycenili skrzydłowego na ok. 25 mln euro, zawodnik został zaoferowany Giallorossim i – jak podaje Matteo Moretto – temat jest na biurku Ricky’ego Massary, który śledzi go od kilku tygodni (w lipcu rozważało go też Como).
Komentarze
Zadne wzmocnienie. Zwykla lachudra. Leń i smierdziel
Sancho to już jest wrak, gość już nie odzyska formy z BVB 1.0
Pod Gaspem trzeba zapieprzać, więc jeśli jest tak jak piszecie, to nic tu po nim. Dżepetto potrafił reanimować graczy którzy nagle posypali się w trakcie swojej kariery, natomiast zawsze najważniejsze było pełne oddanie się woli trenera i ciężka praca.
Łachudra? Nie no jasne. Lepiej kupić Abde Ezzalzazzxoluzzziieeego, czy jak on tam się wabi, za 25 milionów euro i mamy pewne 3 gole i 2 asysty z lewego skrzydła w sezonie. Interes życia.