Gasperini nie skorzysta w meczu z Lecce z żadnego z trójki podstawowych środkowych obrońców.
(Il Tempo – G.Turchetti) Fatalne Bergamo dla obrony Gasperiniego. Kartki, które otrzymali Mancini i Hermoso, obydwie za faule na byłym graczu Giallorossich, Zalewskim, kosztują zawieszenie dwójkę defensorów Romy.
Trener z Piemontu nie będzie ich miał zatem do dyspozycji we wtorek, na boisku Lecce i będzie musiał wymyślić bezprecedensową linię obrony. To sytuacja całkowicie awaryjna, biorąc również pod uwagę absencję N’Dicki, który przebywa na PNA. Zostanie zatem wystawiona defensywa, jakiej do tej pory nie widzieliśmy z Ziółkowskim w centrum, Ghilardim na prawej stronie i Renschem na lewej. Trener Giallorossich może również zdecydować się cofnąć Celika lub Cristante, co miało miejsce w drugiej połowie meczu z Cremonese.
Od pierwszej minuty wróci Wesley, z kolei nie będzie Baldanziego, który zmaga się z problemem mięśnia prostego prawego uda. Gracz z numerem 35 celuje w powrót na któryś z dwóch meczów z Torino. Do oceny pozostanie kondycja Baileya, który ma nadzieję zostać powołanym we wtorek po dwóch tygodniach rekonwalescencji. Jamajski atakujący, który nie czuł się najlepiej od meczu z Juventusem, z powodu problemu ze zginaczem uda, został zastopowany przed wyjazdem do Bergamo przez przeziębienie.
Komentarze
Pewnie zagramy Celik Ziółkowski Rensch, chociaż nie zdziwię się jak Cristante da na środek za Ziółka.
Ziółek punktuje u Gaspa więc raczej zagra na środku tym bardziej że ławka też uboga na takie kombinacje…
Celik trzyma poziom, Ziółek ogarnie na takie Lecce, Rensch musi się skupić. Największym problemem i tak jest atak, bo tam bez Dybali jesteśmy bezzębni. Przy obecnych 9-tkach w naszej kadrze, mam wrażenie że nawet 40-letni Dzeko by więcej zrobił. Dovbyk jest silny, ale to na nic się nie przekłada. Fergi to wtopa, piłkarz dobry na jakiś Celtic.
Jakiej choroby nie miał jeszcze Bailey? Jeszcze trochę to będzie na zwolnieniu z powodu zapalenia jajników :)