Trzy zwycięstwa w czterech meczach, ale Roma Gasperiniego wciąż gryzie zbyt słabo w polu karnym. Po pierwszych czterech kolejkach zaledwie trzy gole — żaden z nich nie padł z rąk klasycznej „dziewiątki”. Czy to tylko chwilowy brak skuteczności, czy może początek głębszego problemu?
Statystyki nie kłamią: do tej pory bramki zdobyli skrzydłowy (Wesley), wahadłowy (Soulé) oraz pomocnik (Pellegrini). Napastnicy? Wciąż na zero. Ferguson i Dowbyk nie przełamali się jeszcze ani razu. Irlandczyk ma jedynie asystę przy golu Argentyńczyka w Pizie — i to wszystko.
Dla Gasperiniego to sytuacja nietypowa. Licząc tylko sezony, które rozpoczynał od pierwszej kolejki, zaledwie dwa razy jego drużyny miały tak ospały start: oba przypadki miały miejsce w Genoi, w latach 2007/08 (1 gol) i 2015/16 (2 gole). Nawet krótka przygoda w Interze zaczęła się lepiej — pięcioma trafieniami. W Atalancie nigdy nie było takiej posuchy: w najgorszych początkach (2017/18 i 2021/22) notował po 4 gole w czterech meczach, a nierzadko znacznie więcej (8 w sezonach 2023/24 i 2024/25, aż 14 w 2020/21).
Na tle ostatnich dwudziestu lat problem Romy staje się jeszcze bardziej widoczny. Od sezonu 2000/01 nie zdarzyło się, by po czterech kolejkach żaden środkowy napastnik nie wpisał się na listę strzelców. To tym bardziej kontrastuje z reputacją samego Gasperiniego: jego system niemal zawsze dawał życie numerowi 9 — od Milito, przez Zapatę i Muriela, po Højlunda, Scamaccę czy Reteguiego.
Nie chodzi jedynie o celność napastników, ale także o jakość i ilość piłek dostarczanych w pole karne. Roma wciąż uczy się ofensywnych schematów nowego trenera. Dane są surowe, lecz odwracalne — historia pracy Gasperiniego oraz jego własne słowa pokazują, że dostosowanie i poprawa leżą w jego naturze.
Teraz jednak kolej na napastników, by wreszcie zapalili tablicę wyników. Pierwsza okazja już w środę w Nicei.
Komentarze
Napastnicy i Roma to stan umysłu:) na żadną formację nie wydaliśmy od czasów Józefa tyle pieniadza i z tak marnym skutkiem …
Verità :)
U nas leży kreowanie sytuacji. Nawet w Liverpoolu czy Barcelonie większość akcji nie daje bramki. Ale ile oni kreują sytuacji…
W punkt. U nas jedynie Dybala daje taką jakość.
Soule, Brajanek, nawet Kone, to nie ta liga jakiej potrzebujemy aby rozruszać napastników.