GdS: Roma po Kalimuendo

22-letin napastnik jest starym znajomym Florenta Ghisolfiego.

fot. © ogcnice.com

(Gazzetta dello Sport – A. Pugliese) Najpierw można było go oglądać w Under 19 PSG, gdzie był jednym z pupili Thiago Motty. Potem w seniorskim zespole, obok Messiego, Mbappe i Neymara, w ataku złożonym z gwiazd, który pozwalał po trosze marzyć PSG. 

Arnaud Kalimuendo poszedł potem do Lens, gdzie sprowadził go własnie Florent Ghisolfi, nowo odpowiedzialna osoba za obszar techniczny Romy. I nie raz, ale dwa razy, bowiem po pierwszym wypożyczeniu – w sezonie 2020/2021 – Ghisolfi zatrzymał go ponownie u siebie, poprzez kolejne, roczne wypożyczenie. W ataku Giallorossich na przyszły sezon wśród pustych miejsc jest właśnie te dla środkowego napastnika, biorąc pod uwagę, że Lukaku i Azmoun (na wypożyczeniach) odejdą, a Abraham do siebie nie przekonuje. Przynajmniej nie jako zawodnik pierwszego składu.

Celownik Ghisolfiego, w tej sytuacji, ustawił sie na Kalimuendo, którego wartość wzrosła przez dwa lata w Rennes, gdzie w tym sezonie zdobył 15 bramek i zaliczył 5 asyst w 41 meczach. Rennes żąda 20 mln euro i nie jest to przesadzona kwota. Przeciwnie, wpisuje się idealnie linię inwestycyjną Romy, która przewiduje kupowanie młodych graczy, głodnych (jak chce De Rossi) i którzy mogą zostać zwaloryzowani.

Komentarze