Gasperini: „Ziółkowski świetny, grupa wyjątkowa. Play-off? Dla mnie nie byłby problemem…”

Roma wyszarpała remis z Panathinaikosem w Atenach i mimo gry w osłabieniu przypieczętowała bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Europy. Trener podkreślał charakter zespołu i chwalił strzelca gola.

fot. © asroma.com

Trener podkreślał charakter zespołu i chwalił strzelca gola. Zapraszamy do lektury pełnej wypowiedzi Gian Piero Gasperiniego oraz komentarzy bohatera spotkania.

GASPERINI

Co najbardziej Cię ucieszyło po tym meczu?
– Odpowiedzi tego zespołu nigdy nie brakowało: to grupa naprawdę wyjątkowa. Potrzebowaliśmy też odrobiny „epizodu” i go dostaliśmy. Ziółkowski spisał się znakomicie, to był bardzo ładny gol.

Czy w Romie brakuje odwagi, skoro stawiasz na tylu młodych?
– Wcale nie. Robię to od lat. Mamy odpowiedzialny trzon drużyny, który daje młodym oparcie i przekazuje im swoje DNA. To najlepsza lekcja, jaką mogą dostać.

Uniknięty play-off to duża ulga?
– Z punktu widzenia kontuzji – tak, bo każdy dodatkowy mecz to ryzyko. Ale powiem jasno: dla mnie play-off nie byłby problemem. Rośniemy, kiedy gramy, a nie kiedy tylko patrzymy. Dwa dodatkowe spotkania byłyby też okazją, by szerzej włączyć kadrę.

Macie wrażenie, że rośnie również pewność siebie w ataku?
– Tak. Od pewnego czasu strzelamy średnio dwa gole na mecz i tworzymy więcej sytuacji. Dziś – biorąc pod uwagę osłabienie – było to szczególnie trudne, ale zespół zachował odwagę.

Gasperini na konferencji prasowej

Awans bezpośrednio do 1/8 to „lepiej” również sportowo?
– Ten remis buduje, bo przyszedł po meczu granym w dziesiątkę, w ustawieniu z przetasowaniami, nawet z obrońcami w ataku. Nie boimy się grać w piłkę. Awans z pominięciem play-offu cieszy głównie przez mniejsze ryzyko urazów.

Dlaczego zszedł Soulé?
– Bez urazu, przynajmniej dziś.

Jak wygląda sytuacja Dybali?
– Rano będziemy wiedzieć więcej. Na Udine nie jestem wielkim optymistą, ale liczę na szybki powrót. Jest dla nas – i dla Malena – bardzo ważny.

Jakiego wysiłku wymagałeś dziś od zespołu?
– Wejście było świetne: w pierwszym kwadransie naliczyłem cztery groźne sytuacje i tam zabrakło większej bezwzględności. W dziesięciu teraz gra się trudniej niż kiedyś – rywale zmuszają cię do ciągłego przesuwania. Do przerwy byliśmy przekonani, że nie stracimy bramki, potem jeden błąd nas zranił, a później wróciliśmy golem. Ziółkowski trafił znakomicie. Chłopaki poradzili sobie z rolami, które miejscami były kompletnie odwrócone – i to mnie cieszy najbardziej: każdy zna zadania swoje i kolegi.

Skąd wybór Golliniego w bramce?
– Świetnie trenował. Kiedyś mieliśmy ze sobą spięcia, on też miał ze mną (uśmiech), ale dziś widzę dojrzalszego, bardzo dobrze przygotowanego bramkarza. Po przerwie meczowej zawsze jest trochę „motyli”, stąd kilka rzeczy bez fajerwerków, ale pracą zasłużył.

Zmiany w kadrze na kolejną fazę? Malen, Vaz…
– Malen na pewno, potem zobaczymy – możemy wymienić trzech graczy. Wraca do grupy Hermoso, blisko jest El Shaarawy. Martwi jedynie Koné, no i czekamy na wieści o Dybali. To ważne „kawałki” układanki.


Pozostałe wypowiedzi:

Jan Ziółkowski
– Ogromna radość z pierwszej bramki dla Romy; mam nadzieję, że nie ostatniej.
– To nie był nasz najlepszy mecz, ale daliśmy z siebie 110% – wierzę, że kibice to docenili.

Komentarze