Gasperini: „To szaleństwo myśleć o wyrzuceniu tego zespołu do kosza”

Zapraszamy do przeczytania pełnych wypowiedzi Gian Piero Gasperiniego, Lorenzo Pellegriniego i Christiana Chivu po meczu.

fot. © asroma.com

Gasperini po meczu
Po trzecim golu Roma wyglądała na całkowicie rozbitą. W którym momencie ten mecz naprawdę wam uciekł?
– Tak, wszystko załamało się po trzeciej bramce. W pierwszej połowie widziałem dużo dobrej Romy i zejście do szatni przy niekorzystnym wyniku było bardzo bolesne. Po trzecim golu przyszło już tylko cierpienie.

Jak dużo znaczą dziś dla ciebie absencje i jak oceniasz sytuację Manciniego?
– Dla nas Mancini jest bardzo ważny. Kiedy jesteśmy w komplecie, jesteśmy dużo bardziej konkurencyjni. Brakuje nam kilku zawodników, przez co coś tracimy, nawet jeśli wszyscy dają z siebie maksimum. To był mecz o dwóch twarzach, bo w pierwszej połowie widziałem wiele dobrej Romy, choć końcowy wynik pokazuje to spotkanie w zupełnie innym świetle.

Gol Gattiego wpędził was w kryzys? Po takim wieczorze wciąż uważasz, że Roma może wrócić do walki o Ligę Mistrzów?
– Nie uważam, że po golu Gattiego ta drużyna stała się inna. Wcześniej graliśmy dobre mecze. Dzisiaj zawaliliśmy jedną połowę, a potem pojawił się spadek morale. Ten zespół potrafi się jednak podnieść. Porażka w Mediolanie może się zdarzyć, choć nie w takich rozmiarach. Teraz mamy dwa mecze u siebie i musimy dać z siebie wszystko.

Czy cel w postaci Champions nadal jest realny?
– To trudne dla wszystkich, także dla Como, Juventusu i Atalanty. My jesteśmy trochę z tyłu, ale zrobimy wszystko, żeby odrobić straty.


Gasperini na konferencji prasowej
Po takim wyniku łatwo widzieć wszystko w czarnych barwach. Dostrzegasz dziś cokolwiek pozytywnego?
– Z rzeczy pozytywnych mogę zatrzymać pierwszy fragment meczu. Zespół odczuł zniechęcenie po tym, że schodził na przerwę, przegrywając. Przy golu Çalhanoğlu trzeba po prostu pogratulować jakości, a trzecia bramka wywołała już wyraźne załamanie. Potem pojawił się krach mentalny. Można przegrać, ale nie w takich rozmiarach. Ta drużyna jest zdrowa, grupa jest dobra i będziemy próbowali od razu ruszyć od nowa.

Jak oceniasz ten krach po przerwie? Czy to sygnał, że ten zespół trzeba przebudować?
– Dokładne oceny przedstawię klubowi w sposób jasny i precyzyjny. Nie uważam, że tę drużynę trzeba budować od zera, raczej należy ją wzmocnić. Fundament jest widoczny, a my płacimy też za długie i powtarzające się absencje. Nie sądzę, żeby ten zespół dawał mniej, niż realnie może. Boli porażka w Mediolanie, szczególnie przez jej rozmiar, ale drużyna będzie dalej wykonywać swoje zadanie najlepiej jak potrafi. Myślenie o wyrzuceniu tego zespołu do kosza byłoby dla mnie szaleństwem. Trzeba go wzmocnić i prawdopodobnie poprawić jakość w kilku miejscach.

Czy rozmawiałeś już z klubem o gwarancjach na przyszłość?
– Nie, teraz nie jest na to czas i nie chodzi wyłącznie o pieniądze. Roma wydała dużo, a ja rzadko spotykałem się z sytuacją, w której klub inwestował aż tyle. To nie jest tylko kwestia budżetu, ale także tego, kogo i gdzie trzeba sprowadzić, by zwiększyć potencjał drużyny. Dziś jednak jest na takie rozmowy za wcześnie.

Czy gol Gattiego z Juventusem zostawił w drużynie ślad większy, niż się wydaje?
– Myślę, że nie. Oczywiście był to ważny gol, ale później rozegraliśmy swoje mecze, a z Bologną to były bardzo dobre występy. Od dawna jesteśmy w sytuacji awaryjnej, i to nie tylko w ataku. Dzisiaj po raz pierwszy pojawił się moralny upadek, a to nie może się powtórzyć. Dziś po raz pierwszy można mieć do drużyny jakieś pretensje. Moim zdaniem wyniki są jednak zgodne z wartością tego zespołu. Jeśli pytacie mnie wprost, to Roma jest dziś mniej więcej tam, gdzie odpowiadają jej możliwości.

Przy golach traconych tak szybko po wznowieniu gry problem jest bardziej mentalny czy techniczny?
– Trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Bramka stracona po 50 sekundach zdarza się bardzo rzadko. Dziś nas to spotkało, ale w pierwszej połowie dobrze zareagowaliśmy i właśnie od tego trzeba znowu wyjść. Po raz pierwszy przyszedł taki spadek i musimy natychmiast odpowiedzieć. Zrobimy to już w kolejnych meczach. Ta drużyna nie zasługuje na to, żeby się załamywać, bo ma czyste sumienie.


Pozostałe wypowiedzi:

Lorenzo Pellegrini
– Weszliśmy w mecz źle, bo od razu straciliśmy gola, później potrafiliśmy wyrównać, ale jeszcze przed przerwą znów dostaliśmy cios. Po powrocie z szatni sytuacja się powtórzyła i bardzo trudno reagować na takie epizody, kiedy czujesz, że jesteś w meczu i możesz zrobić rywalowi krzywdę. Tracenie bramek w taki sposób niczego nie ułatwia.
– Czy remis z Juve nas załamał? Jeden gol sam w sobie nie może przekreślić zaangażowania, koncentracji i chęci wygrywania. Tamta bramka bardzo nas rozzłościła, bo przekreśliła wielki mecz, ale tej drużynie nigdy nie brakuje woli, żeby zrobić coś dobrego. Czasami to jednak nie wystarcza, jak dziś, zwłaszcza gdy naprzeciwko stoi tak silny Inter. Mamy teraz problemy z epizodami, które nam nie pomagają, dlatego trzeba założyć kask, wrócić do roboty i sprawić, żeby te sytuacje zaczęły działać na naszą korzyść.

Christian Chivu
– Tego właśnie oczekiwaliśmy po przerwie. Drużyna bardzo dobrze weszła w drugą połowę, szybko zdobyła dwa gole i zamknęła mecz. Widać było na boisku, że ten zespół dojrzewa. W ostatnich tygodniach zdarzały się momenty, gdy trochę kalkulował, ale tym razem wrócił po przerwie z chęcią dominacji i definitywnego rozstrzygnięcia spotkania.
– Pressing na Romę nie jest prosty, bo taki rywal potrafi cię opróżnić ze środka pola. Jeden pomocnik schodzi do budowy, drugi wychodzi wyżej, do tego dochodzi podwójna albo potrójna szerokość gry z wahadłami. Obawialiśmy się także podań na Malena. Çalhanoğlu ustawiał się trochę niżej i miał trudniej z dojściem do Pisillego. Po przerwie drużyna zagrała odważniej, lepiej przesuwała się między liniami, rozrywała ustawienie rywala i szła do przodu. Kiedy piłkarzom Romy daje się czas i miejsce, oni potrafią to wykorzystać, ale w drugiej połowie lepiej to ograniczyliśmy, podkręciliśmy tempo i rozegraliśmy naprawdę bardzo dobrą część spotkania.
– Kryzys calcio? Wokół futbolu powstaje dziś zbyt ciężki klimat i wszyscy ponoszą za to część winy. Dotyczy to trenerów, piłkarzy, kibiców, świata mediów społecznościowych i dziennikarzy. Za bardzo lubi się krytykę i podkreślanie tego, co negatywne, a futbol powinien pozostać grą, począwszy od piłki młodzieżowej. Wszyscy powinni trochę zmienić podejście do tego pięknego sportu, który sprawia, że dzieci i prawdziwi kibice zakochują się w swojej drużynie.
– Bardzo cieszy mnie to, że znów błyszczeli Lautaro, Thuram, Barella i inni piłkarze, również ci, którzy dziś akurat nie weszli na boisko.

Komentarze

  • majkel
    6 kwietnia 2026, 00:08

    Szaleństwem jest wierzyć, że ufając tym samym nazwiskom można coś jeszcze zmienić. Wyrzucenie do kosza tej drużyny, to najlepsze co mogłoby nas spotkać. Żadne przebudowy, tylko rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Bez Mancinich, Pellegrinich i Cristantów. No, ale Mancini strzelił dzisiaj gola, to nie można go krytykować. Chociaż jest obrońcą i z tego powinien być głównie rozliczany, a jest wybitnie głupi. Taki Materazzi z temu. No, a kapitan ciapa ma 6 G/A w ostatnich 8 meczach, więc kontrakt pewnie czeka na stole.

  • Omen
    6 kwietnia 2026, 00:22

    Jak już wcześniej pisałem – można zmienić Gaspa, ale to i tak niczego nie zmieni :)
    Moglibyśmy za to skorzystać z faktu kończenia się niektórych kontraktów i pozbyć się kilku leszczyków.

    • Totnik
      6 kwietnia 2026, 05:45

      No właśnie wyrzucić Gaspa może nic nie da ale pozbycie się kolekcjonerów 6-miejsc może by dało. Ale tym się przedłuża kontrakty :)

  • Marcin1990
    6 kwietnia 2026, 01:47

    Ja tylko chciałem zauważyć, że ten gol, który padł przed przerwą dla Interu wziął się po fatalnej stracie Cristante w momencie gdy wychodziliśmy z kontrą, podobnie Cristante zrobił w meczu z Como lub Juventusem i też po takiej stracie dostaliśmy bramkę, ale to co zrobił Rensch to już jest kryminał tylko ja się nie dziwię, że grał Rensch w pierwszym składzie bo od Tsimikasa i tak wygląda lepiej. Nie chcę usprawiedliwiać ani drużyny ani Gaspa ale te dwa błędy rozmontowały mecz, bo w pierwszej połowie byliśmy po prostu lepsi od Interu i mówiąc szczerze to nawet powinniśmy objąć prowadzenie w pierwszej połowie. Dobrze, że Soule wrócił i to całkiem spoko wyglądał, po sezonie kilku piłkarzy won ale Gaspa to ja bym zostawił bo to i tak nic nie zmieni 5-6 to dla nas norma i ten jeszcze jeden sezon to bym mu dał.

  • Totnik
    6 kwietnia 2026, 05:40

    Poprzedłuzac wszystkim kontrakty a jakże :) utrzymać 6 miejsce za wszelką cenę !

  • riss
    6 kwietnia 2026, 08:42

    Podobnie uważam że Gasp powinien zostać. Pierwszy do odstrzału to Massara … bo to jest ciul a nie DS. Wszystkim którym kończą się kontrakty won w podskokach z Rzymu. Zawodnicy których bym zostawił to Svilar, Ndicka, Pisilli, Kone, Soule, Wesley i Malen. Zostawiłbym jeszcze Ghilardiego i Ziółkowskiego bo nie źle rokują a reszta dosłownie wypad … bo patrzeć się nie da na tych gamoni i wirtuozów footballu.

  • samber
    6 kwietnia 2026, 08:44

    Budujemy zespół na ludziach przegranych, bo Cristante, Mancini, Pellegrini to są przegrani nie tylko klubowi – ci panowie także w narodowej reprezentacji przyzwyczaili się do nieobecności na dużych imprezach. Z Cristante i Mancinim w składzie ponownie odpadli po "boju" z Bośniakami. Czy Włosi (nie tylko Rzymianie) w końcu otworzą oczy?

  • zolter
    6 kwietnia 2026, 09:48

    Zgadzam się z Majkel i myśle bardzo podobnie.

    "To szaleństwo myśleć o wyrzuceniu tego zespołu do kosza”
    Hm, podobno szaleństwem jest robienie ciągle tego samego licząc na inne rezultaty. Szaleństwem jest ciągle budować drużynę i jej fundament obsadzać w "kolekcjonerach szóstych miejsc". Ile ta grupka jest w Rzymie? Jakieś 7 lat? I akurat tyle czasu mija bez LM, przypadek? Jasne, to nie tylko ich wina ale skoro to "starszyzna" drużyny i jej liderzy to przychodzi gorzka refleksja ze kiepscy Ci liderzy. To są ukształtowani już zawodnicy, wraz z swoimi ograniczeniami którzy powyżej pewnego poziomu nie podskoczą. Jak widać ten poziom to jest to słynne 6 miejsce. Sezon zbliża się ku końcowi i skoro nawet Gasperini nie zdołał tchnąć w nich nowej energii i rozwinąć skrzydeł to ktoś myśli że nagle po tylu latach marazmu i przeciętniactwa magicznie się odmieni? Sorry, ja tego nie kupuje. Tu trzeba szukać ludzi jak Svilar, Wesley czy Malen którzy zawyżają poziom tej drużyny i wnoszą jakość a nie trzymać się wiecznie nie dojeżdżających i nie spełniających pokładanych w nich oczekiwań.
    Takie Napoli wymieniło liderów drużyny (Insignie, Koulibaly) którzy byli z poziom wyżej niż kolekcjonerzy 6 miejsc. Wzięli w ich miejsce nową krew która wypaliła i zdobyli scudetto. Tylko no właśnie, Napoli ma dużo więcej udanych transferów które sie sprawdzają i potrafią wyciągnąć nieznanego zawodnika który daje rade. Tutaj tego prawie nie ma.

    "Nie uważam, że po golu Gattiego ta drużyna stała się inna."
    Trener może sobie nie uważać ale gołym okiem widać że mental tej drużyny totalnie padł po tym meczu. Tego nie da się ukryć. Co tylko świadczy o ich mentalności która jest słaba. Juventus też ma swoje problemy, głupie wpadki ale jednocześnie potrafi powalczyć, odrabiać straty i cisnąć do końca (wspomniany właśnie mecz 3:3 gdy już byli na deskach a jednak wyrwali ten remis czy mecze z Galatą). W tej drużynie tego nie ma. Kiedy oni byli w stanie tak powalczyć, odrobić straty z jakaś lepszą drużyna? Raczej jest w tą drugą stronę. Z Juve po frajersku dali sobie odebrać zwycięstwo, z Napoli wychodząc dwukrotnie na prowadzenie nie byli w stanie go utrzymać do końca, inne mecze dużo dobrej gry ale co z tego jak kończyli mecz porażką. Z Milanem zdołali odrobić do remisu.
    Ta drużyna ma kiepski mental i tyle. Trochę grajków też jest w sumie kiepskich.

    • raftus
      6 kwietnia 2026, 10:41

      Nie rozumiem ciągłego zrzucania winy na 3 zawodników: Mancini Cristante i Pellegrini ta trójka jest najczęściej wymieniana jako słaby punkt romy. serio? 3 zawodników z 11 robi aż taka różnice? zwłaszcza że jednym z najjasnieszych bohaterow jest Pellegrini który po powrocie z kontuzjii notuje same dobre występy ale oczywiscie najlepiej komuś umniejszac i przegrany mecz zrzucać na ta 3.gdyby nie ten "chujowy" Mancini i Pellegrini przegralibyśmy 5ma a nie 3. ale to i tak ich wina bo są w klubie od 7 lat i są uosobieniem lojalności. dlaczego wine więc zrzucamy na ta 3 podczas gdy w ostatnich meczach nikt nie gra dobrze

    • Youngpusseydon
      6 kwietnia 2026, 19:23

      @raftus
      Za takie pobory też byłbym lojalny, a i wysilać się nie trzeba :) a wiesza się ja nich psy, bo to nasi "wielcy" senatorowie, trzon i liderzy zespolu. Mają najdłuższy staż w zespole, powinni nadawać ton zespołowi i motywować resztę, a najczęściej jest tak, że kapitan Człapak ze swoją charyzmą kamienia na łące jest niewidzialny na boisku, a Cristante i Mancini są po prostu średniakami, którzy powinni być uzupełnieniem składu a nie jednymi z najlepiej opłacanych graczy drużyny. A że w Romie najlepiej się płaci za przeciętność to mamy takich tuzów za 3 budżet plac w serie A :)

  • irekxsoberxASR
    6 kwietnia 2026, 09:49

    „ Po powrocie z szatni sytuacja się powtórzyła i bardzo trudno reagować na takie epizody, kiedy czujesz, że jesteś w meczu i możesz zrobić rywalowi krzywdę. Tracenie bramek w taki sposób niczego nie ułatwia.” – trochę brzmi jakby to nie on też stracił bramkę tylko jacyś ONI. Lorenzo ogarnij się bo takie wypowiedzi to kompromitacja. Mogłeś więcej biegać, bardziej się starać, więcej pomagać to może ONI by tych bramek by nie stracili. Za taki mecz KAŻDY jest odpowiedzialny. KAŻDY WIE GDZIE JEDZIE I O
    CO GRA.

  • Akwilon
    6 kwietnia 2026, 12:53

    A ja napiszę tak ,gdyby którykolwiek z kolekcjonerów 6 miejsc był naprawdę na poziomie i miał chociaż trochę ambicji ,to kontraktu by nie przedłużali, każdy z nich trzech w innej drużynie mógłby podnieść swój poziom i się rozwinąć, ale oni wolą siedzieć na miejscu i mieć pewne granie, gdyby ta drużyna była mocna tak jak stara się mówić trener to z tej trójki żaden nie powinien wychodzić w podstawowym składzie, poza tym nie mamy drugiego bramkarza żeby Svilar mógł ochłonąć i posiedzieć na ławce chociaż jedno spotkanie taka to mocna drużyna, a i nadal nie rozumiem czemu tłuką tą trójkę w obronie skoro to po prostu nie wychodzi, czasem trzeba coś zmienić

    • Akwilon
      6 kwietnia 2026, 13:06

      17 bramek straconych w ostatnich 7 meczach, to jest jakaś kpina, prawie 2,5 bramki na mecz

  • Amico71
    6 kwietnia 2026, 19:09

    Fajnie ,że ktoś zauważył, że Pellegrini jest jednym z najlepszych w Romie w ostatnim czasie,bronią go asysty i gole.Natomiast straty i złe rozegrania Christante dały przeciwnikom gole. Brak Dybali jest widoczny myślę ,że musimy znaleźć zawodnika w jego miejsce, takiego z TOP.

  • Canis
    7 kwietnia 2026, 00:00

    Szaleństwem to jest robić wciąż to samo, tymi samymi ludźmi i oczekiwać różnych rezultatów.