Gasperini: „Szklanka jest do połowy pełna”

Roma zremisowała z Juventusem 3:3 po golu straconym w końcówce, tracąc dwa punkty, które były już na wyciągnięcie ręki. Zapraszamy do przeczytania pełnych wypowiedzi Gian Piero Gasperiniego oraz najważniejszych fragmentów rozmów ze Spallettim i Ndicką.

fot. © asroma.com

Gasperini po meczu
Ostatnia minuta – obejrzałeś już tę akcję? Co jest twoim największym zarzutem?
– To nie dotyczy tylko tej sytuacji. Pierwszego gola też straciliśmy po rzucie wolnym z daleka. Byliśmy dobrze ustawieni, ale staliśmy w miejscu. W naszej lidze jest wiele takich momentów przeciwko czołowym drużynom, które potrafią odwracać mecze w doliczonym czasie dzięki wysokim i silnym zawodnikom. Zdobyli w ten sposób wiele punktów, to ich zasługa. My mogliśmy zrobić więcej, bo zasłużyliśmy na wygraną, ale byliśmy zbyt statyczni i powinniśmy agresywniej zaatakować piłkę.

Przez 65 minut Roma kontrolowała mecz, a potem pojawiło się poczucie niedosytu po zbyt głębokim cofnięciu. Jak to oceniasz?
– To naturalne, że w końcówce trochę się cofasz, również po to, by wykorzystać kontry, jak przy trzecim golu. Mając zawodników takich jak Malen, możesz wykorzystać przestrzeń. Powinniśmy byli być jednak bardziej fizyczni, a zejście Cristante coś nam odebrało, choć wszedł Ghilardi. Straciliśmy dwa podobne gole po piłkach wrzucanych z daleka, przy pierwszym trzeba oddać zasługi Conceição. Tego możemy żałować. Wciąż jesteśmy w grze, nie możemy się załamywać, nawet jeśli mogliśmy odskoczyć na siedem punktów.

Faul El Aynaouiego przy trzecim golu?
– Można było go uniknąć i niestety to przesądziło o bramce. My też strzeliliśmy po stałym fragmencie, więc nie tylko na tym traciliśmy. W końcówkach musimy mieć żywsze nastawienie. Na pięć minut przed końcem powinieneś fruwać, nie można mówić o zmęczeniu przy stałych fragmentach. Juventus nie miał wielu okazji z gry, mógł zagrozić głównie po stałych fragmentach.


Gasperini na konferencji prasowej
Szklanka do połowy pusta?
– Szklanka jest do połowy pełna. Oczywiście po golu straconym w końcówce uciekły nam dwa punkty, ale taki jest futbol, gole liczą się do ostatniego gwizdka. Ja patrzę na to, co dobre, a tego jest dużo. Ten wynik utrzymuje nas w dobrej pozycji. Żal jest ogromny, lecz występ był znakomity. Jesteśmy wciąż z przodu i idziemy dalej.

Tylko Inter jest dziś mocniejszy od Romy?
– Inter gra własny, osobny sezon. Te drużyny bardzo często odwracają mecze w końcówkach dzięki sile fizycznej i jakości przy stałych fragmentach, to nie przypadek, to coś wypracowanego. W końcówkach ta fizyczność ich nagradza, a my musimy być w tym lepsi. Ale my również strzeliliśmy po stałym fragmencie. To broń wielu spotkań i trzeba ją dobrze wykorzystywać.

Jak wyglądała atmosfera w szatni?
– Oczywiście jest rozczarowanie, że nie wygraliśmy, ale oni cieszyli się jak po zwycięstwie. My nie możemy popadać w depresję. To się nie rozstrzyga teraz, trzeba grać do końca. Nie można załamywać się po takim remisie. Drużyna, która gra w ten sposób, zasługuje na satysfakcję. Oni świętują remis, a my mamy być przygnębieni?

Można było lepiej zarządzać piłką w końcówce?
– Zgadzam się, gdybyśmy to zrobili, bylibyśmy perfekcyjni. A tak mamy jeszcze nad czym pracować.

Jakim piłkarzem może stać się Pisilli?
– Niesamowitym. Rozegrał wielki mecz, w pełni to podzielam.

Tempo było dziś ogromne…
– Juventus to wielka drużyna, a my zagraliśmy bardzo dobry mecz przeciwko silnemu rywalowi. W pierwszej połowie mieliśmy momenty trudności, potem się podnieśliśmy, wyprowadziliśmy świetną kontrę i strzeliliśmy pięknego trzeciego gola. Kontynuowaliśmy grę i wydawało się, że opanowaliśmy mocny zespół. Ale właśnie dlatego, że to silne drużyny, mają inne zasoby i potrafią wykorzystać sytuacje, których same nie wypracowują w sposób ciągły. Byliśmy zbyt statyczni w końcówce, musimy to poprawić. Oni w takich momentach wchodzą w pole karne z zawodnikami silnymi i fizycznymi. Mimo wszystko występ przeciwko takiej drużynie sprawia, że wychodzę rozczarowany wynikiem, ale wdzięczny tej drużynie za grę.


Pozostałe wypowiedzi:

Luciano Spalletti
– Jeśli mówimy o reakcji, jestem bardzo zadowolony, choć patrząc na sytuacje, które stworzyliśmy, nie mogę być w pełni usatysfakcjonowany. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i 120 minutach gry to była ogromnie trudna góra do zdobycia, zwłaszcza przy dwubramkowej stracie, ale zawodnicy wierzyli do końca.
– Zawsze trzeba wierzyć, nawet gdy przegrywasz. Taki sygnał musisz przekazywać drużynie. Futbol to wybuchy entuzjazmu i chwile przygnębienia. Mamy jakościowych piłkarzy, którzy mogą coś stworzyć z niczego, dlatego trzeba być ufny.
– W ostatnich meczach graliśmy kilka razy w osłabieniu, to kosztuje dużo sił mentalnych i fizycznych. Dzisiejsza reakcja to sygnał, że zespół rośnie. Ja żyję dla czwartego miejsca, dla tej pozycji. Wierzę, że czeka nas wielki finisz sezonu.

Evan Ndicka
– Strzeliliśmy trzy gole, wcześniej dwa Napoli. Zawsze można zrobić coś lepiej, ale jesteśmy w grze.
– Na Ligę Mistrzów zasługuje ten, kto będzie czwarty na koniec sezonu. Dziś jesteśmy z przodu, zobaczymy, jak będzie na końcu.
– Nad stałymi fragmentami pracowaliśmy na treningach, dlatego częściej znajduję się w sytuacjach strzeleckich. Jeśli trafiam, jestem jeszcze bardziej zadowolony.
– Do Genui pojedziemy wściekli. Stracony gol w ostatniej minucie zawsze boli.

Komentarze

  • hako
    2 marca 2026, 08:09

    Na plus Pisilli i fakt, że kolejny mecz strzelamy coś po stałym fragmencie. Pellegrini zszedł za późno.. Niedobrze mi się robi, gdy myślę o tym meczu. Senatorzy zupełnie zawiedli.

  • jasiekasr
    2 marca 2026, 09:31

    Niestety to że Cristatne i Pellegrini są w tej druzynie nie pozwoli nam nigdy na to żebysmy myslieli o czyms wiecej niz 5 miejsce. To są zawodnicy na mecze takie jak cremonese pisa itd. Zobaczcie w ogole jak oni sie ruszaja? Co z tego ze biega 12 km na mecz jak biega sobie truchtem NAWET po swoich stratach. Kurwa no nie moge tego zrozumiec czemu Ci wszyscy trenerze wstawiaja ten symbol przecietniactwa. Czy elainaui jest jeszcze gorszy? Smiem w to watpic ale przez to ze chlop nie gra albo wchodzi na 20 minut brakuje mu jaj zeby pokazac ze jest lepszy. Wiec trzeba liczyc ze sie doczłapiemy jakims cudem na to 4 miejsce i pan brajanek raz na zawsze w lato siądzie na ławce i nie wstanie nigdy na żadnego lepszego przeciwnika od lecce.

    • Youngpusseydon
      2 marca 2026, 09:52

      No Marokańczyk pokazał o ile jest lepszy. Cristante jaki jest, taki jest ale daje solidną grę, wczoraj grał słabo ale tak jak Gasperini powiedział, zszedł Cristante i w środku był burdel.
      Pellegrini? Gdyby grał w NBA lub NFL to byłby dobrym zadaniowcem, który może wejść na konkretną zagrywkę. Niestety piłka nożna tak nie działa i danie asysty że stałego fragmentu gry to za mało żeby resztę meczu mógł znikać i człapać.

  • samber
    2 marca 2026, 09:35

    Jak dajesz sobie tak wbijać gola w ostatnich minutach to po prostu jesteś frajerem. Tu nie ma usprawiedliwienia. Przy 3-1 zaczęła się stójka, bo niby mecz wygrany, podczas gdy Spal mając jeden z najsłabszych składów w historii jufe nadal działał. Powiedzmy sobie szczerze, Jufe już nigdy nie będzie tak słabe jak wczoraj. Byle leszcz jedzie do Turynu i przynajmniej napędza im strachu! My po prostu daliśmy im ten jeden punkt na złotej tacy.

  • Marcin1990
    2 marca 2026, 11:54

    Jak można było tego nie wygrać? To nie wiem ale z drugiej strony nie ma się co dziwić patrząc jak tragicznie wygląda Pellegrini, samo to jak porusza się po boisku dużo gorzej niż 41 letni Modric i na dodatek nie wykorzystuje setki na początku meczu, na dodatek zawodzi ten na, którego zawsze można liczyć czyli Cristante cztery fatalne straty i po jednej z tych strat był rzut wolny, którego dobił Portugalczyk(pierwszy gol) zszedł Cristante wszedł el aynaoui, który w serie a gra ogony i co i faul rzut wolny i gol dla juve(trzeci gol) przy którym to Ndicka stał jak pipa. Największe pozytywy to Pisili który rośnie z meczu na mecz chociaż żeby nie było za słodko to też przy drugim golu dla juve mógł być lepiej ustawiony, no i Wesley to koleś który po prostu skończy kiedyś w City, PSG albo innym Arsenalu po prostu kozak. Generalnie mogło być 7 pkt nad juve są 4 no ale nad Como już tylko 3 i za dwa tygodnie mecz z Como który dobrze byłoby wygrać ogólne rzecz ujmując nie jest źle ale pięknie też nie

  • jamtaicho
    2 marca 2026, 13:24

    Ogólnie dobry mecz zagraliśmy nie licząc kilku wylewów. Pisilli, Rensch, Kone i Wesley dobre zawody zagrali. Tylko te zbyt łatwo tracone bramki…