Trener zespołu podkreśla, że choć celem jest dobry wynik w Europie, najważniejsze na tym etapie sezonu pozostają rozgrywki ligowe. Zapowiada walkę do końca, ale bez presji gry „o wszystko”.
Gian Piero Gasperini spotkał się z dziennikarzami w przeddzień meczu z Panathinaikosem. Szkoleniowiec podkreślił, że zespół spróbuje osiągnąć korzystny wynik, choć nie jest to spotkanie, które trzeba wygrać za wszelką cenę, ponieważ drużyna ma już zapewniony awans do grona najlepszych 24 zespołów. Jak zaznaczył, ewentualne miejsce w czołowej ósemce i uniknięcie rundy play-off byłoby dodatkowym powodem do zadowolenia, jednak na tym etapie sezonu absolutnym priorytetem pozostaje Serie A. Mimo to zapowiedział, że jego drużyna wyjdzie na boisko, by dać z siebie maksimum.
Gasperini tradycyjnie nie chciał zdradzać składu na mecz. Przyznał jedynie, że Paulo Dybala zakończył ostatnie spotkanie z Milanem z lekkim urazem kolana. Dzień później czuł się znacznie lepiej, choć nadal odczuwa niewielki dyskomfort, dlatego decyzja w jego sprawie zapadnie dopiero w dniu meczu.
Odnosząc się do sytuacji w ofensywie, trener poinformował, że Artem Dowbyk przeszedł operację i będzie pauzował przez kilka miesięcy. Wspomniał także o 16-letnim Antonio Arenie, który zaliczył znakomity debiut zakończony bramką, choć – jak zaznaczył – nie był on pierwotnie uwzględniany w planach zespołu. Zwrócił również uwagę na nietypowe okoliczności kadrowe: Donyell Malen niedawno dołączył do drużyny, ale nie został zgłoszony do rozgrywek europejskich. Największym pechem okazała się jednak kontuzja Evana Fergusona, który doznał kolejnego urazu.
Gasperini przypomniał, że od początku sezonu celem zespołu było jak najlepsze zaprezentowanie się we wszystkich rozgrywkach: Serie A, Lidze Europy oraz Pucharze Włoch. Drużyna rozpoczęła europejską kampanię od dwóch porażek, z których jedna miała wyjątkowo dramatyczny przebieg z trzema niewykorzystanymi rzutami karnymi. Z biegiem czasu, podobnie jak w lidze, nastąpiła jednak wyraźna poprawa, zwłaszcza pod względem jakości gry. Choć zespół miewał problemy ze skutecznością i kreowaniem klarownych sytuacji, obecnie tworzy ich znacznie więcej, zachowując przy tym solidność w defensywie, co przekłada się na dobre wyniki.
Trener odniósł się także do zasad dotyczących list zgłoszeniowych w europejskich pucharach. Jak zauważył, zimowe okno transferowe umożliwia dokonywanie zmian kadrowych w styczniu, jednak listy zgłoszeń do rozgrywek międzynarodowych pozostają niezmienne. Jego zdaniem to konsekwencja obecnego formatu rozgrywek, który wymaga korekty, ponieważ w decydujących meczach zespoły mogą być zmuszone grać w osłabionych składach, gdy jedni zawodnicy już odeszli, a inni nie mają prawa występu.
Charakteryzując rywala, Gasperini ocenił Panathinaikos jako solidny zespół, który bardzo dobrze radzi sobie w Europie, choć w rozgrywkach krajowych notuje słabsze wyniki. Podkreślił, że to drużyna dobrze zorganizowana i zdyscyplinowana taktycznie, borykająca się – podobnie jak jego zespół – z problemami kadrowymi. Zapewnił, że jego piłkarze zrobią wszystko, by awansować, choć nie obawia się ewentualnej dodatkowej rundy, uznając, że liczba rozegranych spotkań sprzyjała rozwojowi zespołu i podnoszeniu jakości gry.
Na koniec odniósł się do postaci Rafy Beníteza, z którym, jak przyznał, łączą go dobre relacje, choć nie mieli okazji spędzać ze sobą wiele czasu. Podkreślił jego klasę i sukcesy odniesione w różnych krajach, dodając, że cieszy się na ponowne spotkanie i sportową rywalizację, która zapowiada się interesująco.
Komentarze
Pierwszy normalny trener, od czasów Scypiona Afrykańskiego, który nie pierdoli kocopołów o tym, że wszystkie rozgrywki są tak samo ważne, każdy mecz jest ważny i każdy piłkarz jest mu tak samo potrzeby, bo wszyscy dobrze wiemy, o co gra się toczy. Mnie na tych rozgrywkach Pucharku Actimela zależy średnio, żeby nie powiedzieć mało ale jak już w to grać musimy, to byłoby miło wygrać w Atenach choćby 1:0, żeby sobie nie dokładać dodatkowych meczy w sezonie. No a jak się nie uda, to przynajmniej odpaść szybko w barażach, bo znając życie, to dojedziemy góra do półfinału albo co gorsze, dojebią nam znowu w finale, co miłe nie jest, z punktu widzenia kibica Romy, który niepowodzeń, co sezon, znosi i tak co nie miara, na swoim garbie.
Ja tam wolę jak Roma odpadnie w finale niż w barażach, jeśli masz odpaść to lepiej z najlepszą drużyną rozgrywek, poza tym to też są pieniądze które są nam potrzebne na następne okienko , trzeba ciułać grosz do grosza
Ten "puchar Actimela" może dać Romie jeden więcej transfer w lato,zamknąć usta UEFA i dać swobodniej odetchnąć w końcu. Nie widzę sensu podkładać się w barażach
Aston Villa, Roma, Porto, Lyon tak wygląda według mnie grono faworytów w tym roku. Jest sporo dobrych ekip, ale czub jest bardziej wyrównany w porównaniu do zeszłych lat, gdzie był angielski finał ekip które skupiły się tylko na LE, czy niepokonany Bayer (aż do finału). Nawet ze względu na serie a, dobrze żebyśmy nie grali dodatkowego dwumeczu bo wypada po Napoli, a rewanż przed Juventusem. Meczu bez napastnika jestem ciekawy, ale śmierdzi na kilometr remisem i toporną grą.
Ja jednak wolałbym spiąć się teraz na ten mecz 90 min niż rozkładać siły na 180 min minimum w barażach.Dobrze dl nas że gramy w poniedziałek a niecw niedziele.
Fajnie byłoby jak Arena wyjdzie w pierwszym składzie
Nie wyjdzie bo nie jest uprawniony do gry