Trener Giallorossich zmienił sposób zarządzania obciążeniami przed decydującą częścią sezonu. W Trigorii kilku podstawowych piłkarzy pracowało indywidualnie, by uniknąć problemów fizycznych przed końcówką walki o Ligę Mistrzów.
Roma przygotowuje się do meczu z Parmą w szczególnych warunkach. Na trzy kolejki przed końcem sezonu sztab Gian Piero Gasperiniego chce maksymalnie ograniczyć ryzyko urazów i przemęczenia wśród najbardziej eksploatowanych zawodników.
Jak informuje Il Messaggero, podczas wczorajszego treningu kilku podstawowych piłkarzy nie pracowało z pełnym obciążeniem na boisku. Zamiast tego trener zdecydował o indywidualnych zajęciach na siłowni dla zawodników, którzy w tym sezonie rozegrali najwięcej minut.
Pierwszym sygnałem był częściowy odpoczynek dla Donny’ego Malena dwa dni temu. Holender po meczu z Fiorentiną miał wyraźnie odczuwać zmęczenie, ale nie był jedynym zawodnikiem objętym specjalnym programem pracy.
Według ustaleń rzymskiego dziennika kilku piłkarzy nie dokończyło całej jednostki treningowej zgodnie z decyzją szkoleniowca. Powód jest prosty: liczba rozegranych minut w Serie A.
Ponad 2300 minut ligowych mają na koncie Wesley (2300), Manu Koné (2363), Zeki Çelik (2469), Evan Ndicka (2554), Gianluca Mancini (2797) oraz Bryan Cristante (2856). To właśnie oni należą do najbardziej eksploatowanych zawodników w kadrze Romy.
Cały zespół ma wrócić dziś do normalnych zajęć podczas przedpołudniowego treningu. Następnie Gasperini spotka się z mediami, po czym drużyna uda się do Parmy na mecz na Stadio Tardini.
Szkoleniowiec Romy chce mieć swoich najważniejszych piłkarzy w możliwie najlepszej dyspozycji na trzy ostatnie spotkania sezonu, które mogą dać klubowi ze stolicy Włoch awans do Ligi Mistrzów po raz pierwszy od ośmiu lat.
Wczoraj poza treningiem pozostali również Stephan El Shaarawy i Pierluigi Gollini. W przypadku włoskiego skrzydłowego wciąż istnieje szansa na powołanie do kadry meczowej w ostatniej chwili.
Komentarze