Gian Piero Gasperini tuż przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu 2026/27 mówi o ambicjach Romy, rynku transferowym, przyszłości Koné oraz roli właścicieli w najbliższych tygodniach. Trener Giallorossich odniósł się też do Dybali, Tottiego, mundialu i problemów włoskiej piłki.
Gian Piero Gasperini zabrał głos na antenie Rai Radio 1, zaledwie kilka godzin przed zbiórką drużyny w Trigorii i rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. Szkoleniowiec Romy mówił o oczekiwaniach po trzecim miejscu, opóźnionym przez mundial mercato, sytuacji pojedynczych zawodników oraz planach klubu na najbliższe tygodnie. Poniżej prezentujemy treść rozmowy.
Z jakimi ambicjami zaczynasz ten sezon po trzecim miejscu?
– To długie i nietypowe lato, także ze względu na mundial. Jest duża chęć, żeby zacząć i dobrze pracować. Końcówka poprzedniego sezonu zostawiła nam wiele entuzjazmu i chcemy ponownie pokazać się wszyscy razem.
Greenwood to ciekawy temat, ale zbyt kosztowny ze względu na pensję? Ta ścieżka jest już porzucona?
– Mercato w czerwcu było zatrzymane dla wszystkich. Nastąpił paraliż z powodu mundialu oraz zaangażowania piłkarzy i agentów. Od dziś zaczyna się prawdziwe mercato, dla nas i dla innych drużyn. Wszyscy wydają się bardzo zdeterminowani, więc musimy dotrzymać im kroku.
Podobały ci się nowości na mundialu, na przykład podwójna przerwa w trakcie połów?
– Są dwa rodzaje futbolu: ten sierpniowy i ten rozgrywany w normalnych warunkach klimatycznych. Przy takich temperaturach i o takich godzinach trzeba podejmować pewne decyzje, bo to nie jest ten sam sport. Mundial był bardzo dobry organizacyjnie, choćby ze względu na pełne stadiony. Ale z estetycznego punktu widzenia gra w takim upale nie jest najlepsza.
Falcao powiedział, że Roma może walczyć o scudetto. Zgadzasz się z nim?
– W lipcu wszyscy chcą się wzmacniać i walczyć o scudetto. Trzeba zobaczyć, co wydarzy się na mercato. Inter jest faworytem, a za nim jest pięć lub sześć drużyn, które chcą zrobić coś dobrego. Juventus i Milan mają potencjał, by się poprawić. My musimy kontynuować naszą drogę, ustabilizować się wysoko i jak najdłużej pozostawać w Lidze Mistrzów. Jeśli przez kolejne lata uda nam się utrzymać wysoko, wtedy będzie można celować w scudetto.
Czy w drużynach Serie A będzie więcej Włochów?
– Ten temat dotyczy wszystkich, także Romy. W Europie i Serie A są już przepisy, które zmuszają cię do umieszczania w kadrze włoskich zawodników oraz graczy z własnego sektora młodzieżowego. Chodzi chyba o ośmiu piłkarzy, między wychowankami i zawodnikami wyszkolonymi w kraju. Trudno to osiągnąć, ale takie prawo już istnieje. Ponowne postawienie na Włochów staje się fundamentalne także po to, by pomóc reprezentacji. Odrodzenie przyjdzie, ale nie zależy od jednej osoby czy od nowego trenera. Trzeba zrewidować system, który nie działa i nie potrafi dostarczać piłkarzy na odpowiednim poziomie. Potrzebna jest ważna reforma. To nieprawda, że dzieciaki nie grają w piłkę. Jeśli już, wina leży po stronie dorosłych.
Co sądzisz o mundialu Malena i Koné?
– Nie wszyscy piłkarze przyjechali na mundial w najlepszej formie po męczącym sezonie. Niektórzy zawodnicy odzwierciedlają też drogę swojej reprezentacji. Malen odzwierciedlił przebieg turnieju Holandii. Zawsze pojawiają się wątpliwości, gdzie go ustawiać, ale dla mnie on nigdy nie może grać zbyt szeroko ani daleko od bramki. W Romie efekty było widać. Koné jest świeższy także dlatego, że opuścił ostatnie kolejki ligowe. Rozgrywa świetny turniej. W rok wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Francji. Ma ogromny potencjał.
Czy Koné zostanie w Romie?
– Financial Fair Play nigdy nie jest tak precyzyjne, mam wrażenie, że zmienia się w zależności od klubu. Roma musi uporządkować bilanse z przeszłości. Miałem nadzieję, że awans do Ligi Mistrzów wystarczy, by nie trzeba było sprzedawać największych piłkarzy. W najbliższych tygodniach będziemy mieli jaśniejszy obraz.
Masz radę dla Juricia przed jego nową przygodą w Monzy?
– Nie, ma już naprawdę dużo doświadczenia zebrane przez te lata. Życzę mu więcej szczęścia niż ostatnio.
Czy Friedkinowie przyjechali już do Trigorii?
– Myślę, że przyjadą w najbliższych godzinach. Ich obecność będzie fundamentalna, bo mercato składa się z decyzji i natychmiastowych odpowiedzi. Ich obecność będzie decydująca. Wszyscy mamy nadzieję przeprowadzić dobre mercato i odpowiedzieć na entuzjazm miasta, które wykupiło już bardzo wiele karnetów.
Jeśli chodzi o przedłużenia kontraktów, czy sprawa Dybali jest już blisko końca?
– Do tej pory byliśmy na blokach startowych, trochę cieszyliśmy się latem. Od dziś będą ważne przyspieszenia we wszystkich sprawach.
Czy przerwy reprezentacyjne mogą coś zmienić? W tym roku jest mini turniej na starcie, a potem prawie miesięczna pauza.
– Myślę, że istnieje próba nadania reprezentacjom dużego znaczenia. Trzeba jednak uważać, żeby nie nakładać meczów reprezentacji na rozgrywki ligowe, bo w przeciwnym razie ryzykujemy utratę wartości zarówno mundialu, jak i Ligi Mistrzów.
Czy Totti wróci do klubu? Czy będzie miał rolę przy okazji stulecia?
– To sprawa między nim a właścicielami. Stulecie jest organizowane, więc to klub powie później, co zostanie zrobione.
Czy we Włoszech da się ograniczyć symulowanie?
– Musimy zrobić coś lepiej, bo to największa plaga naszego futbolu. Uważam, że to najgorsza część gry, ponieważ w tym sporcie trzeba dążyć do wyniku, ale nie za pomocą takich środków. To coś, z czym w przyszłym sezonie wszyscy muszą walczyć.
Co sądzisz o proteście kibiców Lazio?
– To nie jest ładna sytuacja, nawet z punktu widzenia zaciekłego rywala. Lazio to jednak ważna część historii włoskiej piłki. Trzeba odzyskać ten entuzjazm, mam nadzieję, że znajdą najlepsze warunki. Zarówno derby, jak i całe calcio potrzebują zawsze pełnych stadionów, tak jak dzieje się niemal wszędzie poza tą anomalią Lazio.
Komentarze
Anomalia Lazio 😂