Gasperini niecierpliwi się: Roma wciąż nieskompletowana

Do ligowego starcia z Bologną pozostało 25 dni, a trener Giallorossich wciąż czeka na transfery, które mają nadać jego drużynie ostateczny kształt.

fot. © asroma.com

Gian Piero Gasperini z rosnącą frustracją zerka na kalendarz i bramę wjazdową do Trigorii, licząc na szybkie pojawienie się obiecanych wzmocnień. Choć letnie okno przyniosło już kilka ruchów, w planie szkoleniowca wciąż brakuje elementów kluczowych dla stylu gry, jaki zamierza zaszczepić w AS Roma.

Po zakontraktowaniu rezerwowego bramkarza, Vasqueza, oraz młodego Daniele Ghilardiego (ogłoszenie na dniach) na środek obrony, lista życzeń Gasperiniego obejmuje jeszcze trzech podstawowych graczy:

  • doświadczonego stopera o gwarantowanej jakości
  • dynamicznego defensywnego pomocnika
  • prawonożnego trequartistę ustawianego po lewej stronie ataku

W formacji defensywnej trener ma obecnie do dyspozycji Celika, Renscha, Manciniego, Ndickę, Ghilardiego i jednego z duetu Hermoso/Kumbulla (obaj mogą jednak odejść). Nowy lider bloku obronnego ma domknąć zestaw zarówno pod względem liczebnym, jak i charakterystyki.

W drugiej linii, mimo pozyskania El Ainaoui, potrzebny jest kolejny zawodnik o energii i sile w odbiorze, który uzupełni parę Koné–Cristante. Marzenie o Bernalu pozostaje poza zasięgiem, a tropy dotyczące McKenniego wciąż są mglistą koncepcją. Upadł pomysł sprowadzenia Deossy, lecz Gasperini nie zamierza rezygnować z pomysłu solidnego „motoru” środka pola.

Skrzydłowy-goleador priorytetem

Największym oczekiwaniem jest jednak transfer „nowego Lookmana” – skrzydłowego, który da zespołowi bramki, szybkość i przewagę w pojedynkach jeden na jeden. El Shaarawy i Baldanzi mają oferty i mogą odejść, dlatego po lewej stronie ataku Gasperini domaga się piłkarza, który odmieni statystyki ofensywne Romy, tradycyjnie cierpiącej na deficyt goli.

Dalsze ruchy zależą od sprzedaży zawodników, także tych niespodziewanych. Przykładem jest Artem Dowbyk: jeśli na Ukraińca wpłynie satysfakcjonująca propozycja, szkoleniowiec nie będzie robił przeszkód, podobnie jak przy innych nazwiskach. Niezależnie od ewentualnych odejść, cel pozostaje ten sam – zbudować możliwie kompletną, silną Romę odzwierciedlającą filozofię nowego dowódcy z Grugliasco.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Rostencja
    29 lipca 2025, 14:28

    Od el faraona proszę się odczepić
    Niech se dziadek pogra do końca
    Poza tym on już jest jak stary passat z przebiegiem 400tys – nie opłaca się sprzedawać skoro jeździ

    • ToruSek
      29 lipca 2025, 14:36

      Ja go tam lubię, ogromny sentyment mam, bo lubiłem go już mocno w Milanie. Moim zdaniem nadal ma coś do zaoferowania w kilku meczach w sezonie. Swoją drogą, to trochę niesamowite, że on u nas jest już 10 lat (z roczną przerwą na chiny).

  • xKisiu
    29 lipca 2025, 14:41

    Dziwi mnie to że bardziej jest grany temat stopera niz lewego wahadla, chyba że tam Gasp szykuje jakieś niespodzianki z obecnych graczy. Lewe skrzydło priorytet i drogi temat.

    • Canis
      29 lipca 2025, 15:46

      Defensywny pomocnik to też pilna sprawa. Niby łatwiejsza niż lewe skrzydło ataku ale jakoś ruchów w tym kierunku nie widać. Jest jeszcze Kapitan Ciapa, którego nikt nie traktuje poważnie ale musi być. Jest Kumbulla, którego nikt nie chce, bo ma zarobki z kosmosu. Jest Saud, który nie umie grać w piłkę, więc to trochę może być problem przy ewentualnym transferze. Szary umie grać ale jego kości i mięśnie są już mocno zużyte, więc może być tylko zmiennikiem jakiegoś młodego kuca. Baldanzi podobno umie grać w piłkę (czego nie mogę potwierdzić) ale on ma siły Frodo Bagginsa borykającego się z grypą, więc powinien grać w jakimś innym filmie. Gasperiniemu się taki mizerny chłop, z kondycją cukrówki, do niczego nie przyda. Mamy jeszcze sporo dziur w składzie a Massara chyba wyjechał do LA, kręcić reklamę slipek, bo słuch o nim zaginął.

    • ToruSek
      29 lipca 2025, 16:16

      Dlatego zaraz ogłaszamy trzeci transfer w przeciągu trzech dni? Naprawdę nie rozumiem tego walenia w Massarę przy sytuacji finansowej i w zasadzie zawodowej, bo okno transferowe realizuje trochę "z doskoku".