Roma pokonała Genoę po bardzo mocnej pierwszej połowie, w której stwarzała sytuacje seriami i dyktowała tempo. Po przerwie widowisko siadło, ale Giallorossi dowieźli ważne punkty i zamknęli rok w czołówce. Zapraszamy do rozmowy z Gian Piero Gasperinim oraz pomeczowych wypowiedzi uczestników spotkania.
Gasperini po meczu
Dużo kreacji do przerwy, po zmianie stron mniej płynności. Jak to widzisz?
– Zgodzę się, że pierwsza połowa była lepsza. Na starcie złapaliśmy kilka błędów technicznych, potem dobrze weszliśmy wyżej, z ciągłymi wejściami i groźnymi sytuacjami. Po przerwie mecz stracił na jakości, a ja wolałbym, by przy pełnym stadionie wyglądało to ładniej w grze. Mimo wszystko zostaje sporo rzeczy na plus, zwłaszcza z pierwszych 45 minut.
„Fałszywa” czy „prawdziwa” dziewiątka? Statystyki mówią, że z klasycznym napastnikiem wygrywacie częściej.
– Trzeba umieć czytać dane w kontekście. Ferguson grał sporo, czasem wypadał przez uraz, czasem nie grał pełnych 90. Wygrywaliśmy i przegrywaliśmy w różnych układach. Kluczem są występy: nastawienie i intensywność. Gdy Roma gra mocno, wyniki przychodzą, a nawet gdy nie przychodzą, bardzo często sama jakość gry jest na wysokim poziomie. Tego się trzymamy.
Dybala dziś niżej, bardzo zaangażowany w obie fazy. To zabieg pod jego dyspozycję?
– U mnie, jeśli jest zdrowy, gra – bo w tej kadrze nie ma drugiego piłkarza o takiej jakości. Gdy czuje się tak jak dziś, cała ofensywa rośnie wykładniczo. Gdy brakuje mu siły po urazach, dostosowujemy pozycję. W tym momencie, jeśli nie musi pauzować, po prostu gra.
Koné – ile ma jeszcze „powietrza” nad głową?
– Margines ma każdy, nawet w dojrzałym wieku sportowym. Trzeba patrzeć na szklankę do połowy pełną. To reprezentant Francji z kapitalnymi cechami. Jasne, gdyby dorzucił więcej goli, bylibyśmy jeszcze wyżej, ale i w tym elemencie może iść do przodu.
Czy Ferguson dał ci dziś odpowiedzi, o które prosiłeś?
– Tak, jest na dobrej ścieżce. Jest młody i musi czuć, gdzie trafił oraz kto tu wcześniej grał na „dziewiątce”. Ma predyspozycje, by być napastnikiem ważnym dla Romy – potrzebuje determinacji, głodu i pracy nad detalem.
Gasperini na konferencji prasowej
Ferguson – potwierdzenie kierunku?
– Pod kątem samej gry tak. Margines jest duży, ale odpowiedź była pozytywna. Tu, na „dziewiątce” Romy, grały wielkie nazwiska. On jest młody – jeśli zostanie na tej drodze, urośnie.
Hołd dla De Rossiego od trybun. Myślisz już o powrocie do Bergamo?
– Dziś cieszymy się z Genoi, to też kawałek mojej drogi. Tabela się lekko rozwarstwiła, jesteśmy wysoko. Jutro będzie wzruszająco – w Bergamo przeżyłem rzeczy niezwykłe. Ale tu zostałem przyjęty świetnie i czeka nas po prostu ważny mecz.
Nisko ustawiona linia przy stałym fragmencie i gol. El Shaarawy z prawej?
– Muszę to obejrzeć, bo parę rzeczy mnie zdenerwowało – bramka była zbyt łatwa. El Shaarawy został, bo Dybala bardzo dobrze pracował z lewej. Nie zamykajmy zawodników w jednej strefie: mają grać w wielu sektorach, inaczej stają się przewidywalni.
Bilans na koniec roku?
– Dziękuję piłkarzom za to, jak mnie przyjęli. Bez przekonania zawodników nie zrobisz kroku. Jedenaście ligowych zwycięstw to dużo, może porażek mogło być mniej. Tożsamość jest mocniejsza, problemem bywała skuteczność – dziś było lepiej, ale musimy być bardziej bramkostrzelni i jeszcze lepiej reagować zmianami. Rywale, z którymi walczymy, mają ogromną siłę z przodu, a to podbija wartość pracy tej grupy. Trybuny to czują i to jest nasza benzyna.
Pozostałe wypowiedzi:
Evan Ferguson
– Głowa w dół i robota. Kiedy dostaję minuty, muszę pokazywać swoją wartość i dziś to zrobiłem.
– Serie A bardzo różni się od Premier League. To dla mnie duży przeskok, ale właśnie takiego wyzwania chciałem. Z każdym meczem czuję się tu pewniej.
Matías Soulé
– Ta wygrana była kluczowa. Potrzebowaliśmy trzech punktów, jesteśmy blisko czołówki i musimy poprawić się w starciach z drużynami nad nami. Sezon jest długi, zamykamy bardzo dobry 2025 rok i chcemy to kontynuować.
– Okrążenie De Rossiego na koniec? Pomógł w moim przyjściu, jest legendą. Jestem mu wdzięczny.
Komentarze