Roma finalizuje zatrudnienie nowego trenera – Gian Piero Gasperini jest o krok od objęcia drużyny po Claudio Ranierim. Tymczasem klub wciąż nie osiągnął porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu z Mile Svilarem, którego agent żąda znacznej podwyżki.
To kluczowe godziny dla przyszłości Romy. O ile nie dojdzie do nagłego zwrotu akcji, Gian Piero Gasperini zastąpi Claudio Ranieriego na ławce trenerskiej Giallorossich.
Mimo próby wtrącenia się Juventusu, który po odmowie ze strony Antonio Contego sondował możliwość zatrudnienia szkoleniowca, były trener Atalanty pozostanie wierny słowu danemu Romie. Gasperini dopina ostatnie szczegóły rozwiązania umowy z klubem z Bergamo, a następnie jego przeprowadzka do stolicy będzie mogła zostać oficjalnie ogłoszona. Po miesiącach poszukiwań Roma wreszcie znalazła trenera, z którym chce rozpocząć budowę zwycięskiego projektu. Dla Gasperiniego przygotowano trzyletni kontrakt.
Drugą palącą kwestią pozostaje przyszłość Mile Svilara. Choć jego obecna umowa obowiązuje do 2027 roku, klub z Trigorii chciałby zabezpieczyć swojego bramkarza nowym kontraktem, zakładającym znaczącą podwyżkę – były zawodnik Benfiki zarabia obecnie około miliona euro rocznie. Negocjacje jednak utknęły w martwym punkcie, ponieważ Roma wciąż nie potrafi dojść do porozumienia z agentem zawodnika. Obie strony chcą kontynuować współpracę, ale konieczne jest osiągnięcie kompromisu w sprawie pensji oraz prowizji. Sam Svilar chciałby poznać swoją przyszłość jeszcze przed końcem czerwca.
Komentarze
Fabrizio Romano potwierdza angaż Gasperiniego w Romie.
A więc Ranieri kłamczuszek. Kłamał o Gasperinim, kłamał mówiąc o kimś spoza listy, kłamał sugerując, że trener jest już podpisany. No niezbyt to fajne.
Pewnie i by był kto inny jak Roma awansowała by do LM a tak musieli wprowadzić plan B
Może być też tak, że mieli gotową umowę z jakimś trenerem, która wchodziła w życie od lipca, a do tego czasu obie strony mogły ją rozwiązać. Potem wykorzystali okazję i zatrudnili Gasperiniego.
Może nie kłamał. Może Gasp był dogadany z Romą, tylko musiał jeszcze uwolnić się od Percassiego. Dlatego nie mogli powiedzieć, "mamy umowę z Gasperinim", dopóki Siwy się nie uwolni od Atalanty.
Może niekoniecznie kłamczuszek, bo padło też zdanie, że w momencie przyjścia nowego trenera kibice mogą być niezadowoleni, ale będą płakać gdy będzie odchodził.
Średnio podoba mi się zachowanie Cladio. Zamiast mataczyć i kręcić mógł powiedzieć "nie wiem", "pracujemy nad tym". Czy coś …
Nic nie kłamał. Trochę sobie pogrywał – taki typ humoru.
Chyba dobrze, zobaczymy jaka robota zostanie wykonana na koniec sezonu.