Trener nie szczędził pochwał defensywie Romy, zaznaczając, że nigdy wcześniej nie dysponował tak mocną linią obrony, co potwierdzają statystyki. W poniedziałkowy wieczór rzymianie pokonali Cagliari, co pozwoliło im zrównać się punktami z Juventusem w walce o czwarte miejsce w tabeli. O wyniku na Stadio Olimpico przesądziły dwa trafienia Donyella Malena.
Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Giallorossich odniósł się do zwycięstwa oraz kilku innych kwestii. Podkreślił, że siłą zespołu jest obecnie defensywa, co znajduje potwierdzenie w statystykach. Zaznaczył jednocześnie, że poprawa skuteczności w ofensywie może znacząco podnieść poziom drużyny, a poza spotkaniem w Udine widoczna jest już poprawa średniej zdobywanych bramek.
Odnosząc się do Zaragozy, Gasperini podkreślił, że to piłkarz o cechach, których wcześniej brakowało w zespole. Określił go jako klasycznego zawodnika ofensywnego, groźnego, zwłaszcza gdy ma przestrzeń, ale potrafiącego również siać zamieszanie w polu karnym rywala w grze na małej przestrzeni.
Trener Romy skomentował także występy Ghilardiego i Pisillego. Przyznał, że Ghilardi prezentuje się bardzo dobrze, choć w jego grze jest jeszcze pole do większej regularności. W tym spotkaniu mógł pozwolić sobie na więcej odwagi. Podkreślił, że to zawodnik będący w fazie rozwoju, podobnie jak Pisilli, który rozegrał znakomite zawody. Niccolò odzyskał wiele piłek, popełnił niewiele błędów, grając z dużą klarownością i jakością, a jego energia została określona jako wyjątkowa — „biegający za czterech”.
Na koniec Gasperini odniósł się do nadchodzących hitowych spotkań z Napoli i Juventusem. Zapewnił, że zespół jest gotowy, podkreślając, iż niewiele było dni, w których drużyna nie prezentowała odpowiedniego poziomu. Przypomniał trudny okres w styczniu, naznaczony kontuzjami, kiedy debiutowało wielu młodych piłkarzy. W ostatnim meczu na boisku pojawili się Venturino i Arena. Wyraził nadzieję na odzyskanie części zawodników i wykorzystanie najbliższych tygodni, by osiągnąć optymalną formę.
Komentarze
Najlepsza defensywa a w domyśle drugie zdanie "nigdy nie miałem tak czerstwej ofensywy" :)
Mancini też wczoraj udowodnił swoją "boskość i ponadprzeciętny iloraz inteligencji". Musiał, bo on nawet w takim meczu, gdzie przeciwnik nie gra nic, musi udowodnić że jest dzbanem. Lubię gościa za charakter ale on ma mózg przedszkolaka i braki w myśleniu niepojęte.