Friedkin rozważa rewolucję, Gasperini studzi te pomysły. Kto zostanie poświęcony?

Właściciele skłaniają się ku głębszym zmianom po kolejnym rozczarowaniu, ale Gian Piero Gasperini uważa, że tej drużyny nie trzeba rozmontowywać, tylko mądrze wzmocnić.

fot. © asroma.com

Nie tylko bieżące wyniki dzielą dziś Gasperiniego i Romę. Coraz większe znaczenie ma również sposób patrzenia na przyszłość klubu. Z jednej strony stoi trener, który wybrał Rzym z myślą o wygrywaniu i oczekuje konkretnych narzędzi do podniesienia poziomu drużyny. Z drugiej klub, który chce rosnąć stopniowo i pozostaje ograniczany przez zasady Financial Fair Play. To, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się możliwe do pogodzenia, dziś staje się źródłem coraz wyraźniejszych napięć.

Po porażce z Interem właściciele patrzą na sytuację z rosnącym niepokojem. W klubie dojrzewa myśl, by po sezonie mocno przemeblować kadrę, a grupa bardziej doświadczonych piłkarzy nie jest już traktowana jako nienaruszalna. W tle są liczby, które działają na wyobraźnię: jedenaście porażek ligowych, odpadnięcie z pucharów i oddalający się cel w postaci miejsca w Lidze Mistrzów. Nastroje wokół zespołu wyraźnie się pogorszyły i presja społeczna także ma tu znaczenie. Dlatego Friedkin ma nie być już entuzjastą graczy o niewspółmiernej pensji do wkładu w wyniki.

Gasperini chce wzmocnień, nie rozbiórki

W tym samym czasie Gasperini nie ukrywa, że jego spojrzenie jest inne. Trener otwarcie dał do zrozumienia, że widzi w obecnej kadrze zespół na piąte lub szóste miejsce, ale jednocześnie nie uważa, by należało wszystko wyrzucić i zaczynać od początku. W jego ocenie drużynę trzeba wzmocnić, a nie zburzyć, bo burzenie całej wykonanej pracy byłoby błędem nie tylko sportowym, ale również organizacyjnym.

Szkoleniowiec oczekuje przynajmniej trzech nowych podstawowych zawodników. Chce lewoskrzydłowego, lewego obrońcy oraz środkowego pomocnika o charakterystyce zbliżonej do Ríosa albo Edersona, a więc profilu innego niż ten, którym obecnie dysponuje. To żądania formułowane niezależnie od ograniczeń budżetowych, ale jednocześnie przy świadomości, że latem niemal na pewno dojdzie do sprzedaży przynajmniej jednego ważnego zawodnika.

Sytuację komplikuje także kwestia wygasających kontraktów. Gasperini chciałby utrzymać część bardziej doświadczonych piłkarzy, ale w praktyce tylko przy Mancinim i Cristante temat jest bliski rozwiązania. W przypadku Pellegriniego, Dybali i Çelika sprawy pozostają otwarte, a realne szanse na pozostanie najwyżej zachowuje dziś Pellegrini.

Sprzedaż będzie konieczna, pytanie tylko kogo poświęcić

Niezależnie od tego, czy zwycięży wizja większej rewolucji, czy bardziej selektywnego wzmacniania kadry, klub i tak będzie musiał dokonać ważnej sprzedaży do 30 czerwca 2026 roku. Tego wymagają finansowe zobowiązania ciążące nad Romą. Lista zawodników, których można uznać za najbardziej podatnych na sprzedaż, obejmuje cztery nazwiska: Ndicka, Koné, Pisilli i Wesley. Właśnie w tej kolejności oceniana jest dziś ich „sprzedawalność”.

To o tyle istotne, że jednocześnie istnieje grupa zawodników, od których Gasperini chciałby zacząć budowę kolejnego sezonu. W tym gronie znajdują się Wesley, Koné, Malen, który ma zostać wykupiony za 25 milionów euro, Svilar, Soulé, Pisilli, Ndicka, El Aynaoui, Vaz, Ghilardi i Ziółkowski. Na papierze to właśnie oni tworzą szkielet zespołu, ale rzeczywistość finansowa może wymusić korekty.

W efekcie Roma stoi dziś między dwiema logikami. Friedkinowie rozważają mocniejszy ruch i rozliczenie grupy, która przez lata nie doprowadziła klubu do Ligi Mistrzów. Gasperini domaga się raczej precyzyjnych poprawek i jakościowych uzupełnień, wskazując, że prawdziwym problemem były również nietrafione inwestycje. To napięcie będzie jednym z najważniejszych tematów nadchodzących tygodni, bo od niego zależy nie tylko letnie mercato, ale również to, jaką Romę zobaczymy w kolejnym sezonie.

Komentarze

  • D10
    7 kwietnia 2026, 08:46

    Jaki sens ma kolejna rewolucja? Dobrze dziadek gada. Wzmocnic wspomniane pozycje, sprzedac tych, ktorzy nie wpisuja sie w schemat funkcjonowania druzyny, dorzucic jakich sensownych graczy do rotacji i mozna probować o cos powalczyc. Przeciez ta druzyna calkiem niezle sobie radzi ale w pewnym momencie "zdycha" bo ciagle graja ci sami gracze. Jak ma nie byc kontuzji miesniowych jak wiekszosc skladu odpoczywa dopiero jak sie musi wyleczyć?

  • Quattro
    7 kwietnia 2026, 08:47

    "Słuchaj Frytka, drużynę wystarczy porządnie wzmocnić. Na szczęście kręgosłup już mamy. To Christante, Pellegrini i Mancini".

    • D10
      7 kwietnia 2026, 09:11

      To sa etatowi reprezentanci Włoch, ciezko z tym polemizować;))). Poza tym gdzie szukac lepszych? Aby znalezc porownywalnych pilkarzy trzeba pewnie z 50+ mln euro wydać. Ciezko znalezc takie pieniadze jak i tak trzeba sprzedac kogos mlodszego i lepiej rokujacego…

    • Junkhead
      7 kwietnia 2026, 10:06

      Mówisz o tych Włoszech, piłkarskim pośmiewisku? Nie mają się chłopaki czym szczycić. ;)

    • abruzzi
      7 kwietnia 2026, 11:01

      Z tymi etatowymi reprezentantami, to bym też nie przesadzał, bo żaden z tej trójki nigdy nie był regularnie w reprezentacji, może oprócz Brajana, który i tak jest wiecznym rezerwowym. Poza tym to jest obecnie reprezentacja na poziomie Polski, która odpada z Macedonią, Bośnią i tak dalej, więc nie wiem czy jest powód do radości.
      Zauważcie też ciekawostkę, że poza chwilą, gdy Pellegrini mia pól dobrego sezonu u nas, to nikt w plotkach nigdy się nie interesował ściągnięciem od nas Brajana, Orzecha czy kapitana kapcia, bo to czerstwe średniaki. Przyszli do nas na różnych zasadach i ich notowania tylko spadały.
      Inni się ciągle interesują Ndicką, Svilarem, Kone, pewnie latem ktoś będzie chciał Malena, a tą trójką od lat nikt sie nie interesuje.

    • D10
      7 kwietnia 2026, 11:17

      Nie ma za nich ofert bo do lepszych niz Roma klubow to oni sie srednio nadaja a do slabszych nie pojda bo musieliny znaczaco zredukowac wynagrodzenia. Po co kupowac Cristante, placic Romie i dawac mu wynagrodzenie 3,5 mln jak mozna zaplacic troche wiecej za mlodego pilkarza z wynagrodzeniem 1,5 mln i jeszcze go potwncjalnie sprzedac z zyskiem??? Tak, Roma przeplaca za kontrakty piłkarzy. Przepłaca bo nie ma pieniedzy aby kupic podobnych jakosciowo, mlodszych i tanszych w utrzymaniu. Za "mlodych"(w sensie podobnych jakosciowo) Cristante, Manciniego czy Pellegriniego trzeba obecnie zaplacic fortune.

    • Youngpusseydon
      7 kwietnia 2026, 16:45

      @D10 czyli twierdzisz, że skoro nasi wielcy senatorowie, są za słabi na lepsze zespoły (do których Roma aspiruje), ale za drodzy na słabsze zespoły do których dr facto by pasowali, to znaczy, że my mamy ich trzymać u siebie i jeszcze przepłacać jak gdyby byli jakimiś czołowymi ligowcami?

    • D10
      7 kwietnia 2026, 17:52

      Absolutnie nie twierdze ze trzeba ich zatrzymac. Opisuje tylko mechanizm, na podstawie ktorego oni w Romie dostaja tak wysokie kontrakty i ciezko sie ich pozbyc, zarowno przed podpisaniem wysokiego kontraktu jak i (co oczywiste) po jego parafowaniu;)

  • xKisiu
    7 kwietnia 2026, 09:26

    Rewolucja i tak będzie pytanie tylko na jaką skalę. Na pewno do swoich klubów wrócą: Tsimikas, Fergusson, Zaragozza. Bez przedłużenia są: Szary, Dybala, Celik i Pelle i tylko u Lorenzo myślę że jest 50 na 50 reszta pewnie odejdzie. Sprzedamy 1 lub 2 "mocnych" graczy, a mamy w składzie jeszcze Dovbyka, który pewnie zostanie oddany za cokolwiek, Neila na którym myślę że uda się nie stracić. To już jest ok 10 graczy na start. Będzie dużo nowych twarzy i dobrze bo trzon drużyny już dawno wymagał wymiany.

  • abruzzi
    7 kwietnia 2026, 09:35

    Taa, już to widzę. Budżet 100 mln euro latem i wydanie 70 mln na piłkarzy, których chce Massara a nie trener. Chłop już pokazał transferami Vaza i Zaragozy, że nie ma zbieżnych planów z trenerem.

    • D10
      7 kwietnia 2026, 09:47

      I tu jest problem… Roma kupuje totalnie nie tych pilkarzy, ktorych trzeba. Mam wrazenie ze nie ma pomyslunku w tych transferach. Totalnie z czapy wybierani pilkarze, niby dobrzy ale zupelnie nie pod taktyke trenera i jego potrzeby. Mlode talenty do ogrywania za 25 mln a pozniej latanie pierwszego skladu totalnym szrotem na wypozyczenie w ostatnią godzinę okienka transferowego bo za darmo…
      Ps. Trzeba sie zdecydować. Albo walka o LM albo ogrwanie młodych talentow. Niewielu klubom wychodzi jednoczesnie jedno i drugie

    • jamtaicho
      7 kwietnia 2026, 10:12

      Zaragoza to wypożyczenie tylko. Mieliśmy dużo bardziej udane wypożyczenia jak Diego Llorente czy Oliviera parę lat temu, a i tak ich nie wykupiono. Może warto poszukać darmowych transferów, mamy z takiej okazji Ndicke. Ciężko powiedzieć jak wzmocnić drużynę, szkielet drużyny to ma mocno skoliozę i jakieś lumbago.

  • samber
    7 kwietnia 2026, 11:43

    My mamy wypożyczonych graczy w składzie, ale do nas też może wrócić paru zawodników z wypożyczeń. Trzeba dograć sezon i wtedy się zobaczy. Dobrze byłoby rozwalić klikę i pozbyć się paru kolesiów, ale rewolucje to nigdy nie jest mądre posunięcie. Warto jednak dać np. Manciniemu wyraźny znak, że wcale nie jest pewniakiem w składzie. Trochę zbyt pewni siebie się porobili.

    • adrian
      7 kwietnia 2026, 14:57

      Otóż to, dobrze mieć takiego Manciniego czy Pellegriniego ale na ławce z normalnymi pensjami a nie zajeżdżać takich średnich graczy w podstawie. Mancini i Cristante grają od dechy do dechy wszystko u każdego trenera.

  • Akwilon
    7 kwietnia 2026, 19:00

    Rewolucje kadrowe nie są mądre na pewno, ale Roma robi cały czas ten sam błąd,utrzymuje kręgosłup kosztem młodych i perspektywicznych, teraz do końca sezonu powinni grać sami młodzi, tak aby przygotować się na następny sezon, dodatkowo czemu tego Arenę odstawili, powinien grać teraz i łapać minuty, już nie ma presji już jest po sezonie (obym się mylił oczywiście), ale ja teraz ogrywał bym młodych

  • riss
    7 kwietnia 2026, 20:00

    Skoro kolejny projekt i kolejna ewolucja od wielu lat nic nie daje … to ja jestem zdania że potrzebna jest rewolucja, Rzym jak historia pokazuje musi zapłonąć żeby zacząć od nowa budować. Face liftingi robimy co roku od lat, nie zależnie od trenera, nie zależnie od DSa, a ciągle jesteśmy w tym samym miejscu, gonimy własny ogon i nic to nie daje.

    • samber
      7 kwietnia 2026, 20:50

      I właśnie za dużo tych projektów, zmian. U nas nie ma żadnej kontynuacji, żadengo budowania, tylko zmiany trenerów i DS, którym stawia się to samo żądanie: wejść do LM. I oczywiście w związku z tym wywalanie kasy co sezon. A to tak nie zadziała. Sabatini dosyć długo budował wokół trzonu, tylko że on miał ten trzon naprawdę solidny – to prawda. Po pierwsze to my musimy pozbyć się histerycznej postawy i zacząć normalnie pracować. Sądzę, że Gasperini właśnie tego chce i o tym mówi, bo tak właśnie pracował w Atalancie.