W Liverpoolu stare gwiazdy Romy musiały uznać wyższość legend Evertonu. Fabio Capello z uznaniem wypowiedział się o pracy Gian Piero Gasperiniego, a w cieniu Anfield oddano hołd tragicznie zmarłemu Diogo Jotcie.
ROMA LEGENDS POKONANA PRZEZ EVERTON
Roma Legends przegrała z Evertonem 0:2. Drużyna prowadzona przez Fabio Capello została pokonana po bramkach Jagielki i Naismitha. Skład wyjściowy giallorossich: Amelia; Zebina, Aldair, Zago, Candela; Brighi, Pizarro, Tommasi; Perrotta, Perotti; Delvecchio.
CAPELLO: „GASP NIE ZADOWALA SIĘ MAŁYM, PORADZI SOBIE ŚWIETNIE”
Fabio Capello w rozmowie o nadchodzącym sezonie Serie A pochwalił Gian Piero Gasperiniego oraz kierunek, w którym podąża Roma:
– Ma jasną wizję, chce młodych zawodników i chce tworzyć. To wspaniała rzecz, aby wprowadzić nowego ducha do Romy. On się nie zadowala byle czym, wierzę, że poradzi sobie bardzo dobrze – powiedział były trener.
HOŁD DLA DIOGO JOTY
Delegacja klubu w składzie Claudio Ranieri, Ricky Massara i Paulo Dybala złożyła wieniec na stadionie Anfield ku pamięci Diogo Joty, piłkarza Liverpoolu, który tragicznie zginął 3 lipca w wypadku samochodowym w Hiszpanii.
Źródło: AS Roma
BALDANZI: ROZWÓJ I AMBICJE
Pomocnik Romy Tommaso Baldanzi opowiedział o przygotowaniach pod okiem Gasperiniego:
– Ciężko pracujemy, mogę poprawić pewne aspekty, jestem młody i w fazie rozwoju.
Cel? Powrót Romy do Ligi Mistrzów i zdobywanie trofeów każdego roku. Baldanzi spokojnie odniósł się do rywalizacji w drużynie: – Nigdy nie był to dla mnie problem – oraz do swojej przyszłości: – Jest mi tu dobrze, ale decyzję podejmuje się we dwójkę.
Źródło: Gianluca Di Marzio
EL AYNAOUI – OD „ZAPCHAJDZIURY” DO PRAWDZIWEGO WZMOCNIENIA
Jeszcze dwa tygodnie temu jego transfer był obiektem żartów w mediach społecznościowych. Dziś El Aynaoui udowadnia, że może dać Romie to, czego brakowało od lat. W meczu z Aston Villą był jednym z nielicznych wyróżniających się graczy – ma przyspieszenie, potrafi zdobywać gole i grać odważnie do przodu. Gasperini już docenia jego wkład.
Źródło: Gazzetta dello Sport
HANDLARZE AUTOGRAFAMI PRZYŁAPANI NA OBOZIE ROMY
Podczas otwartego treningu w angielskim ośrodku przygotowawczym Romy doszło do nietypowego incydentu. Para Anglików z dużymi fotografiami zawodników próbowała zdobyć autografy w celu ich późniejszej sprzedaży. Gianluca Mancini i Artem Dovbyk, ostrzeżeni przez kibiców, zignorowali prośby handlarzy.
Źródło: Il Tempo
Komentarze
Te legendy Evertonu to przynajmniej dekadę młodsze od naszych legend a taki Naismith to dwie dekady młodszy od takiego Aldaira. Inna sprawa, że ktoś, kto się obnosi z bycia największą legendą Romy w historii, jakoś się po zakończeniu kariery, nie bardzo kwapi do reprezentowania barw Romy, w takich właśnie meczach, za to za ruskimi dienkami pomyka do Moskwy w podskokach i to nie raz czy dwa razy na każde zawołanie.
Obrazoburcze treści, więc dołączę się, bo to dla mnie creme de la creme. Przy okazji przypomnę, że inna nasza legenda nadal wisi na liście płac klubu jako trener. To z pewnością z biedy, albo z tej miłości czy tam innego oddania dla klubu.
No jest tak Omen. Miłość miłością ale w portfelu się musi zgadzać.
To ja dołączę do obrazoburców i zapytam o ten fenomen. Franek od bodajże 2001 roku był najlepiej zarabiającym piłkarzem w serie A (wówczas chyba nawet na świecie, później bywało różnie ale zawsze w czubie serie A i często w swiecie). Piłkarzy, którzy całe kariery grali dla jednego klubu na światowym poziomie jest co najmniej kilku (Maldini, Del Piero, Xavi, Puyol). Dlaczego akurat Totti jest uważany za Mesjasza bo nie odszedł do innego klubu? Tłumaczę to sobie mizerią wyników i szukaniem jakiegoś pozytywu w klubie z taką historia, z takiego miasta. Niemniej fanatyzm niektórych czasami naprawdę mnie jednak zadziwia, więc może jest co o czym nie wiem. Z góry dzieki jeżeli ktoś by mi to wyjasnił
Nie ma co deptać piłkarskiej historii Tottiego, bo sam ją sobie napisał, "trochę" przy pomocy Franco Sensiego i jego pieniędzy ale jednak jest ona faktem. Sam Totti jednak powiedział kiedyś, że chciał odejść i był praktycznie spakowany a Blasi rzuciła robotę żeby jechać z nim do Madrytu. Sensi przekonał Tottiego i historia jednego klubu została napisana. Czym go przekonał, dobrze wiemy. Kij już z tym. Dla mnie on jest legendą klubu i nikt mu tego nie zabierze. Niestety po zakończeniu kariery, już się tak wybitnie nie zachowuje. Jako symbol Romy, w swoim nowym życiu, wypada jednak dość blado. Raz, że się chyba nie odnalazł w niczym, dwa że się zaczął uganiać za młodą dupą i jego rodzina poszła w rozsypkę (nieważne czyja tam większa wina była), trzy, że się tak chytrze połasił na ruskie monety, w czasach dość oczywistych, kiedy wypadałoby się od forsy Putina trzymać z daleka. No i w końcu go jakoś nie widać w tej Romie Legend, jakby ta jego miłość i przywiązanie było takie trochę na pokaz. Takie jest moje zdanie ale każdy widzi jak patrzy i przecież może mi odpowiedzieć, że jego prywatne życie jest jego sprawą. Niby tak ale tak nie do końca, bo przecież jakimś wzorem, przykładem, legendą jest.
o kasę jaką DDR ciągnie z Romy w ramach kontraktu bym się bardzo nie czepiał. Pacta sunt serwanta. Ale jak Totti był już spakowany i chciał odejść a przekonały go pieniądze to w jaki świetle go to stawia? Oczywiście żeby nie było. Był ekstra piłkarzem, wychowankiem i jednym z najlepszych w swojej generacji ale nimb boskości jaki go się otacza jest dla mnie zwyczajnie w świecie niezrozumialy