Matías Soulé znalazł się na radarze Fiorentiny, która szuka jeszcze jednego ofensywnego zawodnika do systemu 4-3-3 Fabio Grosso. Roma wycenia Argentyńczyka na około 40 milionów euro, a kontakt między klubem z Florencji a otoczeniem piłkarza miał już nastąpić.
Na dziś nie ma jeszcze zaawansowanych negocjacji, a oczekiwania Romy są dla Fiorentiny wysokie. Sytuacja Soulé może jednak zmienić się wraz z kolejnymi ruchami Giallorossich w ofensywie. Klub jest blisko dopięcia transferu Rodrigo Mory i równolegle pracuje nad Malickiem Fofaną, z którym osiągnięto już podstawowe porozumienie dotyczące kontraktu.
Większa konkurencja za plecami napastnika może otworzyć temat odejścia
Soulé rozpoczął przygotowania jako jeden z podstawowych zawodników ofensywnych i uzbierał 288 minut w pięciu głównych sparingach. Miał dobre momenty, szczególnie gdy mógł operować bliżej prawej strony, ale znacznie gorzej wyglądał wtedy, gdy Gasperini próbował wykorzystywać go po lewej.
To ważne w kontekście dalszego mercato. Mora jest przede wszystkim trequartistą, czyli ofensywnym pomocnikiem grającym między liniami i za napastnikiem. Fofana ma natomiast wzmocnić lewą stronę ofensywy, gdzie wykorzystuje szybkość, drybling i grę jeden na jednego. Jeżeli Roma sprowadzi obu, Gasperini będzie miał za napastnikiem znacznie większy wybór.
Dybala pozostaje obecnie najważniejszym punktem tej formacji. Mora może rywalizować o miejsce bardziej centralnie, Fofana zająć lewą stronę, a w kadrze pozostaje również Pellegrini. W takim układzie Soulé nadal miałby swoją naturalną przestrzeń przede wszystkim po prawej, ale jego status nie byłby już tak mocny jak na początku przygotowań.
Nie oznacza to automatycznie, że Roma chce Argentyńczyka sprzedać. Źródła mówią na razie przede wszystkim o zainteresowaniu Fiorentiny i próbie sprawdzenia, czy transfer jest w ogóle możliwy. Kwota około 40 milionów euro pokazuje zresztą, że Giallorossi nie traktują Soulé jako zawodnika do łatwego oddania.
Zmienić może się jednak logika całej kadry. Przy zdrowym Dybali, Morze i ewentualnym Fofanie liczba jakościowych opcji ofensywnych wyraźnie wzrośnie, a wysoka oferta za Soulé mogłaby dać Romie środki na dokończenie innych operacji. Z drugiej strony sezon obejmujący Serie A, Ligę Mistrzów i Puchar Włoch wymaga szerokiej kadry, więc pozbycie się 23-letniego Argentyńczyka oznaczałoby również rezygnację z zawodnika, który zna już system Gasperiniego i może występować na kilku pozycjach za napastnikiem.
Fiorentina widzi w nim natomiast profil dobrze pasujący do 4-3-3 Grosso. Soulé mógłby grać jako prawy skrzydłowy schodzący na lewą nogę, czyli w roli znacznie bardziej naturalnej niż część zadań powierzanych mu latem w Romie.
Komentarze
Ja bym go zatrzymał, albo podwoił cenę za zawodnika. Jak oddawać – w dodatku na krajowy rynek – to musi za tym iść odpowiednia kwota.
Też bym go zatrzymał, o ile oferta nie będzie "absurdalna"- czyli taka jaką se krzyczeli za Nusę na przykłąd. Czyli za 60 bym już nie marudził. Ale za 40 wolałbym, żeby został, po prostu go nie zastąpimy za te pieniądze.
Z drugiej strony jednak sporo widziałem zestawień jedenastki, gdzie mamy 2 napastników przed Dybalą i wahadła to Wesley i Molina. Malen jest bardzo mobilny i też może spokojnie schodzić, bodajże, na oba skrzydła. W obiegu wtedy Vaz w ataku i Mora.
Jestem ciekawy jak Mister to poukłada.
Nie można zapominać, że gramy na 3 frontach, Dybala jest szklany i nie mamy solidnych rezerwowych.
No jeszcze jest Pellegrini w obwodzie 😂 A Soule raczej ani Trequartistą ani wahadłowym nie jest. Więc w takim systemie mało miejsca. No ale, na prawdę liczę, że z D'Amico wiedzą co robią. Bo co nam pozostało, niż nadzieja.
Jak chcemy osiągnąć dobry wynik w Champions i awansować do niej za rok, to musimy mieć głębię składu. Pozbycie się Soule na promocji (bo 40 mln to tylko o 10 więcej niz to co płaciła Roma po jego jednym dobrym sezonie we Frosinone) będzie proszeniem się o kłopoty jak znowu wypadnie Dybala i nie będzie kim rotować. Mati jest bardzo dobry technicznie, moim zdaniem za dobry na Fiorentinę
Krótko: nie. Jak się okazuje nie tak łatwo ściągnąć obecnie młodego bocznego napastnika, a jak mamy się znowu uganiać za jakimś łachudrą który strzelił gdzieś 2 bramki, to wolę aby Soule dostał trzecią, szóstą a nawet dziewiątą szansę. Niech spadają. Jeśli za tych leszczy których braliśmy pod uwagę wołali tyle kasy, to Soule za to co do tej pory pograł powinien kosztować od 80 baniek wzwyż.
Jakbyśmy faktycznie krzyczeli za niego 40mln to znaczy, że ktoś tu się pomylił z powołaniem… Imho po tym co się teraz dzieje na rynku bez 60-70 nie ma co w ogóle zaczynać rozmowy!