Ferguson w poszukiwaniu gola

Świetny debiut przeciwko Bolonii wzbudził w kibicach nadzieję, jednak kolejne występy były mniej przekonujące. Irlandzki napastnik wciąż czeka na swoje pierwsze trafienie w barwach Romy.

fot. © asroma.com

Il Romanista (D. Fidanza) | Evan Ferguson zaprezentował się obiecująco w swoim debiucie w Serie A na Stadio Olimpico, gdzie zmierzył się z drużyną Vincenzo Italiano. Choć nie zdołał zdobyć bramki, przekonał wszystkich swoją walecznością, współpracą z kolegami, techniką i fizycznością. Te cechy oddał do dyspozycji drużyny, ale od drugiej kolejki ligowej irlandzki napastnik nie potrafił powtórzyć tamtej jakości.

Jego podanie zakończyło się bramką Soulé w meczu przeciwko Pizie, jednak mimo tej pojedynczej błyskotliwej akcji, cały występ został oceniony jako niewystarczający. Następnie nadeszła przerwa, dwa gole zdobyte w barwach Irlandii i powrót na boisko – nie w pełni sił – w drugiej połowie meczu z Torino, który był jedyną, jak dotąd, porażką Romy w tym sezonie. Także w derbach oraz w spotkaniu z Niceą Ferguson nie błyszczał: wciąż nie zdobył swojego pierwszego gola w barwachgiallorossich, a przede wszystkim nie przekonał formą.

Okazja w Weronie

Jutro przeciwko Veronie Ferguson może rozpocząć mecz od pierwszej minuty w ważnym starciu, mając na celu podtrzymanie dobrej passy po zwycięstwie w derbach. Irlandzki napastnik będzie szukał swojego pierwszego gola w barwach Romy, a także trafienia, którego nie zdobył w klubach od 26 października 2024 roku, kiedy strzelił dla Brighton w zremisowanym 2:2 meczu z Wolverhampton.

W ostatnich sezonach napastnicy Romy przełamywali się szybciej: Artem Dowbyk w zeszłym sezonie znalazł drogę do siatki przy trzecim występie w barwach giallorossich, Tammy Abraham w sezonie 2021/2022 odblokował się w drugiej kolejce przeciwko Salernitanie, a Edin Džeko zdobył gola w drugiej kolejce Serie A w meczu z Juventusem, wygranym 2:1 na Stadio Olimpico. Choć nie jest klasycznym środkowym napastnikiem, Paulo Dybala zdobył swojego pierwszego gola w Romie w czwartej kolejce, strzelając dublet w meczu u siebie z Monzą (4:0).

Dla Fergusona jutrzejszy mecz może być piątym występem w barwach Romy i pozostaje nadzieja, że – choć z opóźnieniem – irlandzki napastnik zacznie odzyskiwać pewność siebie pod bramką, pozwalając Gasperiniemu liczyć również na gole swoich środkowych napastników.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    27 września 2025, 12:59

    Szkoda mi go trochę, bo ambitny jest, zaangażowany, walczy, nie odpuszcza ale … no właśnie, on jest przede wszystkim od strzelania goli. Efekt znamy wszyscy. Jak nie ustrzeli tych 15 goli w lidze, to nikt w klubie nawet nie pomyśli, żeby go wykupić.

    • riss
      27 września 2025, 17:51

      Na razie ani on ani Dowbyk nic nie strzelili, tak więc może trzeba jeszcze poczekać aż któryś się odblokuje.