Trwają spekulacje o tranferowych ruchach na linii ataku Romy.
Dla Fergusona zima może oznaczać powrót do Premier League. Brighton, jego klub macierzysty, znalazł się w sytuacji kryzysowej po poważnej kontuzji greckiego napastnika Tzimasa, który wypadnie na długie miesiące. W konsekwencji jedynym zdrowym środkowym napastnikiem w drużynie został Danny Welbeck, a pozostałe opcje okazały się niewystarczające. Dlatego, jak informuje brytyjska prasa, klub mocno rozważa możliwość skrócenia wypożyczenia Fergusona. Mewy monitorują jego sytuację w Rzymie i nie ukrywają, że w przypadku braku wyraźnego progresu mogą poprosić Romę o zwrot zawodnika już w styczniu. Niezależnie od tego, czy Ferguson odejdzie, Roma i tak musi wejść na mercato po środkowego napastnika. Jak wiemy nie od dziś, Gasperini od miesięcy domaga się dwójki ofensywnych wzmocnień.
Głównym celem pozostaje Joshua Zirkzee. Holender chce dołączyć do Romy, widząc w niej możliwość regularnej gry, ale Manchester United odrzucił pierwszą propozycję Giallorossich, opartą na wypożyczeniu z wykupem zależnym od awansu do Ligi Mistrzów. Anglicy chcą zarobić natychmiast, bo wydali na zawodnika ponad 40 milionów euro i oczekują zwrotu inwestycji. Do tego Zirkzee zaczyna grać regularnie w United, a wyjazdy piłkarzy ManU na PNA sprawią że Amorim będzie sięgał po Holendra.
Wśród alternatyw, w plotkach wraca się do Fabio Silvy z Borussii Dortmund (był łączony z Romą w sierpniu), Mathys Tel z Tottenhamu oraz Yuri Alberto z Corinthians. Ten ostatni kosztowałby około 30 milionów euro, jednak kwota pozostaje dla Giallorossich zbyt wysoka jak na styczniowy ruch. Ciekawym, choć trudnym do realizacji nazwiskiem, pozostaje Arnaud Kalimuendo.
Do tego pozostaje jeszcze kwestia skrzydłowego. Po nieudanym letnim pościgu za Jadonem Sancho Gasperini nadal oczekuje wzmocnienia także na tej pozycji.
Co z przyszłością Pisillego?
Niccolò Pisilli, jeden z najbardziej obiecujących produktów akademii Romy, stoi na rozdrożu. Pomocnik po podpisaniu długiej umowy z Romą, w tym sezonie praktycznie nie gra. Genoa, Parma i Sassuolo już zapytały o możliwość sprowadzenia go w styczniu. Normalnie decyzja byłaby prosta: młody zawodnik musi grać. Jednak sytuacja kadrowa w drugiej linii zmienia perspektywę. W najbliższych tygodniach Roma straci El Aynaouiego, który wyjedzie na Puchar Narodów Afryki, a kalendarz będzie wyjątkowo wymagający: nawet dziesięć meczów w ciągu miesiąca. Jeśli Pisilli odejdzie, Massara będzie musiał poszukać zmiennika również do środka pola, co skomplikuje i tak już napięty plan działań na mercato. Decyzja o wypożyczeniu należeć będzie do Gasperiniego, który musi ocenić, czy młody pomocnik ma realną szansę na minuty
Komentarze
No oddanie Pisilliego teraz, kiedy ELA wyjeżdża na PNA, to zupełnie nielogiczne posunięcie. Tak że to mało prawdopodobne, chyba że nam De Rossi odda Frendrupa za Pisilliego.
Ktos za Pisilliego przyjsc musi jezeli mialby byc oddany. Widac ze Gasp schował go głeboko do szafy a taki mlody zawodnik powinien grać. Chyba Massara bedzie mial pracowity styczeń
Canis a nie jest tak że okno trwa do końca stycznia i w zasadzie może iść na wypożyczenie w lutym? Jak El Aynaoui wróci.