El Aynaoui rozczarował. Gasperini szuka sposobu, by wydobyć z niego więcej

Przegrana 0:1 z Torino nie tylko przerwała serię zwycięstw Romy, ale też obnażyła słabości indywidualne kilku zawodników. Wśród nich znalazł się Neil El Aynaoui, który nie sprostał oczekiwaniom i wypadł blado na tle kolegów.

fot. © asroma.com

Marokański pomocnik miał być jednym z atutów w rękach Gian Piero Gasperiniego, piłkarzem zdolnym łączyć drugą linię z ofensywą i dodać drużynie energii w kluczowych fragmentach meczu. W starciu z Torino jednak zawiódł – brakowało mu dynamiki, precyzji w rozegraniu, a przede wszystkim odwagi w podejmowaniu decyzji. Roma oddała aż 22 strzały na bramkę Israela, ale niewiele z nich wynikało z akcji, w których uczestniczył El Aynaoui.

Choć występ 23-latka był słaby, Gasperini wciąż nie skreśla swojego podopiecznego. Wręcz przeciwnie – trener, znany z umiejętności wyciskania maksimum z zawodników niedocenianych, traktuje El Aynaouiego jako potencjalnego „dżokera”, który może wnieść do gry coś dodatkowego. W najbliższych dniach szkoleniowiec zamierza sprawdzić go w różnych ustawieniach taktycznych, by znaleźć dla niego rolę, w której będzie mógł wykorzystać swoje walory.

W planach Gasperiniego El Aynaoui miałby funkcjonować jako łącznik między linią pomocy a ofensywą – piłkarz wahadłowy, który wspiera pressing i jednocześnie wbiega w wolne przestrzenie za plecami napastników. Rozwiązanie to trener testował już latem, m.in. w sparingu z Evertonem, gdzie Francuz odgrywał rolę „pionka” w dynamicznych rotacjach.

Derby z Lazio, pierwsze dla Gasperiniego na ławce Romy, będą prawdziwym testem. Braki w ofensywie są poważne – Paulo Dybala wypadł na kilka tygodni, Leon Bailey dopiero wraca do treningów. W tej sytuacji każdy zawodnik zdolny wypełnić lukę w ataku nabiera znaczenia. El Aynaoui dostaje więc drugą szansę – mimo że przeciwko Torino nie pokazał niczego, co uzasadniałoby miejsce w podstawowym składzie.

Nie jest tajemnicą, że kibice oczekiwali więcej. El Aynaoui został sprowadzony, by poszerzyć wachlarz opcji, a nie tylko „wypełniać” braki kadrowe. Jego czas w Rzymie dopiero się zaczyna, ale już teraz musi udowodnić, że stać go na coś więcej niż przeciętność. Gasperini wie, że potencjał piłkarza istnieje – teraz chodzi o to, by wydobyć go na boisku. A który mecz może przełamywać bariery w Rzymie, jeśli nie Derby della Capitale?

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    17 września 2025, 10:23

    El Aynaoui zagrał ostatnio dwa piękne mecze w reprezentacji Maroko. Może problem nie leży w piłkarzu, tylko w roli jaką trener mu powierzył. Może to Gasperini się powinien nieco zmienić pod piłkarzy a nie zmieniać tą górniczą orkiestrę pod filharmonię w Wiedniu.

  • edemon
    17 września 2025, 12:01

    Bardziej rozczarowało mnie ustawianie go tak wysoko i nie korzystanie z naszych napastników, przez co już po kwadransie było widać jak bardzo nieudany to był eksperyment. Mam nadzieję, że Gasp nie okaże się taktycznym betonem, który błyszczał tylko w średniakach…

    • irekxsoberxASR
      17 września 2025, 12:43

      Biorąc pod uwagę, że Atalanta ostatnimi czasy raczej nad nami gotowała i biła nas nie nazwałbym ich średniakami

    • Canis
      17 września 2025, 23:05

      Atalanta to nie Roma. W Rzymie musi ogarnąć szybciej, bo się lada moment okaże, że już nie trenuje Romy.

  • assuncao
    17 września 2025, 17:48

    Tak propo tego newsa. Vanja Milinkovic Savic jest graczem Napoli, a nie Torino. Przeszedł w tym sezonie na wypozyczenie.

    • hako
      17 września 2025, 21:01

      Faktycznie, zapomniałem zupełnie ze go juz nie ma w Torino xd