Paulo Dybala coraz wyraźniej zbliża się do powrotu na boisko. Kontuzja uda, której doznał w meczu z Torino, należy już do przeszłości, a ostatnie badania pozwoliły mu na wznowienie indywidualnych treningów na murawie.
Od około tygodnia Argentyńczyk zrezygnował z zabiegów i stopniowo odzyskuje rytm, trenując indywidualnie na obiektach w Trigorii pod czujnym okiem sztabu Gasperiniego. Wczoraj napastnik realizował podwójny program – rozpoczął dzień od indywidualnej sesji, podczas gdy drużyna regenerowała się po meczu Roma–Verona. Początkowo, w porozumieniu ze sztabem, planowano jego powrót dopiero po przerwie na reprezentacje. Jednak pozytywna reakcja organizmu otworzyła realną perspektywę wcześniejszego występu.
W Trigorii panuje jednak pełna ostrożność – nikt nie chce ryzykować nawrotu urazu ani w przypadku Dybali, ani innego rekonwalescenta, Baileya. Argentyńczyk jest jednak wyraźnie bliżej pełnej dyspozycji, a jego determinacja jest widoczna. Podczas ostatnich meczów na Stadio Olimpico z Lazio i Veroną aktywnie uczestniczył w życiu drużyny, towarzysząc kolegom w szatni i na ławce, mimo że nie znalazł się w kadrze meczowej.
Kolejny krok to powrót, choćby na ławkę rezerwowych. Aby tak się stało, potrzebne będą co najmniej dwa pełne treningi z zespołem. Dzisiejsza sesja może być kluczowa: Gasperini poprowadzi popołudniowe zajęcia, a jeśli zarówno parametry fizyczne, jak i samopoczucie zawodnika okażą się pozytywne, Dybala może dołączyć do pracy z grupą. W tej chwili to starcie z Fiorentiną, a nie z Lille, jawi się jako realny cel na jego oficjalny powrót.
Komentarze
Dybała przyspiesza, żeby zaraz zwolnić, a po chwili całkowicie się zatrzymać. Chłop przeszedł operację, która miała go uchronić przed kontuzjami, a on ledwo po starcie sezonu się zepsuł. Piłkarz świetny, ale szklany totalnie.
Dybała to jedno, szkoda że nie da się przyspieszyć Baileya.
On i Jamajczyk dadzą coś ekstra!!!
Daje Paulo!!!
Ciekawe co to za magiczna kontuzja Baileya, miał pauzować 2-3 tygodnie, a chłop już opuścił 6 meczy w tym sezonie … a najlepsze że nie wiadomo kiedy wznowi treningi i dołączy do zespołu, obstawiam w styczniu. Potem będzie 3 tygodnie dochodził do jako takiej formy, więc ja dziękuję za takie transfery…
Sanatorium Roma – kuracjusze na kontraktach, czyli odwrócony kierunek płatności ;)
W przypadku Baileya mówiło się od początku o przynajmniej miesiącu. Teraz podobno ma wrócić po przerwie reprezentacyjnej i mecz z Interem. Przypadku Wijnalduma raczej nie powtórzy, ale już sam fakt, że to kolejny gracz, który miał robić różnicę i który doznaje takiej kontuzji na pierwszym treningu? Tam było ostre wejście Afeny Gyana (który swoją drogą wylądował w drugiej lidze tureckiej), a kontuzja Baileya bez kontaktu z drugim piłkarzem.
Tej zapomniałem że mamy takiego zawodnika :)
Niech Pawełek dostanie kolejny kontrakt na 12,5 miliona euro i będzie OK. AS Roma dojna krowa. Gratulacje dla wszystkich którzy chcą budować drużynę na fundamentach ze szklanki. No ale super bo przecież pół roku jeździł z drużyną i dzięki niemu w roli drugiego trenera Ranieri punktował. Teraz dzięki niemu Gasp punktuje. Przepraszam zmieniłem zdanie jemu trzeba dać 30 mln za sezon bo to cudotwórca.
PS komentarz sarkastyczny.
Jedyną różnicę, jaką robią wynalazki przybywające w ostatnich latach do Romy, to różnica w wielkości dziury budżetowej, którą ciągle pogłębiają. Bo sportowo, jakimś cudem, to się ciągle pogrążamy a najwyżej (jak powiedzą optymiści) stoimy w miejscu.