Dybala odpocznie w meczu z Cannes – Gasperini nie chce ryzykować

AS Roma ostrożnie podchodzi do przygotowań Paulo Dybali do nowego sezonu. Argentyńczyk nie zagra w sparingu z Cannes, co jest częścią szerszego planu trenera Gian Piero Gasperiniego, który pragnie, aby La Joya przez cały sezon prezentował pełnię zdrowia.

fot. © asroma.com

Jak donosi La Repubblica, Dybala nie wystąpi w dzisiejszym meczu kontrolnym z francuskim zespołem Cannes. Decyzja ta została podjęta przez Gasperiniego we współpracy z klubowym sztabem medycznym. Celem jest maksymalne wykorzystanie potencjału Argentyńczyka w nadchodzących rozgrywkach.

Nowy trener Romy od pierwszych dni pracy podkreślał, jak istotna jest odpowiednia gospodarka siłami kluczowych zawodników. W przypadku Dybali mowa o wyjątkowo delikatnym organizmie – piłkarz w ostatnich sezonach zmagał się z licznymi urazami, które regularnie przerywały jego rytm meczowy.

Wczorajsza indywidualna sesja treningowa, którą Dybala odbył w Trigorii, jest jasnym sygnałem, że klub zamierza ostrożnie dawkować jego obciążenia. Brak występu w dzisiejszym meczu kontrolnym nie jest związany z żadnym urazem, lecz stanowi element szerszej strategii mającej na celu uniknięcie kontuzji mięśniowych na wczesnym etapie przygotowań.

– Paulo to piłkarz, który robi różnicę, ale aby mógł to robić regularnie, musi być zdrowy – podkreślił Gasperini podczas jednej z konferencji prasowych.

Dybala, którego kontrakt z Romą obowiązuje do 2026 roku, wciąż pozostaje jednym z liderów zespołu – zarówno na boisku, jak i w szatni. Dla kibiców Giallorossich dobra dyspozycja La Joyi to kluczowy warunek, by zespół mógł skutecznie rywalizować na kilku frontach. Roma w tym sezonie będzie grała nie tylko w Serie A, ale także w Lidze Europy, gdzie liczy na powtórzenie sukcesu sprzed dwóch lat.

Dziś w Cannes obejdzie się bez błysków Dybali, ale w stolicy Włoch mają nadzieję, że to tylko początek rozsądnie zaplanowanej drogi ku pełnemu wykorzystaniu potencjału jednego z najbardziej utalentowanych graczy w historii klubu.

Źródło: La Repubblica

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    31 lipca 2025, 14:28

    Taki to pożyje 😄

    • riss
      31 lipca 2025, 15:59

      Nie ma co marudzić gość ma talent niebotyczny, ale zdrowie jakby miał na karku już 40 lat. Jak umiejętnie będziesz nim zarządzał to dalej może dużo dać zespołowi w sezonie.

    • Canis
      31 lipca 2025, 17:57

      Ja zasadniczo bardzo go lubię i wiem, że ma bardzo duże umiejętności ale też posiadam wyjątkowo trudny charakter i niepopularne myślenie. Gdyby ktoś przedstawił rozsądną ofertę, to ja bym go sprzedał. Z oczywistych względów.

  • Totnik
    31 lipca 2025, 18:22

    Współczynnik dyspozycyjności do zarobków niestety żenujący ..