Paulo Dybala zaskakuje formą na starcie przygotowań do sezonu. Choć po operacji kolana mówiono o długiej przerwie, Argentyńczyk wrócił w znakomitej dyspozycji i od pierwszego dnia trenuje z zespołem.
Ku zaskoczeniu wszystkich, Paulo Dybala jest już gotowy. W oczekiwaniu na nowe twarze z rynku transferowego, najprzyjemniejszym zaskoczeniem pierwszych dni letnich przygotowań Romy okazała się kondycja fizyczna Argentyńczyka.
Cztery miesiące temu, w meczu z Cagliari, Dybala doznał kontuzji – uszkodzenia ścięgna półścięgnistego w lewym kolanie – co doprowadziło do pierwszej operacji w jego karierze, przeprowadzonej kilka dni później w Londynie.
Poddać się zabiegowi chirurgicznemu po raz pierwszy w wieku 31 lat, mając za sobą historię licznych urazów, to nie lada wyzwanie. Bezpośrednio po operacji mówiono o kilku miesiącach przerwy, a jego występ w początkowej fazie nadchodzącego sezonu – czwartego w barwach Romy – stał pod dużym znakiem zapytania. Tymczasem Dybala jest gotowy.
Forma, jaką numer 21 Giallorossich zaprezentował po powrocie z wakacji, zaskoczyła nawet sztab medyczny Romy. Kilka dni przed oficjalnym rozpoczęciem obozu przygotowawczego przeprowadzono ostatnie badania kontrolne – uraz został całkowicie zaleczony, a siła mięśniowa w pełni odbudowana. Wszystko to dzięki rygorystycznemu programowi, który Dybala realizował również podczas urlopu w Stanach Zjednoczonych. Piłkarz otrzymał zielone światło do rozpoczęcia treningów z drużyną już od pierwszego dnia, przy zachowaniu ostrożności w kwestii obciążeń.
W ten sposób Gian Piero Gasperini, który po latach znów spotyka Dybalę – tym razem po krótkim epizodzie wspólnej pracy w Palermo – mógł już od początku przygotowań na własne oczy przekonać się o jakości Argentyńczyka. Razem ze swoim sztabem szkoleniowym rozpoczął też pracę nad poprawą jego wytrzymałości w perspektywie całego sezonu.
Komentarze
Szok! Świetna dyspozycja ?? Bo trenuje od pierwszego dnia? 😅
Myślicie że Dybała i Soule mogą grać razem u gaspa?
Śpieszmy się kochać zdrowego Dybalę. Ta sytuacja tak szybko przemija. Mr L4 trenuje! Yupppi!! 😄
Nie rozumiem beki w komentarzach. To znaczy trochę rozumiem, bo to Dybala, ale gość wraca po operacji szybciej niż przewidywano, a był to pierwszy taki zabieg w jego karierze. Co w takim razie powiedzieć o kapitanie kapciu?
Otóż to. Głupkowata beka z gościa dzięki któremu trzymamy się od dwóch lat na powierzchni
PunioLP. To co piszesz to mit i legenda.
Ahah dobre