Paulo Dybala chce pozostać w Romie i jest gotowy na znaczącą obniżkę wynagrodzenia. Do osiągnięcia pełnego porozumienia brakuje jednak jeszcze ustalenia kilku istotnych szczegółów finansowych.
Przyszłość Paulo Dybali w Romie coraz bardziej zmierza w kierunku pozytywnego rozwiązania. Choć oficjalnego porozumienia w sprawie nowego kontraktu jeszcze nie ma, obie strony są zgodne co do dalszej współpracy i prowadzą rozmowy nad ostatecznym kształtem umowy.
Według informacji podanych przez Il Messaggero, argentyński ofensywny pomocnik zaakceptował znaczące obniżenie swoich zarobków. Obecnie jego wynagrodzenie wynosi 8 milionów euro rocznie plus dodatkowy milion w bonusach, jednak nowa umowa ma opierać się na zupełnie innych warunkach.
Kontrpropozycja Dybali
Roma już kilka tygodni temu przedstawiła swoją ofertę przedłużenia kontraktu. Zakłada ona podstawę w wysokości 2 milionów euro za sezon oraz premię w wysokości 60 tysięcy euro za każdy występ trwający co najmniej 45 minut.
Dybala odpowiedział własną propozycją. Pierwszy wariant przewiduje wynagrodzenie na poziomie 3 milionów euro rocznie przy niższej części zmiennej uzależnionej od liczby występów. Druga opcja zakłada utrzymanie podstawy na poziomie 2 milionów euro, ale z premią 60 tysięcy euro za każdy mecz niezależnie od liczby rozegranych minut.
D’Amico ma przyspieszyć negocjacje
Dotychczas rozmowy były prowadzone przede wszystkim przez Ryana Friedkina przy wsparciu agenta Pietro Scali. Teraz do pracy operacyjnej przystępuje nowy dyrektor sportowy Tony D’Amico i w klubie panuje przekonanie, że jego udział może doprowadzić do szybkiego sfinalizowania negocjacji.
Choć do podpisania dokumentów jeszcze nie doszło, wszystko wskazuje na to, że strony są blisko osiągnięcia porozumienia i Dybala nadal będzie występował w barwach Giallorossich.
Komentarze
Całkiem sensowne warunki. Gdyby zagrał 30 meczy, to jego pensja wyniosłaby koło 5 mln. Sporo, ale znacznie mniej niż obecnie, no i mamy zabezpieczenie na wypadek długich przerw w grze przez kontuzje
2 mln plus bonus za występ minimum 45 minut brzmi dobrze …
Każdy walczy o swoje, normalne. Oby się dogadali, już się pogodziłem, że zostanie to niech zostanie.