Drużyna Gasperiniego rozpoczęła sezon od dwóch zwycięstw, mimo że powierzchnią dobrego startu, według mediów kryły się niedosyty i potencjalnie trudne rozmowy na linii trener–dyrektor sportowy.
AS Roma weszła w nowy sezon Serie A w sposób, który w Wiecznym Mieście zdarza się rzadko. Zespół Gian Piero Gasperiniego po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów, wywalczonych po zwycięstwach 1:0 nad Bolonią i Pisą. To sytuacja niemal wyjątkowa – w ostatniej dekadzie tylko José Mourinho był w stanie wprowadzić Giallorossich w rozgrywki z taką skutecznością, odpowiednio w sezonach 2021/22 i 2022/23. We wszystkich pozostałych kampaniach Roma potykała się już na starcie, a zdarzały się nawet początki z dorobkiem zaledwie jednego punktu w dwóch pierwszych kolejkach.
Historia ostatnich startów
Między 2015 a 2019 rokiem zespół maksymalnie zdobywał 4 punkty w dwóch pierwszych kolejkach, jak w sezonach 2015/16 (remis z Veroną 1:1 i wygrana z Juventusem 2:1), 2016/17 (wysokie 4:0 z Udinese i 2:2 z Cagliari) czy 2018/19 (zwycięstwo 1:0 nad Torino i remis 3:3 z Atalantą).
Jeszcze gorzej wyglądały inne kampanie. W sezonie 2017/18 Roma co prawda wygrała z Atalantą 1:0, ale już w drugiej kolejce przegrała z Interem 1:3. W rozgrywkach 2019/20 zespół zaczął od dwóch remisów (3:3 z Genoą i 1:1 w derbach z Lazio), w 2020/21 zdobył również tylko 2 punkty (porażka 0:3 z Veroną i remis 2:2 z Juventusem). Katastrofalne były jednak początki dwóch ostatnich sezonów: 2023/24 (2:2 z Salernitaną i 1:2 z Veroną) oraz 2024/25 (0:0 z Cagliari i 1:2 z Empoli), kiedy Roma po dwóch kolejkach miała na koncie zaledwie jeden punkt.
Dla Gasperiniego to również szczególny moment – w długiej karierze szkoleniowej w Serie A tylko dwa razy wcześniej jego zespoły były na czele tabeli po dwóch spotkaniach. Udało mu się to w Genoi w sezonie 2009/10 i w Atalancie w rozgrywkach 2020/21. Teraz powtórzył ten wynik w Rzymie, co podkreśla skalę udanego wejścia w nową rzeczywistość. Wyniki pokazują, że mimo zawirowań wokół mercato, drużyna jest w stanie funkcjonować sprawnie i zdobywać punkty nawet w trudnych okolicznościach.
Niedosyt po mercato
Problemem pozostaje jednak to, że jak już wiadomo od 1 września, mercato nie przyniosło trenerowi piłkarzy, o których zabiegał najbardziej. Gasperini wprost przyznał: „Priorytetem był atak. Niestety nie udało się tego zrealizować. Nie zawsze można otrzymać to, czego się pragnie”. Największymi rozczarowaniami okazały się brak transferu Riosa – piłkarza rekomendowanego przez szkoleniowca – oraz niepowodzenie w sprowadzeniu Jadona Sancho, który miał być symbolem jakości całej kampanii transferowej. Choć tutaj zabrakło przede wszystkim woli gracza.
Choć media donosiły o napięciach między trenerem a dyrektorem sportowym Frederikiem Massarą, trudno mówić o otwartym konflikcie. Obaj – podobnie jak Ranieri, który pełni teraz nową funkcję w strukturach klubu – to doświadczeni profesjonaliści, a różnica zdań w kwestii transferów nie oznacza jeszcze głębszego kryzysu. Zresztą sam Gasperini zaznaczył dwa kluczowe punkty w swojej analizie: po pierwsze, spróbuje wydobyć maksimum z piłkarzy, którzy mieli odejść, a po drugie – mercato styczniowe będzie szansą na spokojniejsze i skuteczniejsze wzmocnienia.
Na razie Roma może cieszyć się z pełnej puli po pierwszych dwóch meczach i pozytywnej energii wokół drużyny. Jednak za tą fasadą kryją się pytania o długofalowy rozwój projektu i o to, czy Massara jest w stanie zapewnić trenerowi wsparcie, którego domaga się już teraz. Na dziś jednak zespół z Wiecznego Miasta może spoglądać na tabelę z satysfakcją, bo nic nie jest stracone. Kibice mają prawo wierzyć, że dobry początek stanie się fundamentem czegoś większego.
Komentarze
Nie ma co idą na mistrza ^^
W trzonie tej drużyny wykształciła się rzadka umiejętność przepychania 1:0 praktycznie z każdym, od Interu po spadkowiczów, co napawa mnie sporym optymizmem, bo to jest najważniejszy klucz do odnoszenia sukcesów. Oby tego nie wytracili i będzie dobrze. W tej lidze nie ma hegemona, sukces to tylko kwestia regularności.
Sama prawda ! :)
Mourinho… ciągle tylko ten Mourinho…
Czytane głosem Pyrokara kiedy mówi o Xardasie xd
https://www.youtube.com/watch?v=MGi1hqjhwdA
:D
Zwycięstwa to zwycięstwa. Mistrzowie po prostu wygrywają i są do tego przyzwyczajeni. Dobrze to świadczy o Gasperinim, bo na start chłopaki mają odpowiedni mental. A teraz zaczynamy prawdziwe granie :) I oczywiście mecze szczególnego charakteru czyli derby, Jufki, naplety i obie milańskie – tu byśmy chcieli kompletu punktów, nawet jeśli tabelę robi się w meczach z leszczami.
Jak dla mnie klasycznie, pierwsze jako takie wnioski trzeba poczekać z 10 kolejek
Bez huraoptymizmu, ale wiadomo że każdy obawiał sie poczatku sezonu, żeby wszystko zatrybiło. Do tego nie bylo na koniec żadnych wielkich zmian kadrowych, więc oby do przodu i żeby nikt na długo nam nie wypadl na starcie.
Ja tam jestem dobrej myśli, te transfery jeśli okażą się trafione są w 100 % wystarczające tj. wzmocniliśmy nawet mocno wahadła i defensywę, przyszli Ferguson i Bailey do przodu także tam też jest okej patrząc że jest Soule, Dybala.