Po dokładnych badaniach lekarze zdecydowali, że Artem Dowbyk musi przejść operację po urazie odniesionym w meczu z Lecce.
Nastąpił zwrot akcji w sprawie urazu Artema Dowbyka, którego napastnik doznał w meczu z Lecce na Via del Mare. Początkowo, po szczegółowych badaniach lekarskich, zdecydowano się na leczenie zachowawcze, rezygnując z interwencji chirurgicznej. Teraz jednak scenariusz uległ zmianie.
Po kolejnych, wnikliwych ocenach i badaniach diagnostycznych uznano, że najlepszym rozwiązaniem będzie zabieg operacyjny w związku z uszkodzeniem połączenia mięśniowo-ścięgnistego w lewej nodze. Oznacza to przerwę w grze trwającą około dwóch miesięcy, a powrót napastnika na boisko przewidywany jest dopiero na kwiecień.
Ta informacja stawia Romę w trudnej sytuacji – nie tylko pod względem taktycznym, ale również w kontekście decyzji transferowych.
Komentarze
Klawo. Drugi Abraham. Za dwa lata pójdzie do Turcji za 7 mln euro.
No to chyba o Zirkzee możemy zapomnieć.
Abrahama też mieliśmy sprzedać, to nagle złapał kontuzję w ostatnim meczu sezonu. Dowbyk, jak już zaczęły pojawiać się plotki z Turcji, też się kontuzjował. Jakiś szaman rzucił na nas zły urok. Nie ma innej opcji.
Lotito rzuca tam jakieś avady kedavry sprzed telewizora, bankowo :D
Podobnie Pellegrini.
Po co nam Dovbyk.
Antonio Arena jest lepszą opcją.😂
Prawej nogi nigdy nie miał. Lewa się zepsuła, to on nogi zdrowej do gry nie będzie miał :x
Może jeszcze wackiem próbować, ale nie wiem… :)
Wyjątkowy dzban na się trafił, chyba gorszy nawet od Abrahama i Muminkova bo tani chociaż liczby mieli i grali, a ten wiecznie łapie kontuzje