Dovbyk pod lupą – czy Ukrainiec zostanie w Romie?

Przyszłość Artema Dovbyka wciąż wisi na włosku. Mimo przyzwoitych statystyk strzeleckich, ukraiński napastnik nie przekonuje ani trenera Gasperiniego, ani kibiców. Czy to jego ostatnia szansa w Trigorii?

fot. © asroma.com

Artem Dovbyk trafił do Romy z Girony z reputacją skutecznego egzekutora, który w La Liga potrafił zdobywać bramki niemal z niczego. Transfer opiewający na znaczną kwotę – około 30 milionów euro – miał być inwestycją w napastnika na lata. Tymczasem od pierwszych tygodni widać było, że choć Dovbyk nie zawodzi pod bramką rywali, to w grze zespołowej bywa wręcz niewidoczny.

Claudio Ranieri próbował już wcześniej „obudzić” zawodnika, wymagając większego zaangażowania w rozgrywanie akcji. Teraz podobny scenariusz powtarza się pod wodzą Gian Piero Gasperiniego. Szkoleniowiec nie ukrywa swojego rozczarowania:

„Artem to piłkarz, który kosztował niemało i rzeczywiście dobrze spisywał się w Hiszpanii. W Serie A również zdobył swoje gole. Ale pracujemy nad jego brakami – głównie w grze bez piłki i w poruszaniu się. To tak, jak w muzyce – albo masz wyczucie rytmu, albo fałszujesz” – powiedział dosadnie trener.

Gasperini jasno daje do zrozumienia, że oczekuje od swojego napastnika więcej. W jego filozofii futbolu ruch bez piłki, gra kombinacyjna i aktywne uczestnictwo w ataku pozycyjnym są kluczowe. Tymczasem Dovbyk często wydaje się zagubiony, zwłaszcza w szybszym tempie Serie A.

Dodatkowego ciężaru całej sytuacji dodaje fakt, że Roma nie może sobie pozwolić na sprzedaż Dovbyka poniżej kwoty 32–35 milionów euro. Brak odpowiednich ofert z rynku oznacza, że Ukrainiec najprawdopodobniej zostanie na kolejny sezon.

„Ile jeszcze brakuje nam zawodników? To zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Nasza siła w ataku w dużej mierze zdecyduje o tym, jak mocni będziemy jako zespół” – dodał Gasperini, nie kryjąc, że ofensywa to dziś największy znak zapytania.

Przyszłość Artema Dovbyka wciąż wisi na włosku. Na razie mówienie o „skreśleniu” byłoby przesadą, ale trudno nie odnieść wrażenia, że czas działa na jego niekorzyść. Teraz wszystko zależy od niego – musi udowodnić, że zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce Romy. Dla samego zawodnika może to być najważniejszy moment w dotychczasowej karierze.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    5 sierpnia 2025, 14:00

    Według mnie wystarczy 27 milionów by nie przyniósł straty kapitałowej.

  • PunioLP
    5 sierpnia 2025, 14:12

    W sparingach młody szybko nakrył go czapką .Skoro dalej jest ciałem obcym w klubie to ariverderci ale… nikt go nie chce na pasujących klubowi warunkach

  • takitam
    5 sierpnia 2025, 15:08

    Zakup jego i Abrahama to był sabotaż

    • DDR16
      5 sierpnia 2025, 15:38

      Bez przesady.
      Dovbyk to dobry napastnik, który nie do końca pasuje pod koncepcję gry.
      Tammiego ciężko w ogóle nazwać napastnikiem

    • majkel
      5 sierpnia 2025, 16:03

      Otóż to. Nie byłem i nie jestem danem Dowbyka, ale sabotaż to gruba przesada. Jak wyżej, po prostu nie pasuje do filozofii Gaspa. Szkoda jedynie, że nie starano sprzedać się go trochę wcześniiej. Chociaż wystawienie go na listę transferową, wartości by raczej nie podniosło. Więc niby chcemy go sprzedać, ale musimy udawać, że tak naprawdę, to nie chcemy.

    • Totnik
      5 sierpnia 2025, 17:11

      Dovbyk + Abraham. Najdrożsi na świecie zmiennicy na ławce rezerwowych:)

    • takitam
      5 sierpnia 2025, 18:18

      Więc niech będzie „pisowska gospodarność „

  • Marcin
    5 sierpnia 2025, 16:15

    Mi się marzy Dovbyk out Pavlidis in

    • Canis
      5 sierpnia 2025, 20:13

      A kto to? Nie znam.

  • Marcin
    5 sierpnia 2025, 20:46

    Vangelis Pavlidis snajper z Benfica Lizbona,

  • michU23
    5 sierpnia 2025, 21:05

    Samym Fergusonem nie pociągniemy całego sezonu. Uważam że Dovbyk powinien zostać, ma instynkt strzelecki. Trzeba mu dać ten drugi sezon pograć a podejrzewam że będziemy grać bardziej ofensywnie to i więcej szans będziemy stwarzać. Dobrze już tu wspominaliście że teraz to za późno żeby go sprzedać i znaleźć sensownego zastępcę.

  • Totti24
    6 sierpnia 2025, 12:04

    Ukrainiec jest bardzo słaby… nie nadaje się do Romy a tym bardziej do Romy Gasperiniego. 30 mln i niech idzie..