Malen wszedł jak Batistuta. Roma ma nowego lidera i strzelca, który ciągnie ją do upragnionej LM

Donny Malen przyszedł do Romy w styczniu, a już dziś wygląda jak jeden z najlepszych zimowych transferów w historii Serie A. Holender ma 13 goli w 16 meczach, jest wiceliderem klasyfikacji strzelców i w obecnej formie stał się symbolem pościgu Giallorossich za Champions League.

fot. © asroma.com

Sir Donyell Malen. Trudno dziś napisać o nim inaczej, bo jego wejście do Romy przekroczyło wszelkie oczekiwania. Zawodnik sprowadzony zimą rozegrał 16 meczów w Serie A, strzelił 13 goli i dołożył dwie asysty. Dotatkowo jedna bramka w rozgrywkach Ligi Europy. Po dublecie z Parmą wyprzedził historyczny wynik Mario Balotellego, który był dotąd najbardziej bramkostrzelnym zimowym nabytkiem w dziejach ligi włoskiej, i wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Do korony króla strzelców Holendrowi brakuje tylko dogonienia Lautaro Martíneza – brakuje mu jedynie czterech trafień.

Liczby z poziomu najlepszego Batistuty

Skala wpływu Malena najlepiej wygląda w zestawieniu z legendą. W pierwszych 16 występach w Serie A dla Romy Gabriel Batistuta w mistrzowskim sezonie 2000/01 miał na koncie 14 goli i 1 asystę. Malen po takim samym okresie ma 13 bramek i 2 asysty. To porównanie mówi więcej niż wiele przymiotników: Holender wszedł w klub z intensywnością zawodnika, który nie potrzebował czasu na aklimatyzację, tylko od razu przejął odpowiedzialność za wynik i od razu zmienił filozofię gry drużyny, która miała problem ze zdobyciem więcej niż jednej bramki w meczu. W Parmie znów był decydujący. Najpierw dał Romie prowadzenie, a w 101. minucie wykorzystał rzut karny, który utrzymał drużynę Gasperiniego w walce o Ligę Mistrzów. Po meczu mówił w Sky Sport: „Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Klub jest fantastyczny i mogę grać tutaj swój najlepszy futbol”. Dodał też: „Presja przy rzucie karnym była ogromna. To był ważny gol dla naszego sezonu. Musieliśmy wygrać za wszelką cenę”.

Nowy lider Romy

Włoskie media nie mają wątpliwości: Roma znalazła napastnika, który wziął drużynę na plecy w najważniejszym momencie sezonu. Andrea Sorrentino napisał na łamach Il Messaggero, że decyzja Paulo Dybali o oddaniu Malenowi rzutu karnego była czymś więcej niż gestem zaufania: „To było jak przekazanie schedy: od wczoraj Roma ma nowego lidera. Takiego z nogami na Ligę Mistrzów”. Podobnie ocenił go Stefano Vernazza z La Gazzetta dello Sport: „Trzynaście goli w 16 występach Serie A. Gdyby trafił do Romy już latem, a nie zimą, ile bramek miałby dziś na koncie? Kandydatura Malena do nagrody za najlepszy transfer sezonu wydaje się oczywista”. Mimmo Ferretti w Corriere dello Sport podkreślał natomiast, że Malen robi wrażenie nawet wtedy, gdy marnuje okazje, bo i tak kończy mecz jako postać decydująca. Nawet gdy nie strzela goli, ułatwia grę swojej drużynie. Przykładem jest niedawny mecz z Violą, w którym Malen zdobył „tylko” jedną asystę, ale rozbijał szyki obronne florentczyków.

To już nie jest tylko skuteczny napastnik. To bomber, wokół którego Roma zaczyna układać swoją końcówkę sezonu i przyszłość. Jeśli Giallorossi wciąż wierzą w Champions League, to przede wszystkim dlatego, że Malen zamienił się w maszynę do wygrywania meczów.

Najlepszy zimowy transfer ligi?

Jeszcze 25 kwietnia Hernanes w DAZN nie wierzył, że Malen pobije rekord Balotellego. „Rekord 12 goli Balotellego? Zostały cztery mecze, moim zdaniem Malen go nie pobije, ale jeszcze jednego gola strzeli” – mówił były pomocnik Lazio. Proroctwo nie przetrwało nawet dwóch tygodni. Malen nie tylko dobił do wyniku Balotellego, ale go przebił. Holender ma sześć goli w ostatnich pięciu meczach, w tym hat-tricka i dublet z Parmą. Roma awansowała już do europejskich pucharów, dlatego po sezonie ma obowiązek wykupu Donny’ego z Aston Villi. Anglicy mają otrzymać 25 mln euro. Ta kwota wygląda śmiesznie, jeśli przypomnimy sobie, że Artem Dowbyk kosztował 35 mln Euro, a Evan Ferguson w zapisie swojej umowy miał opcję wykupu za 40 mln Euro.

Najlepiej jednak absurd obecnej formy Malena pokazuje jednak pewna statystyka krążąca po mediach społecznościowych: od 1 kwietnia AC Milan oddał mniej celnych strzałów (13), niż jeden Donyell Malen (14). W momencie, gdy bezpośredni rywale zacinają się pod bramką, Malen gra jak napastnik z innej kategorii. I jeśli ma dociągnąć Romę do wymarzonej Ligi Mistrzów, trudno dziś wskazać lepszego człowieka do tej misji.

Komentarze

  • hako
    11 maja 2026, 23:00

    Jak my serio wejdziemy do ligi mistrzów to ustawiam na awatar malena z fryzurą Ronaldo 2002. ale na razie daleka droga.

  • samber
    12 maja 2026, 10:09

    No, no, spokojnie. Malen wszedł z przytupem, ale poczekajmy na przyszły sezon. Teraz po prostu cieszę się chwilą bez żadnych porównań. Jeśli chodzi o porównanie z odstępnym Dovbyka, to za Ukraińca po prostu tragicznie przepłaciliśmy i śmieszne (tragiczne) jest że ktoś w Romie był tak głupi.

  • Cave Wolf
    12 maja 2026, 11:10

    Malen bardzo dobry zawodnik Masterclass takiego bombera potrzebowaliśmy świetny transfer , oby w następnych sezonach utrzymał taką świetną formę i okazał się takim drugim Dzeko .