Na dwie kolejki przed końcem sezonu Roma wciąż może myśleć o awansie do Champions League, ale potrzebuje potknięcia Milanu lub Juventusu. W niedzielę los Giallorossich częściowo znajdzie się w rękach Daniele De Rossiego, którego Genoa podejmie Rossonerich na Marassi.
Roma musi zrobić swoje, ale sama wygrana może nie wystarczyć. Drużyna Gasperiniego potrzebuje, by jeden z rywali w walce o Champions League zgubił punkty. O ile kalendarz Juventusu nie wydaje się arcytrudny (Fiorentina i Torino), jednym z najważniejszych meczów kolejki będzie starcie Genoi z Milanem, który na wiosnę nie zachwyca formą. Dla romanistów ma ono dodatkowy wymiar, bo trenerem Rossoblù jest De Rossi, symbol Romy i człowiek, który doskonale wie, jak wiele dla klubu z Wiecznego Miasta znaczy powrót do najważniejszych europejskich rozgrywek. Na konferencji prasowej przed spotkaniem z Milanem De Rossi tonował jednak romanistyczny podtekst całej sytuacji. Szkoleniowiec Genoi podkreślił, że jego zespół chce dobrze zakończyć sezon i poważnie podejść do rywalizacji z drużyną Massimiliano Allegriego.
„Chcemy rozegrać poważny mecz i dobrze się zaprezentować. Jedyną przeszkodą było to, że nie wiedzieliśmy, kiedy zagramy, ale być może dla nich było to trudniejsze, bo muszą podróżować. To będzie ładny mecz” – powiedział De Rossi.
Pytany o możliwą przysługę dla Romy, odpowiedział bez pozostawiania wątpliwości, że dziś reprezentuje interes Genoi. „Nie musimy odkupić meczu z pierwszej rundy. Pracuję dla Genoi i jeśli pewnego dnia w ostatnich kolejkach mecz Genoi z Romą będzie ważny dla tabeli, będę chciał Romę pokonać. Z przykrością, ale będę chciał wygrać”.
Milan jedzie na Marassi z brakami i presją
Dla Milanu będzie to mecz o ogromnym ciężarze. Rossoneri muszą wygrać, by wykonać przedostatni krok w stronę Champions League, ale na Marassi czeka ich rywal niewygodny, fizyczny i dobrze zorganizowany. Genoa jest już pewna utrzymania, lecz rozegra ostatni domowy mecz sezonu i będzie chciała pożegnać swoich kibiców w dobrym stylu. Sytuację Milanu komplikują zawieszenia. Allegriego czeka wyjazd bez Saelemaekersa, Modricia Leão i Estupiñána, a jego drużyna ma problemy z regularnością w ofensywie. Milan w rundzie rewanżowej strzelił tylko 18 goli w 17 meczach, a od początku kwietnia sam Donny Malen oddał więcej celnych strzałów niż cały Milan. Do tego dochodzi defensywa, która w ostatnich 180 minutach straciła pięć bramek.
Marassi rzadko bywa miejscem spokojnych wyjazdów. Owszem, Napoli, Atalanta i Inter wygrywały tam w tym sezonie, ale bynajmniej nie były to zwycięstwa, które przyszły łatwo. O zadziorności Genoi na własnym stadionie wiemy my sami, od kiedy Roma przegrała tam 2-1. Dla Milanu, który na wyjeździe nie wygrał od prawie miesiąca, będzie to jedno z tych spotkań, które Allegri określa jako brudne: pełne pojedynków, przerw w grze, drugich piłek i konieczności wykorzystania pierwszej okazji.
Roma patrzy na swoją legendę
De Rossi potrafi mocno zaszkodzić Milanowi. W tym sezonie Genoa zremisowała 1-1 na San Siro, choć mogła wygrać, ale Stanciu zmarnował rzut karny w doliczonym czasie gry. W ćwierćfinale Ligi Europy w 2024 roku Roma wygrała oba mecze z drużyną Stefano Piolego. Po objęciu Genoi na początku listopada De Rossi nadał drużynie tożsamość, poprawił jej organizację i zapewnił utrzymanie na trzy kolejki przed końcem sezonu. W ostatnich tygodniach Rossoblù zanotowali dwa kolejne czyste konta, co przed meczem z osłabionym Milanem daje im dodatkowy argument. Roma ma zatem pełne prawo liczyć na to, że Genoa odbierze punkty Rossonerim, choć sam De Rossi nie chce sprowadzać tego spotkania do pomocy dawnemu klubowi, który zresztą już pokonał. Dla niego najważniejsza ma być Genoa, ale kibice Romy mimo oglądania w tym samym czasie derbów i tak będą spoglądać na mecz Genoi i Milanu.
Komentarze
A co miał powiedzieć :) na pewno w sercu dodatkowo się ucieszy jak pomoże Romie :)
Pomoże tak jak zawsze, czyli dostanie w czajnik :) wystarczyło się nie kompromitować w genoi i by żadnej gatki dzisiaj nie było
Skompromitował się w Genoi ??? Raczej jest dobrze oceniany a na SS był remis 1-1. Milan nie jest szczególnie w formie więc "gadka" jest uzasadniona :) a będzie co będzie
Miałem na mysli przegraną Romy z Żenoą :)
Trzymam kciuki za DDRa :)