De Roon: „Jestem przeszczęśliwy, że tu jestem. Moje zdjęcie przeciwko Romie? Przekroczyłem granicę, przepraszam”

Nowy pomocnik Romy nie kryje radości po transferze do stolicy. Marten de Roon opowiedział o swojej relacji z Gian Piero Gasperinim, atmosferze na Stadio Olimpico, ambicjach związanych z Ligą Mistrzów oraz wrócił do kontrowersyjnych wpisów w mediach społecznościowych.

Marten De Roon udzielił pierwszego wywiadu klubowym mediom po transferze do AS Roma. Holenderski pomocnik nie ukrywał, że jest zachwycony przeprowadzką do Rzymu i możliwością ponownej współpracy z Gian Piero Gasperinim, pod którego wodzą spędził dziewięć lat w Atalancie. De Roon odniósł się również do swoich dawnych wpisów wymierzonych w Romę, a także opowiedział o swoich oczekiwaniach związanych z grą na Olimpico, powrotem stołecznego klubu do Ligi Mistrzów oraz roli, jaką chce odegrać w szatni. Poniżej prezentujemy treść rozmowy.

Na twojej twarzy widać szeroki uśmiech. Jakie są twoje pierwsze odczucia po transferze do Romy?
– Jestem przeszczęśliwy. To coś wspaniałego, transfer do wielkiego klubu. Widziałem już centrum treningowe i stoi ono na bardzo wysokim poziomie. Mam ogromną ochotę rozpocząć nowy etap.

Gasperini powiedział na konferencji prasowej: „Poznacie go dobrze, to wspaniały człowiek”. Jaka relacja was łączy?
– To on dał mi szansę wejścia na wyższy poziom. Przez dziewięć lat pracowałem pod jego wodzą i osiągnęliśmy fantastyczne wyniki. Mieliśmy ze sobą wyjątkową relację. Zawsze grałem, a w pewnym momencie zostałem nawet jego kapitanem. To on doprowadził nas, a przede wszystkim mnie, na bardzo wysoki poziom i jestem mu za to ogromnie wdzięczny. Jeszcze wczoraj ze sobą rozmawialiśmy i przeprowadziliśmy prawdziwy blitz. Dał mi możliwość przyjścia tutaj, za co bardzo mu dziękuję. Oczywiście jestem też wdzięczny klubowi i wszystkim jego przedstawicielom, którzy mnie chcieli. To wcale nie jest oczywiste, dlatego jestem naprawdę przeszczęśliwy.

Masz ciekawą historię rywalizacji z Romą. Często strzelałeś jej gole, a w mediach społecznościowych zdarzało ci się również trochę prowokować kibiców Giallorossich. Jak to wspominasz?
– Powiem wprost: jestem osobą, która lubi bawić się mediami społecznościowymi i czasami celowo sprawdzam, gdzie znajduje się granica. W tamtym przypadku uważam, że trochę ją przekroczyłem. Jest jednak pewne wyjaśnienie. Moimi mediami społecznościowymi zajmuję się razem z dwoma przyjaciółmi. To był jedyny raz, brzmi to może jak wymówka, ale naprawdę jedyny, kiedy nie zaakceptowałem publikacji. Po meczu miałem mnóstwo wywiadów. Mimo wszystko żałuję tamtego wpisu, bo rzeczywiście przekroczyłem granicę.

Kibice Romy bardzo lubią piłkarzy, którzy na boisku potrafią przekraczać granice. Co chcesz im teraz udowodnić?
– Media społecznościowe to osobna kwestia. Na boisku chcę pokazać, że jestem zawodnikiem, który daje z siebie wszystko i zawsze walczy do końca dla tej koszulki. Teraz muszę odwdzięczyć się za zaufanie przede wszystkim swoją grą.

Olimpico słynie z wyjątkowej atmosfery, a w tym sezonie ponownie będzie gościć mecze Ligi Mistrzów. Jakie zrobiło na tobie wrażenie i jak oceniasz drużynę?
– Widziałem Romę w zeszłym sezonie i była wtedy w świetnej formie. Oglądałem również jej pierwszy mecz w tym sezonie. Sam stadion jest czymś wyjątkowym. Za każdym razem, kiedy tutaj grałem, robił na mnie ogromne wrażenie. Trybuny zawsze były pełne, a kibice niesamowicie gorący. Powrót Ligi Mistrzów na Olimpico i mecze z bardzo silnymi, znakomitymi drużynami stworzą tutaj niesamowitą atmosferę. Jako Roma musimy cieszyć się tymi wieczorami i mieć nadzieję, a przede wszystkim spróbować osiągnąć wielkie wyniki.

Jak duże znaczenie może mieć twoje doświadczenie w szatni, w której jest już kilku zawodników przyzwyczajonych do gry na najwyższym poziomie?
– Drużyna już jest bardzo mocna. Widziałem, jaki potencjał ma ten zespół. Są tutaj zawodnicy tacy jak Cristante, którego znam i który ma ogromne doświadczenie, Dybala czy Mancini, od wielu lat grający w tym klubie. Chcę przede wszystkim pomóc, zwłaszcza że bardzo dobrze znam sposób gry preferowany przez trenera. W szatni są też Donyell i Devyne, dwóch Holendrów. Chcę dołożyć swoją cegiełkę, ale trafiłem do zespołu i kadry, które już teraz są bardzo silne.

Na koniec wiadomość dla kibiców Romy?
– Jestem przeszczęśliwy, że tutaj jestem. Nie mogę się doczekać gry na Olimpico przed wami, bo wszyscy mówią mi, że atmosfera jest tam wyjątkowa. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie tak, jak należy. Daje Roma!

Komentarze

  • Canis
    31 sierpnia 2026, 11:10

    Dobrze że to nie polska liga, bo by mu tego breloczka nie zapomnieli.

    • Totnik
      31 sierpnia 2026, 12:26

      A o co chodzi bo nie kojarzę tematu ? :)

    • samber
      31 sierpnia 2026, 18:24

      Po zwycięstwie nad Romą opublikował zdjęcie środkowego palca z breloczkiem LK i komentarzem: Gdy Twoje korzenie są w Rotterdamie i pokonujesz AS Roma. Za co otrzymał karę, bo wszycy zrozumieli że to chamstwo właśnie na poziomie Feyenoordu – oni to chyba mają w genach. Ale poza tym to podobno miły chłopak :)))))))) I pewnie tak. P.S. Ja mu też nie zapomnę. Nieważne czy autoryzował, to było na jego koncie. Cham to cham. Ale jak u nas jest to życzę mu sukcesów – ma szansę odpokutować. Może coś wypali na laczków? Ma doświadczenie w obrażaniu to czemu nie :)

  • takitam
    31 sierpnia 2026, 14:53

    Zazdrościłem Atalancie tego zawodnika.
    Fajnie, że chociaż przez chwilę będzie biegał w naszej koszulce i oby na wysokim poziomie.