Robinio Vaz jeszcze kilka tygodni temu był kandydatem do wypożyczenia, ale letnie przygotowania zmieniły jego sytuację. Gasperini zaczął testować 19-latka nie tylko jako środkowego napastnika, lecz także bliżej lewej strony, za plecami „dziewiątki”.
Roma sprowadziła Vaza w styczniu jako inwestycję na przyszłość, płacąc za niego około 25 milionów euro. Pierwsze miesiące w stolicy Włoch nie przyniosły jednak oczekiwanego przełomu. Francuz otrzymywał niewiele minut, rzadko miał okazję pokazać swoje możliwości i po zakończeniu sezonu realnie rozważano wypożyczenie, które pozwoliłoby mu regularnie grać. Początek przygotowań również nie był dla niego łatwy, ponieważ problem z kolanem wykluczył go z pracy na około 15 dni. Po powrocie Vaz zaczął jednak wysyłać Gasperiniemu znacznie bardziej pozytywne sygnały.
Podczas letnich sparingów, między innymi przeciwko Cardiff i Borussii Dortmund, Vaz zwrócił uwagę przede wszystkim intensywnością. Agresywnie atakuje piłkę, dużo biega, szuka pojedynków i nie unika pracy bez futbolówki. Właśnie te cechy sprawiły, że Gasperini zaczął zastanawiać się nad szerszym wykorzystaniem młodego zawodnika. Dotychczas Vaz był postrzegany przede wszystkim jako środkowy napastnik. Tymczasem konkurencja na tej pozycji wyraźnie wzrosła. Najpierw przed nim znalazł się Donyell Malen, a później do Romy dołączył również Santiago Castro.
Gasperini zaczął więc sprawdzać Francuza jako jednego z dwóch ofensywnych zawodników ustawionych za napastnikiem. W takim miejscu Vaz może częściej uczestniczyć w grze, atakować przestrzeń z drugiej linii i wykorzystywać szybkość oraz dynamikę, zamiast przez długie fragmenty czekać na podania jako klasyczna „dziewiątka”. Najbardziej interesujący test przyszedł w spotkaniu z Dortmundem. Vaz spędził około 15 minut po lewej stronie za Castro. Na razie był to jedynie eksperyment, ale właśnie w tej strefie Gasperini może szukać dla niego miejsca w nowym sezonie.
Nowa rola może zatrzymać Vaza w Romie
Lewa strona ofensywy pozostaje jednym z obszarów, które Roma chce jeszcze wzmocnić na rynku transferowym. Niezależnie od planowanego zakupu Gasperini potrzebuje jednak większej liczby rozwiązań, a wszechstronność Vaza może okazać się przydatna w długim sezonie. 19-latek dysponuje szybkością, dynamiką i fizycznością, dzięki którym może atakować zarówno środek, jak i boczne sektory boiska. Przesunięcie go niżej lub szerzej pozwoliłoby również wykorzystać jego agresywność w pressingu, który jest jednym z podstawowych elementów futbolu Gasperiniego.
Zmieniła się więc przede wszystkim perspektywa dotycząca jego przyszłości. Jeszcze po zakończeniu poprzedniego sezonu wypożyczenie wydawało się logicznym rozwiązaniem. Teraz Vaz może pozostać w Romie jako zawodnik zdolny do obsadzenia kilku pozycji w ataku: alternatywa dla napastnika, jeden z dwóch graczy za „dziewiątką” albo rozwiązanie na lewej stronie.
Widać, że Gasperini nie znalazł jeszcze dla niego jednej definitywnej pozycji. Wygląda jednak na to, że jego elastyczność może stać się największą szansą Vaza na znacznie ważniejszą rolę w nadchodzącym sezonie.
Komentarze
Dla mnie ten pontoniarz ciągle jest sporą zagadką. Faktycznie mobilny, szybki i intensywny, to on jest. Byle co z tego w końcu dobrego było, bo na razie to chłop niby umie ale tak jakoś jeszcze tego nie potwierdza. Jest młody, można jeszcze trochę poczekać. Może odpali. Do głębi składu się przyda. Szkoda tylko że kosztował takie wielkie pieniądze, bo dzisiaj chyba z większą życzliwością by o nim mówiono.
To prawda, że gdyby kosztował 10 mln to by inaczej sprawy wyglądały. Ale trzeba też uwzględnić moment w którym przyszedł. Mieliśmy ogromne problemy w składzie a Gasperini stale mówił o walce o LM. To że zimą sprowadzili Vaza za grubą kasę też rzuca cień na chłopaka, chociaż to wcale nie jest jego wina.
Robić z niego skrzydłowego i będzie dawał jakość