Co zrobi Massara?

Styczeń trwa, a poirytowany trener wciąż czeka na realne wzmocnienia.

fot. © asroma.com

Gasperini uniknął wczoraj pytań dziennikarzy, bo nie chciał komentować pracy Frederica Massary, co zostało odczytane jako sygnał narastającej frustracji. Dzisiejsze spotkanie trenera z właścicielami, z udziałem Ryana Friedkina, ma być próbą uporządkowania sytuacji, która zaczyna przypominać chaos bardziej niż zaplanowaną strategię, którą obiecano Gasperiniemu.

Problemem nie są już wyłącznie nazwiska, lecz czas. Raspadori i Zirkzee pozostają tematami otwartymi, ale każda z tych operacji grzęźnie w kolejnych warunkach, konsultacjach i sprzecznych sygnałach z zagranicy. United zwolniło Amorima, co sprawia że Zirkzee może wcale nie chcieć odchodzić, licząc na poprawę swojego miejsca w składzie. Raspadori nie spieszy się z decyzją.

Massara, który w najbliższych godzinach ma udać się za granicę, próbuje odblokować jakiekolwiek negocjacje, jednak na razie Roma funkcjonuje w zawieszeniu. Dla Gasperiniego to sytuacja coraz trudniejsza do zaakceptowania, bo styczeń to krytyczny moment sezonu z meczami co 3-4 dni.

Są plotki na temat transferów wychodzących, ale Gasp nie chce słyszeć o odejściach bez gwarancji zastępstw. Tuttosport donosił m.in. o zainteresowaniu Fiorentiny postacią Baldanziego. Roma byłaby skłonna wymienić Baldanziego na islandczyka Alberta Guðmundssona. W najbliższych godzinach lub dniach poznamy więcej szczegółów.
Temat Artema Dowbyka, jak na przykład wymienienie go na Lorenzo Lukkę z Napoli, wydaje się trudny. Ukrainiec ponownie zmaga się z problemem mięśniowym, co sprawia że nie wzbudza on zainteresowań.

Jedyny ruch kadrowy, który zdarzy się w najbliższym czasie to rozwiązanie kontraktu Edoardo Bove. Włoch prawdopodobnie podpisze kontrakt z angielskim Watford.

W skrócie: Roma utknęła. Gasperini chce wzmocnień, Massara czasu, a czas leci.

Komentarze

  • jamtaicho
    7 stycznia 2026, 15:21

    A w Rzymie jedna narracja ciągle. DS do dupy, a Gasperini to z aureolą świętego chodzi. Ten skład co ma to podobno najlepiej w 2025 punktował.

    • Youngpusseydon
      7 stycznia 2026, 17:13

      No tylko dlatego, że reszta topu zawsze gdzie umoczy z ogórkami. Chciałbym obejrzec meczu
      Romy z szeroko pojętym top6 Włoch i myśleć, że będzie to wyrównany mecz, w którym pokażemy walkę i zwycięstwo albo chociaż odwrócenie losów meczu, a nie kolejne spotkanie pasa z gołą dupą.

    • samber
      7 stycznia 2026, 17:45

      Skład ma słabe punkty, ale mamy też wartościowych zawodników. Nie miałem wątpliwości, że Gasperini z tym składem nie zagra tego co Ranieri bo to inni trenerzy. Gasp ma swoją filozofię i wydaje się że do niej dobiera zawodników. Moim zdaniem Ranieri jest też po prostu lepszym trenerem, z większym doświadczeniem. Szkoda że Gasp jest tak mało plastycznym trenerem, bo albo gramy to co on chce i jest ładnie, albo wszystko się wali i trener nie wie za bardzo co zrobić.

    • takitam
      7 stycznia 2026, 19:20

      Sorry Samber, ale Ranieri wykorzystał farta na 10 lat w zeszłym sezonie.
      Nie ma szans, aby wygrywał swoje 1:0 i dociągnął nas do LM teraz. Dodatkowo tej gry nie dało się oglądać.

    • samber
      7 stycznia 2026, 19:29

      Nie mówiłbym o farcie Ranieriego. Jak wcześniej wziął Romę w kryzysie to się o majstra otarł. Masz jednak rację, że całego sezonu by tak pewnie nie ugrał. A co do szczęścia, to Gapserini ma go od cholery. Choćby mecz z Lecce gdzie Ferguson strzela po rykoszecie, a frajer nie trafia setki marzeń (i nikt pewnie nie wie jak on tę piłę uderzył). P.S. Zawsze lubiłem oglądać styl Ranieriego :)

    • takitam
      7 stycznia 2026, 20:02

      Ja jednak chciałbym, aby Roma weszła na poziom topowej Atalanty. Żebyśmy byli w stanie cisnąć każdego w lidze i Europie. No, ale marzenie.

    • riss
      7 stycznia 2026, 20:19

      Nie wydaje mi się że Ranieri jest lepszym trenerem od Gaspeniego. To jest dwóch zupełnie innych trenerów, dwie inne filozofie gry. Zarówno Ranieri uparcie trzyma się swojej taktyce podobnie Gasp, z tą różnicą że Ranieri w zeszłym sezonie miał wg mnie lepszy skład a na pewno skład w dużo lepszej formie. Kilku zawodników mocno zjechało z poziomu choćby Dybala, Dowbyk czy Angelinho, nie mamy Salemakersa dlatego mamy posuchę w strzelaniu bramek. Myślę że nie mamy zbytnio szans na top 4 no chyba że Massara wyciągnie z rękawa jakiś 2-3 wartościowych zawodników.