Transfer Rodrigo Mory do Romy od kilku dni przechodzi przez kolejne warianty finansowe i wydawał się już bardzo bliski finalizacji. Porozumienia nadal jednak nie ma, ponieważ Porto domaga się większych gwarancji, że wypożyczenie 19-latka zakończy się obowiązkowym wykupem.
Roma zainteresowała się Morą na początku tygodnia, gdy stało się jasne, że część wcześniejszych celów ofensywnych będzie trudna do osiągnięcia. Portugalczyk szybko przesunął się wysoko na liście Tony’ego D’Amico, a dodatkowym atutem od początku była wola samego zawodnika. Mora wybrał Romę i osiągnął porozumienie w sprawie pięcioletniego kontraktu. W zależności od źródła jego początkowe wynagrodzenie ma wynosić około 1,7 miliona euro netto za sezon, z możliwością wzrostu w kolejnych latach.
Pierwsza konkretna oferta Romy wynosiła 25 milionów euro za definitywny transfer. Porto oczekiwało jednak operacji wartej około 50 milionów, czyli znacznie więcej, niż Giallorossi byli gotowi zapłacić jednorazowo. W tle pozostawał Galatasaray, lecz z czasem zainteresowanie Turków osłabło, a Mora jasno opowiedział się za przeprowadzką do stolicy Włoch. W kolejnej fazie negocjacji Roma zaproponowała inną konstrukcję. Porto miało otrzymać 25 milionów euro od razu oraz aż 40 procent od przyszłej sprzedaży piłkarza. Giallorossi chcieli jednocześnie zapewnić sobie możliwość wykupienia tego procentu w przyszłości za dodatkowe 20 milionów euro. Portugalczycy oczekiwali w takim przypadku 25 milionów, więc różnica wynosiła pięć milionów.
Ten wariant również nie doprowadził do porozumienia. Wieczorem 11 sierpnia pojawiła się jednak nowa formuła i po raz pierwszy można było mówić o wstępnym ustnym porozumieniu między klubami. Roma i Porto zaczęły pracować nad płatnym wypożyczeniem za około 7–8 milionów euro oraz prawem wykupu za kolejne 42–43 miliony. Cała operacja ponownie osiągała więc wartość około 50 milionów euro. Najważniejszym elementem było to, że prawo wykupu mogło automatycznie zmienić się w obowiązek po spełnieniu określonych warunków. W tamtym momencie dystans między klubami oceniano jako minimalny, Mora czekał na zgodę na wyjazd, a transfer sprawiał wrażenie niemal zamkniętego.
Villas-Boas żąda większych gwarancji. To obecnie główny problem
Rankiem 12 sierpnia okazało się, że do finalizacji brakuje jednak istotnego szczegółu. Prezydent Porto André Villas-Boas osobiście zaangażował się w negocjacje i zażądał korzystniejszych dla portugalskiego klubu warunków uruchomienia obowiązkowego wykupu. Roma chciałaby, aby automatyczny transfer definitywny zależał między innymi od rozegrania przez Morę 60 procent spotkań oraz zakwalifikowania się Giallorossich do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Z punktu widzenia Porto takie kryteria pozostawiają zbyt dużą możliwość, że obowiązek nie zostanie aktywowany.
Według portugalskiego Record Porto przedstawiło własną propozycję: 10 milionów euro za wypożyczenie, 40 milionów obowiązkowego wykupu po spełnieniu prostszych warunków oraz dodatkowy procent od przyszłej sprzedaży. Nie chodzi więc już przede wszystkim o samą wycenę Mory. Obie strony operują wokół łącznej wartości 45–50 milionów euro, ale inaczej chcą rozłożyć ryzyko. Roma próbuje skonstruować transfer w taki sposób, aby płatności rozłożyć na kilka okresów rozliczeniowych i uzależnić największą część wydatku od wyników zawodnika oraz drużyny. Porto chce natomiast mieć możliwie dużą pewność, że za rok otrzyma pełną kwotę wykupu.
Jeszcze w nocy z 11 na 12 sierpnia Roma przedstawiła poprawioną propozycję, która początkowo zwiększyła optymizm. Po kolejnej analizie Villas-Boas ponownie zażądał jednak większych zabezpieczeń. Jorge Mendes prowadzi rozmowy między stronami i naciska na doprowadzenie transferu do skutku. poranek 13 sierpnia sytuacja wygląda więc następująco: Mora chce przejść do Romy, warunki jego kontraktu są zasadniczo ustalone, a także różnice dotyczące całkowitej wartości operacji zostały w dużej mierze zniwelowane. Brakuje natomiast porozumienia w najważniejszej części konstrukcji transferu – Porto chce niemal zagwarantowanego obowiązku wykupu, podczas gdy Roma próbuje pozostawić go zależnym od bardziej wymagających warunków sportowych. Saga trwa, ale obecnie to właśnie ten punkt, a nie sama cena zawodnika, oddziela Morę od przeprowadzki do Wiecznego Miasta.
- Pierwsza oferta Romy wynosiła 25 mln euro za definitywny transfer, podczas gdy Porto wyceniało całą operację na około 50 mln.
- Następnie Roma zaoferowała 25 mln euro i 40% od przyszłej sprzedaży, z możliwością wykupienia tego udziału za kolejne 20 mln; Porto oczekiwało 25 mln.
- Kolejny wariant zakładał płatne wypożyczenie za 7–8 mln euro oraz wykup za 42–43 mln, który po spełnieniu określonych warunków stawałby się obowiązkowy.
- Roma chciałaby powiązać obowiązek wykupu m.in. z rozegraniem przez Morę 60% spotkań i awansem do Ligi Mistrzów.
- Porto proponuje 10 mln euro za wypożyczenie i 40 mln obowiązkowego wykupu przy łatwiejszych warunkach oraz dodatkowy procent od przyszłej sprzedaży.
Komentarze
Co znaczą prostsze warunki?
To, że wystarczy np. 50% rozegranych spotkań i bez awansu do Ligi Mistrzów, itp.
AVB dla mnie zawsze był pajacem, wszystko ogarnięte i klepnięte, a on teraz się pcha z nowymi pomysłami. Nie traciłbym czasu za jajko niespodziankę za 50 baniek, z Porto tak zawsze jest że na każdym kroku coś kombinują.
Nie podoba mi się ten transfer.
Szanujmy się…ariverderci.
Tak szczerze – czy kogokolwiek grzeją nasze transfery? Bo ja ostatni raz zaintrygowałem się Greenwoodem, a reszta to takie mniejsze lub większe ogórki. Nie wątpię, że to idealni gracze dla Gaspa, ale brakuje mi jakiegoś ciekawego nazwiska w stylu Dybali :)
Tak bardzo zależy im na obowiązku wykupu? Czyli jednak chcą się go definitywnie pozbyć a nie tylko dać na ogrywanie na zasadzie dość drogiego wypożyczenia rocznego. Wiedzą, że po roku odejdzie nam chęć do wykupienia? :))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nie wierzę w geniusz tego chłopaka, bo gdyby takim był to te 50 baniek klubu typu Barcelona, Real czy Angole już by wyłożyli.
Cytując pana Kołtonia , już Felix miałbyć super talentem , dla mnie to ta sama historia.
To już wolę El Mela wyciągnąć z kolonii
Szansa minimalna , on chce zostać w bundeslidze a Dortumnd wysłało oferte na 50 mln, gracz już się zgodził.