Nikt nie spodziewał się, że wszystko rozsypie się w tak krótkim czasie. Roma wpadła w wir kompromitacji i niewykorzystanych szans.
Forzaroma.info – F. Balzani | Pierwszego marca, około godziny 22:30, ambicje Romy legły w gruzach i nie odżyły już później, nawet w okresie świątecznym. Gol Gattiego pogrążył zespół, który jeszcze chwilę wcześniej miał siedem punktów przewagi nad piątą lokatą. Choć historia klubu nauczyła kibiców ostrożności, nikt nie spodziewał się tak gwałtownego upadku. W czasie, gdy telefony i gabinety toczyły własne wojny w atmosferze przypominającej „Grę o tron” w wydaniu amatriciana, Roma wpadła w spiralę kompromitacji i niewykorzystanych szans. Od nieudanej pogoni za wynikiem z Bologną, przez porażki z Genoą i Como, aż po fatalną noc na San Siro. Tam światła obnażyły wszystkie słabości drużyny, źle zarządzanej na każdym poziomie – od tych, którzy bez większego przekonania wybrali drogę wymagającą cierpliwości, po tych, którzy mieli uczynić ją bardziej płynną. Na trybunach Claudio Ranieri i Ricky Massara z niedowierzaniem obserwowali katastrofę, za którą ponoszą pełną odpowiedzialność. Trudno powiedzieć, czy podobne refleksje mieli Friedkinowie, oglądając to z amerykańskich rezydencji.
Z pewnością dostrzegł to Gian Piero Gasperini, siedzący na ławce, która od dawna stała się dla niego niewygodna, a pytanie o jego dalszą pracę staje się coraz bardziej aktualne. Ta Roma jest wyraźnie źle zbudowana pod jego styl gry, ale czasem konieczność wymusza rozwiązania. Potrzebny jest plan B, umiejętność improwizacji, jaką prezentowali Mourinho czy sam Ranieri. Decydenci wiedzieli jednak, że to nie będzie to samo. Dlaczego więc powierzać orkiestrę jazzową komuś, kto zna wyłącznie rock? I czemu dziwić się, że Gasperini reaguje nerwowo? To kolejne poważne błędy, które Roma wciąż popełnia — również w kontekście przyszłości. Mowa o przedłużaniu kontraktów z zawodnikami, którzy wyraźnie osiągnęli już kres swoich możliwości, a ich osiągnięcia nie były zresztą szczególnie imponujące, jeśli pominąć dwa sezony w europejskich pucharach. Słynna luka jakościowa nie tylko nie została zniwelowana, lecz jeszcze się powiększyła. W takiej sytuacji trudno o kolejne chwytliwe hasła gwarantujące komplet publiczności czy o przesuwanie na pierwszy plan kwestii stadionu. Tu na wyczerpaniu jest już przede wszystkim cierpliwość.
Komentarze
Czy ja wiem? Dostając bramkę tak szybko wsiedliśmy na nich grając na wyjeździe z mistrzem Włoch. Gdyby nie goli Hakana i indywidualne błędy mogło byc inaczej. Ciężko mieć o to pretensje do siwego.
Mamy kilku grajków którzy ciągną grę jak Wesley,Dybala,Kone i Malen. Wczoraj grał tylko jeden…
No tak, można w sumie powiedzieć że prawie wygraliśmy :)
Praktycznie był remis.
Kibice i dziennikarze Romy jak zwykle biegaja jak kurczaki bez głów. Po stosunkowo łatwym terminarzu już wydawali kasę za LM, teraz atmosfera jakby spadali do Serie B.
Od 5 lat mamy tymczasowy projekt na lata. Jest jeden polski klub (też ze stolicy) co sie teraz bije utrzymanie – moim zdaniem podejście kierownictwa dość podobne.
Kasa na transfery nic nie da jak nie ma się strategii i konsekwencji w jej wydawaniu. No i ma się taki sztab medyczny jak Roma :P
Żeby rok grać dobry futbol i punktować na poziomie najlepszych, aby następnie kompletnie posypać się przez fatalny kwadrans z Juve i zacząć przegrywać wszystko jak leci, to chyba trzeba być Romą. Zaczynam tracić nadzieję, że jakikolwiek trener poradzi sobie z tym genem frajerstwa
Od początku czułem, że z tego nic nie będzie :D To trener Atalanty i tam powinien zostać xD
Ranieri, wracaj na ławkę albo dajcie młodego z jajem, a nie wydmuszkę ;)
Co sezon właściwie to samo, trener nie dostaje takich piłkarzy jakich chce. Poza tym zanim zatrudnili Gaspa raczej mieli pojęcie jaki jest. Powinien zostać na kolejny sezon.
Czy mam pretensje do Gasperiniego o całokształt? Nie. Uważam, że jego osoba powinna być traktowana w Romie jak nie do ruszenia. Polecieć może każdy ale nie trener, przynajmniej jeszcze przez rok. Natomiast mam pretensje za konkretne "epizody". Pomijając już zmiany i przebieg wczorajszego meczu, to nie umiem zrozumieć po co stawia Pellegriniego tak wysoko. Lorenzo praktycznie nic tam nie daje, nie nadaje się do gry kombinacyjnej, nie jest dryblerem. Po ch* go tam Gasp pcha? Nie ma nikogo innego? Nawet Cristante byłby lepszy, o Pisillim nie wspominając (tym bardziej że w destrukcji Pisilli to prawdziwy dzieciak).
Jak dla mnie nic jeszcze nie jest stracone, brak takiego zawodnika jak Dybała w formie jest trudny do zastąpienia…Pellegriniego będę bronił bo nie ma innego gracza Romie z taką dokładną wrzutką, potrafi strzelać a i lubię chłopaka. W meczu z Interem brakowało Wesleya. Gramy dalej a inni też mają mecze między sobą i mogą potracić punkty.
Gasp nie chcę rewolucji, bo boi się że znowu dostanie połowę graczy która do niego nie pasuję, więc już woli grać Cristange czy Celikem. Wypożyczenia ostatnio nam nie wychodzą całkowicie, ale po do był transfer Neila za 20 baniek skoro wiemy że grać potrafi ale nie u nas. Wolałbym jedno szybkie oderwania plastra, nikomu nie przedłużać umowy i wymienić połowę składu, ale nie wiem czy wtedy zatrzymamy Gaspa.