Manu Koné coraz mocniej przyciąga uwagę klubów Premier League. Po Manchesterze United do gry o pomocnika Romy włączyła się także Chelsea, a Giallorossi już sprawdzają możliwe alternatywy na wypadek dużej sprzedaży.
Francuz rozgrywa bardzo dobry mundial, na którym w dużej części występował jako podstawowy zawodnik reprezentacji Francji. Jego drużyna odpadła z walki o finał po porażce z Hiszpanią, ale turniej Koné jeszcze się nie skończył, bo pomocnik Romy ma przed sobą mecz o 3. miejsce. To dodatkowo wydłuża czas oczekiwania na konkretne decyzje, choć zainteresowanie z Anglii już teraz staje się coraz poważniejsze.
Jak podał TeamTalk, Chelsea rozpoczęła pierwsze kontakty z Romą, aby sprawdzić, czy możliwe jest osiągnięcie porozumienia w sprawie transferu Koné. Londyński klub dołącza tym samym do Manchesteru United, którego zainteresowanie Francuzem było znane już wcześniej. Według La Gazzetta dello Sport presja ze strony Premier League wzrosła, a w Trigorii coraz poważniej biorą pod uwagę scenariusz sprzedaży.
Roma wycenia Koné na co najmniej 55–60 milionów euro. Taka operacja byłaby dla klubu bardzo korzystna finansowo, bo sprzedaż za około 55 milionów euro oznaczałaby ponad 40 milionów euro zysku kapitałowego, do czego doszłyby oszczędności na pensji brutto i amortyzacji kontraktu. Sam zawodnik ma być zainteresowany przenosinami do Anglii, podczas gdy wcześniej odrzucił możliwość transferu do Atlético Madryt. Na razie nie ma jednak definitywnego rozstrzygnięcia, a przyszłość pomocnika pozostaje związana także z tym, jak szybko po mundialu pojawi się konkretna oferta.
Koné jest ceniony za fizyczność, prowadzenie piłki i umiejętność przesuwania akcji do przodu. Angielskie analizy zwracają jednak uwagę, że nie jest klasycznym defensywnym pomocnikiem ustawionym przed obroną. Najlepiej wygląda jako środkowy pomocnik typu box-to-box, który może odzyskiwać teren, wchodzić w pojedynki i wyprowadzać piłkę pod presją. To ważny szczegół dla klubów z Premier League, bo jego wartość nie polega wyłącznie na pracy bez piłki, ale przede wszystkim na dynamice i zdolności do przełamywania linii rywala.
Éderson, Engels i Timber na liście Romy
Roma nie chce zostać zaskoczona odejściem jednego z najważniejszych pomocników i już analizuje potencjalnych następców. Najmocniejsze nazwisko to Éderson z Atalanty, którego w ostatniej chwili odrzucił Manchester United. Brazylijczyk zna już Gasperiniego, który w Bergamo uczynił z niego jednego z najlepszych środkowych pomocników w Serie A. To zawodnik łączący intensywność, jakość techniczną i bardzo dużą dynamikę, dlatego pasowałby do pomysłu nowego trenera Romy. Problemem jest cena, bo Atalanta wycenia go na około 45 milionów euro, a dodatkowo interesuje się nim Newcastle. W Bergamo pojawiły się też sygnały dotyczące możliwego przedłużenia kontraktu.
Wśród kandydatów wymieniany jest również 23-letni Arne Engels z Celticu. To profil, który Roma miała już wskazać jako jedną z opcji w przypadku odejścia Koné. Belg jest młodszy od wielu pozostałych nazwisk na liście i mógłby być rozwiązaniem bardziej rozwojowym, choć źródła nie podają jeszcze konkretów dotyczących ewentualnej oferty.
Nowym tropem jest Quinten Timber z Olympique Marsylia. 25-letni Holender podoba się Giallorossim i według Gazzetta.it może stać się realniejszą opcją w kolejnych tygodniach, jeśli za Koné wpłynie oferta przekraczająca 50 milionów euro. Roma musi jednak uważać na konkurencję, bo mocno interesuje się nim Beşiktaş. W tle pozostają także Danilo, Lamine Camara z Monaco i Alan Varela z Porto, choć dwie ostatnie ścieżki są obecnie bardziej odległe. Wszystko zależy od tego, czy zainteresowanie z Anglii zamieni się w konkretną propozycję, którą Roma uzna za wystarczającą.
Komentarze
Danilo tylko na plus jak dla mnie
MU odrzuciło Edersona niby przez problem z kolanem, nie przeszedł drugich testów medycznych, z kolei Atalanta zarzeka się, że wszystko git. Dziwna sprawa.
Co ma Atalanta powiedzieć, że ma zawodnika ze zrujnowanym kolanem? Ja bym powiedział że zdrowy i zabierajcie go sobie od nas.
Danso też odrzuciliśmy po medycznych, a jednak udało mu się wylądować w premier league i kopać (aczkolwiek po czole). Nie narzekałbym gdybyśmy sięgnęli po Edersona na jakiejś przecenie
Teraz cena za Edersona to powimna latac w granicach 15-20 mln a nie 45:). Okazuje sie ze gosc jest tak naprawde loteria z duza szansą na wtopę. Jak juz z niego rezygnuja na testach medycznych to raczej nie z powodu lekkiego zwichnięcia.
Wracamy do LM i zaczyna się AS Roma supermarket. Co zrobić:)
No to jazda z licytacją i niech się przebijają.
Kone 60-65 mln, wtedy można ryzykować z Edersonem za 15-20 mln skoro jego stan zdrowia pozostawia lekkie obawy.
Nie zaczyna się żaden supermarket. Wszyscy wiedzieliśmy że ktoś poleci. W sumie w całęj tej sytuacji zachowujemy się całkiem przyzwoicie. Nie przyjmują pierwszej lepszej oferty. Narazie wcale nie jest tak źle. Kone może załatać dziurę, ale jak to słusznie mówił Sabatini, ważniejsze od tego kto odchodzi jest kto przychodzi.
Dokładnie, jak uda się wywołać licytacje i uzyskać ofertę powyżej 60mln to nie będzie żaden supermarket tylko dobry interes. Ważne żeby za te pieniądze kupić co najmniej dwóch dobrych zawodników, którzy wzmocnią w ogólnym rozrachunku wyjściowa jedenastkę i już będziemy krok dalej
Naprawdę musimy za Kone kogoś ściągać? Zarówno Posiłki jak i El Aynaoui pokazali pod koniec sezonu że potrafią udźwignąć jego pozycję. Jak dla mnie to ewentualnie ten młody Belg do rotacji i tyle
Edersona brać David Promes z Kanady i bosniaka
Kone OuT za 55mln i Ederson In za 40mln ? extra deal nie ma co